Pamiętajmy o Manute Bolu

Wczoraj wspominaliśmy o Rumunie Gheorge Muresanie, który mierząc 231 cm stał się najwyższym koszykarzem w historii NBA. Tyle samo mierzył także Sudańczyk Manute Bol, a obaj panowie spotkali się nawet w pewnym momencie w jednym klubie (Washington Bullets 1994), kiedy Bol podpisał 10-dniowy kontrakt z ekipą ze stolicy. Dzisiaj Manute obchodziłby 49. urodziny. Niestety 19 czerwca 2010 jeden z najbardziej charakterystycznych środkowych w historii ligi zmarł z powodu niewydolności nerek.


Manute Bola należy wspomnieć nie tylko poprzez jego niezwykłą karierę sportową. Jeszcze w czasach, kiedy grał w NBA aktywnie udzielał się w przeróżnych akcjach charytatywnych związanych z jego rodzinnym Sudanem. Zaangażował się w budowę szkół i pomoc finansową pogrążonemu w wojnie domowej Sudanowi. Pochodzącemu z plemienia Dinka Manute w 2001 roku zaproponowano funkcję Misinstra Sportu w Sudanie. Bol nie przystał na propozycję z powodów religijnych. Od urodzenia był Chrześcijaninem, a ministerska teka nakazywałaby mu przejść na Islam.

Właśnie z podziałami religijnymi Manute nie godził się przez całe swoje życie. W otwartej przez niego szkole w Kairze zezwolił na naukę uczniów każdego wyznania. Z tej właśnie placówki na głębokie wody NBA wypłynął Luol Deng.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=M7RM5gFqnOc&w=585]

Czym Bol zasłynął w koszykówce? Już spieszę wytłumaczyć. Do NBA trafił w 1985 roku, wybrany z 31. numerem Draftu przez Bullets. Od pierwszego sezonu w najlepszej lidze świata imponował ilością rzutów jakie blokował. Niespotykany wzrost i nieprawdopodobnie długie ręce pozwalały mu zatrzymywać mnóstwo rzutów swoich rywali. W rozgrywkach 1985/86 zablokował w sumie 397 rzutów, a jego średnia wyniosła aż 5.0!

W sumie przez całą karierę jego statystyki są ewenementem. W latach 1985-94 rozegrał 624 spotkania w NBA. Zdobył w nich 1599 punktów i uwaga………. zablokował 2086 rzutów. Znacie drugiego zawodnika, który zanotował więcej bloków niż punktów w karierze? Podpowiem, nie ma takiego.

W sezonie 1988/89 grając w Golden State Warriors zasłynął z jeszcze jednego niespotykanego dla gracza o jego gabarytach wydarzenia. Ówczesny trener „Wojowników” Don Nelson polecił Bolowi częściej rzucać za trzy. Efekt? W tamtych rozgrywkach Manute trafił w sumie 20 razy zza łuku, a widok składającego się nieporadnie do rzutu zawodnika wzbudzał uśmiech kibiców.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=PSfBRAIT4eg&w=585]

Manute Bol był niewątpliwie postacią nietuzinkową w historii NBA. Tym bardziej patrząc na obecny model zawodowego koszykarza, dążącego do jak największych fortun. Szczególnie w momencie konfliktu finansowego związanego z lockoutem, postawa jaką prezentował Manute zasługuje na największe uznanie.

 

Piotr Gładczak

Miłośnik NBA od prawie 20 lat. Tropiciel ciekawostek statystycznych i wielbiciel NBA lat 90-tych. Nauczyciel WF i właściciel firmy gomaster.pl.

2 komentarze

  1. Geographic pisze:

    Nawet nie musiał skakać przy rzucie :D Świeć Panie nad jego duszą.

  2. Mac pisze:

    Dzięki takim postacią jak Bol ta liga jest tak wspaniała. On i jemu podobni nadają NBA koloru i charakteru.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *