LBJ najlepszy w NBA ?

Stacja ESPN przez ostatni miesiąc lockoutu przygotowywała ranking wszystkich graczy NBA. Zestawienie powstało na podstawie opinii ekspertów, z których każdy miał ocenić zawodników ligi w skali od 0 do 10. W ostatnich dniach poznaliśmy czołową 10tkę, wczoraj zaś ogłoszono że nr 1 jest LeBron James. Średnia ocena gwiazdy Heat wyniosła aż 9,91.

Statystyki LBJ za ostatni sezon:

  • 26.7 ppg
  • 7.5 rpg
  • 7.0 apg
  • 51% FG
  • 75.9 % FT
Za plecami Jamesa uplasowali się kolejno Dwight Howard (9,82), Dwyane Wade (9,72), Chris Paul (9,68) i Dirk Nowitzki (9,67). Czołową dziesiątkę uzupełnili Kevin Durant, Kobe Bryant, Derrick Rose, Deron Williams i Blake Griffin. Dziś wieczorem redaktorzy Enbiej przedstawią swoje czołowe 10tki. Tymczasem co Wy myślicie o rankingu ESPN? Czy oddaje sytuację w lidze i czy LBJ rzeczywiście jest najlepszym graczem w NBA?

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

14 komentarzy

  1. Maciuch pisze:

    Wielu go nie lubi, ale garczem jest zdecydowanie najlepszym

    • Łukasz pisze:

      Wade jest lepszy, Howard jest lepszy, Rose będzie lepszy w następnym sezonie a to wszystko dlatego, że Lebron odkąd przyszedł do NBA się prawie nie rozwija koszykarsko tylko masę robi co się odbiło na jego skilach, sprawia wrażenie jak by trudniej niż kiedyś przychodzi mu gra na kosz…. FT prawie bez zmian a to najłatwiej poprawić… manewrów tyłem do kosza brak… w obronie przy jego warunkach też można szukać braków, choć i tak obrońcą jest świetnym ale w tym elemencie na jego pozycji Iguodala czy Brewer pokazują, że jednak można… Typ z takim talentem powinien jednak pokazać, że jest GOAT a nie równać do średniej ligowej.

    • kedziorek pisze:

      Głupoty. Lebron nadal się rozwija. Tylko że psychicznie. Za czasów gry w Cavs Lebron jeszcze wchodził w ten cały cyrk. Poprzedni sezon był jego pierwszym, w którym tak na poważnie miał drużynę z aspiracjami na mistrza. Jego teraźniejsze wypowiedzi świadczą o dużej pewności siebie, jaką nabrał grając przez 1 sezon w Heat. Jestem pewien że w przyszłym sezonie Lebron będzie graczem absolutnie kompletnym i wreszcie zdobędzie to na co każdy jego fan i on czeka.

  2. Bob pisze:

    Szczerze też nie wydaje mi się żeby był najlepszy. Najbardziej zaskoczony jestem tak niską pozycją Duranta.

    Biorąc pod uwagę tylko ostatni sezon nr1 powinien być imho Dirk Nowitzki.

  3. PK pisze:

    Ranking ESPN maksymalnie stronniczy…jest ułożony przez ludzi zakochanych w LeBronie i statystycznych maniaków, którzy zamiast obejrzeć kilka spotkań wolą analizować cyferki (stąd pozycje nr 2 Howarda – totalnie zawyżona).

  4. Krzysiek pisze:

    A Griffin przed Gasol’em i Stoudemire’em? Nie mowiac juz o innych graczach, ktorzy sa za nim… Najwidoczniej wystarczy skakac nad maska samochodu, zeby byc top 10 w nba, zalosny jest ten ranking.

  5. woy9 pisze:

    Grffin przed Amarem to jest maskara dla mnie. STAT miał ALL STAR Season;-)

  6. Felo pisze:

    prawda jest taka ze gdyby Ci sami ludzie ktorzy glosowali..zobaczyli jak ta lista wyglada zmienili by kolejnosc swoich wyborow…

    Wade pomimo gorszych statsow od LBJ wydaje mi sie MVP Miami dlatego powinien byc od niego wyzej a przynajmniej na rowni

    Howard troche przeceniony..ale moze dlatego ze to jedyny center w lidze ktory niszczy w obronie i jego sila w ataku jest czesto nie do zatrzymania..aczkolwiek dalej za slaby ofensywnie aby byc numerem 2..top5

    STAT za Griffinem ? common i love this kid but…Amare byl jednym z 3ech zawodnikow z MVP sezon do czasu przyjscia Carmelo

    nie wiem czemu ale dalej Derona jakos nie widze w top 10…

    meh, no nic…

    hej ENBIEJ zrobmy swoje top 10..do wyboru bedziemy mieli pierwszych 25 zawodnikow : )

  7. ckje pisze:

    Przypominam, ze koszykowka to gra druzynowa, a facet tak zakochany w samym sobie nie moze byc najlepszym graczej w grze druzynowej. Griffin w 1 dziesiatce to tez jakis zart :)

  8. bulls2006 pisze:

    w przeciwieństwie do Was cieszę się z docenienia Griffina, jak dla mnie zasłuzona pozycja. za nisko P. Gasol, za wysoko D. Williams, reszta może być

  9. bulls2006 pisze:

    D. Howard tak wysoko z uwagi na brak dobrych centrów, konkurencji na tej pozycji, tak więc poziom DH robi większe wrażenie niż powinien, patrząc chłodno na jego umiejętności

  10. Bob pisze:

    A nie uważacie, że CP3 jest za wysoko? Jasne, że zdrowy jest najlepszym rozgrywającym w lidze, ale w tym zestawieniu moim zdaniem powinien znaleźć się za Nowitzkim i Durantem…

  11. nerd17 pisze:

    Statystyki nie grają. Po za tym moze w pierwszych 3 kwartach gra dobrze, gorzej z tą ostatnią. Ale to moze wina trenera? ze nie potrafi wykorzystac takiego materiału. Moze gdby lebronem zajal sie P.Jackson to byloby inaczej?

  12. saturn pisze:

    Panowie spokojnie.
    Pewnie nie do końca rozumiemy jakie były kryteria oceny ekspertów, może uwzględniali statystyczny wkład każdego zawodnika w wynik zespołu. W takiej sytuacji Griffin rzeczywiście powinien być w czołówce. Gra co prawda w słabym zespole, ale skutecznie i efektownie. W tym sezonie będzie mam nadzieję bardziej błyszczał. Może najważniejsza była ilość czasu spędzanego na boisku w stosunku do statystyk? Nie wiem.
    Jeśli jednak opiera się to o suche statystyki na mecz, to gdzie jest Kevin Love? Uwzględniając statystykę punktów, zbiórek, asyst, przechwytów, bloków, celności z pola i z osobistych, to Love ma chyba najlepsze wyniki w lidze w sezonie zasadniczym. Oczywiście nie jest graczem formatu Lebrona czy innych z top ten, ale statystycznie… wiadomo, gra w słabszym zespole.
    Eksperci to jednak eksperci, więc pewnie wiedzą co piszą.
    Ja domorosły ekspert postuluję o stworzenie Naszej ENBIEJ Ankiety.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *