‘Battle for I-95’ w Palestrze za nami

Team Philly mocno powalczył z Melo Stars.

[youtube=http://www.youtube.com/v/Sj612wZSNaQ&w=585]

Za nami najbardziej emocjonujące wydarzenie tego lata, skupiające największą liczbę koszykarzy rodem z NBA. Tydzień od zakończenia Eurobasketu byliśmy świadkami wydarzenia nazwanego jako ‘Batlle for I-95’ w Philadelphii. Naprzeciwko siebie stanęły dwie ekipy: Team Philly i Melo Stars of Baltimore. Pomysł rozegrania takiego spotkania zrodził się z małej (nieco pod publiczkę) sprzeczki pomiędzy Hakimem Warrickiem (graczem Phoenix Suns) i Kevinem Durantem. Powód, które miasto jest lepsze: Baltimore (grali tam kiedyś koszykarze NBA jako Bullets) czy Philadelphia (Kobe Bryant i Allen Iverson tutaj się wychowali, a długo przed nimi Earl Monroe i Wilt Chamberlain).

„Gwiazdy Melo” to ekipa w skład, której weszli Carmelo Anthony, LeBron James, Chris Paul ale niestety nie Kevin Durant (który na początku deklarował chęć gry). „Drużynę Philly” reprezentowali: Tyreke Evans, Jason Thompson (obaj z Sacramento Kings), Hakim Warrick, Kyle Lowry (z Houston Rockets) czy Lou Williams (z Sixers).

To właśnie dwaj ostatni obrońcy byli najskuteczniej grającymi koszykarzami Philly na parkiecie. Przy gorąco dopingującej obie ekipie publice (aż się mocnej tęskni za NBA!) rozgrywający Rakiet zaaplikował rywalom 34 oczka. Natomiast trzy mniej – 31 – dołożył miejscowy Lou Williams. Na swoje konta double double zapisali odpowiednio Evans i Warrick. Pierwszy na poziomie 18 pkt i 18zb a drugi 19pkt i 12zb.

Po drugiej stronie wcale nie błysnął wielką dyspozycją lider Hornets – Chris Paul. Szerszeń zdobył tylko 6 punktów i był mocno w cieniu swoich innych wielkich kolegów. LBJ był najjaśniejszą postacią wieczoru zdobywając aż 43 oczka i zbierając 23 piłki (WOW!). Melo dołożył 31 punktów przy 17 zbiórkach. Niestety gwiazdy nie uchroniły swojej ekipy od porażki 122-131. Co ciekawe, każdy z tych trzech SuperStars rozegrał 48 minut.

Team Philly od pierwszych minut rzucił się na rywala i przejął inicjatywę nad spotkaniem. 22-6, a następnie 35-16 to efekt zbilansowanego ataku miejscowych podczas pierwszej odsłony.

Wydarzeniem spotkania była ostatnia minuta meczu, kiedy żywiołowo dopingująca publiczność wygwizdała Jamesa, którego kilkoma zwodami oszukał Evans. Następnie były najlepszy debiutant wyprzedził gwiazdę zdobył punkty atakując kosz przy wielkiej owacji fanów (131-119).

Cytat spotkania z ust Hakima Warricka:
“After beating that team, I mean we’ve got to be the champs. “We’re taking on all challengers, but they’ve got to come through Philly. So whoever’s next, they’ve come to through us.”

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

3 komentarze

  1. Fan pisze:

    moze wiece gdzie mozna obejrzec cały mecz? :)

    • Redakcja Enbiej.pl pisze:

      wczoraj był na żywo i był streamowany. musisz poczekać na torrenty czy większe fragmenty z Youtube.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *