Dream jako pierwsze w drugiej rundzie

Koszykarki Atlanty Dream jako pierwsze zameldowały się w finale swojej konferencji. Podopieczne Marynel Meadors pokonały po raz drugi rywalki z Connecticut i teraz mogą czekać na rywalki w drodze do finału WNBA. Będą nimi zawodniczki Indiany Fever lub New York Liberty.Słońca z Connecticut wiedziały, że nie mogą pozwolić sobie już na wpadkę, dlatego do meczu w Atlancie podeszły niezwykle skoncentrowane. O ile pierwsza kwarta podopiecznym Mike’a Thibaulta nie wyszla, o tyle po dwóch kolejnych w szeregach Sun pojawiła się wielka nadzieja na odrobienie strat z pierwszego meczu.

Na decydującą część meczu zawodniczki Sun wychodziły z siedmpiopunktową zaliczką i wydawało się, że są na najlepszej drodze do odzyskanai przewagi własnego parkietu. W niej Słońca prowadziły już nawet różnicą 9 oczek, ale to i tak nie wystarczyło, bowiem za odrabianie strat wzięła się m.in. Iziane Castro Marques. Swoje dołożyła jeszcze Lindsay Harding oraz Angel McCoughtry, a Dream powróciły na prowadzenie, którego nie oddały już do końcowego gwizdka.

Dream w meczu tym udowodniły, że potrafią radzić sobie z rywalkami w momencie, gdy swojego dnia nie ma McCoughtry. To była najważniejsza kwestia i największy sprawdzian dla teamu z Atlanty. Ich liderka wywalczyła zaledwie 12 oczek, ale taką samą zdobyczą punktową mogły pochwalić się jeszcze trzy inne zawodniczki i właśnie tak zbilansowany zespół był kluczem do sukcesu w starciu z Sun.

Rywalki starały się jak mogły, ale nie były w stanie przeskoczyć rywalek. 13 punktów i 17 zbiórek to dorobek Tiny Charles, ale to niestety dla niej i dla jej drużyny nie było wystarczające, dlatego też Sun kończą rozgrywki na półfinale Konferencji Wschodniej.

Wynik:

Atlanta Dream – Connecticut Sun 69:64 (16:11, 15:25, 13:15, 25:13)
Punkty: Erika DeSouza 12 (10 zb), Angel McCoughtry 12, Sancho Lyttle 12 oraz Asjha Jones 15, Tina Charles 13 (17 zb), Renee Montgomery 10)

Źródło informacji: SportoweFakty.pl

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *