Końcowy zryw Francji daje jej półfinał

Francja jako trzeci zespół dołączyła do grona półfinalistów po pokonaniu ekipy Grecji. Wprawdzie to „Trójkolorowi” byli faworytami pojedynku, jednak gracze Hellady podnieśli Parkerowi i spółce wysoko poprzeczkę.

Lepiej w mecz weszli południowcy, którzy wykorzystywali bestialską siłę Ioannisa Bourousisa pod koszem i szczelnie bronili dostępu do własnego kosza.

Bardzo szybko zrobiło się 15:4 i w szeregi Francuzów wkradł się niepokój. Szybko jednak odrobili straty i od tego momentu trwała zacięta walka bez wyraźnego wskazania na którąś z drużyn.
Przed ostatnią kwartą wynik brzmiał 43:42 dla Grecji i awans do półfinału był sprawą otwartą. Na cztery minuty przed końcem meczu z Greków jakby uszło powietrze, dwa celne trafienia zanotował bohater ostatnich akcji w tym meczu, kompletnie nie pilnowany Batum, a sami nie potrafili w tym czasie podziurawić kosza Francuzów. Jedyne co im pozostało to faule, po których tylko wzrastała przewaga rywali. Ostatnią część meczu Francja wygrała aż 24:13 i to ona czeka na swojego kolejnego oponenta, którym będzie ktoś z dwójki zespołów: Serbia/Rosja.

Po raz kolejny dobre zawody rozegrał Tony Parker, który zakończył mecz z dorobkiem 18 punktów, 5 zbiórek, 3 asyst i 2 przechwytów. Przebudził się też De Colo, który dodał 16 „oczek” oraz wspomniany wyżej Batum, którego łupem padło 15 punktów. Katastrofalną skutecznością popisał się Noah, który trafił ledwo raz na osiem prób. Ale żeby zbytnio nań nie narzekać – zaliczył też 8 sbiórek.

Grecy trafili zaledwie 3/21 prób z dystansu, co jest warte podkreślenia, gdyż jest to jedna z ich najmocniejszych broni.

Francja – Grecja 64:56 (14:17,13:14, 13:12,24:13)

Francja: Tony Parker 18, Nando de Colo 16, Nicolas Batum 15, Ali Traore 6, Joalim Noah 5, Charles Kahudi 2, Florent Pietrus 2, Mickael Gelabale 0, Kevin Seraphin 0, Andrew Albicy 0, Boris Diaw 0;
Grecja: Ioannis Bourousis 17, Antonios Fotsis 9, Nick Calathes 7, Konstantios Kaimakoglu 6, Nikolaos Zisis 6, Kostas Koufos 5, Konstantinos Papanikolaou 4, Michail Bramos 2, Konstantinos Vasileiados 0;

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *