5on5: Dallas Mavericks

Kontynuujemy cykl 5on5, w którym wraz z Wami odpowiadamy na pytania dot. poszczególnych klubów. Tym razem na tablicę bierzemy  aktualnych mistrzów – Dallas Mavericks.

1) Kidd (38), Marion (33), Nowitzki (33) Terry (33) – czas naodmłodzenie, czy mistrzom należy się jeszcze jedna próba?

2) Tyson Chandler (szacunkowo 12 mln / $ sezon) i JJ Barea (szacunkowo 5 mln $ / sezon) – czy są warci pieniędzy, których oczekują ich agenci?

3) Czy w Mavs jest jeszcze miejsce dla Carona Butlera?

4) Czy Rudy Fernandez dobrze zrobił wybierając Dallas Mavericks?

5) Czy Dirk Nowitzki jest najlepszym Europejczykiem w historii NBA?

Lista odpowiedzi redaktorów Enbiej.pl znajduje się w rozwinięciu. Liczymy na Wasze komentarze i ciekawą dyskusję!

Kidd (38), Marion (33), Nowitzki (33) Terry (33) – czas na odmłodzenie, czy mistrzom należy się jeszcze jedna próba?

Woy: Na pewno trzeba dać mistrzom szansę się wybronić. Wietrzenia składu nie przewiduję a wrócą do gry zawodnicy nieobecni w poprzednich play off Beabouis i Butler czyli mogą być nawet mocniejsi.

Bob: Z jednej strony trzeba utrzymać świetny team spirit. Z drugiej trzeba też myśleć o przyszłości. Dobrym ruchem byłoby dla mnie pozyskanie dobrego i perspektywicznego rozgrywającego, który mógłby przyuczyć się przy Jasonie i kraść mu coraz więcej czasu gry. Kwestią dyskusyjną jest kogo możnaby poświęcić w celu pozyskania takiego gracza. Świetnie gdyby był to np. pakiet Barea + Stevenson.

Quentin: Oczywiście ci gracze wymienieni powyżej muszą zostać, ale przydałby się także młody duch w zespole. O nazwiska na razie ciężko z prostej przyczyny – trwa lokaut.

Gladysh: Celtics po swoim tytule dostali szansę i na to samo zasługują Mavs. Tym bardziej, że Nowitzki dalej wygląda na gracza, który jest w szczycie formy. Kidd potrafi jeszcze powstrzymać Kobe’go, więc w następnym sezonie powalczą na pewno o obronę. Tym bardziej, że do składu dołączył Rudy Fernandez, a ciągle rozwija się JJ Barea.

Mateusz Król: Myślę, że co najmniej jeden z tych zawodników powinien odejść. Jason Kidd zapowiedział ostatnio, że może zagrać jeszcze nawet 2-3 sezony i jego styl gry pozwoli mu na to (podobnie jak np. Ray’owi Allenowi). Moim zdaniem Mavs powinni pożegnać się z Shawnem Marionem. Shawn nie jest już tym samym obrońcą co za czasów Phoenix Suns. Jason Terry natomiast nadal będzie świetnym zawodnikiem i będzie nim przez następne 2-3 lata.

Bargnani: Cuban powinien ich przytrzymać, w końcu rok temu też wielu spisało Mavs na straty. Oczywiście pora powoli myśleć o przyszłości, ale wymiana trzonu od razu po zdobyciu tytułu tylko zburzyłaby chemię i nie przyniosła lepszego rezultatu niż stan jaki w Dallas jest obecnie.

Tyson Chandler (szacunkowo 12 mln / $ sezon) i JJ Barea (szacunkowo 5 mln $ / sezon) – czy są warci pieniędzy, których oczekują ich agenci?

Woy: Na pewno obaj zasłużyli na podwyżkę , ale zastanawiam się czy w innych klubach osiągnęli by tak wielki sukces? Barea może być graczem na lata i godnym następcą Kidda z czasem. Z kolei Chandler jest człowiekiem zagadką a grając dla Bulls, Hornets czy Bobcats miał wielkie wahania formy i ciężko mu było trzymać fason. Z drugiej strony udowodnił swoją wartość i był istotnym wsparciem zespołu, a ze swoich zadań wywiązał się świetnie. Myślę, że Cuban nie będzie szczędził grosza i nie pozwoli odejść Tysonowi do innego teamu, rozbijając zespół. 12mln wg mnie to za dużo na niego.

Bob: Obaj nie są moim zdaniem warci oczekiwanych pieniędzy. Tyson jest defensywnym centrem, a tacy dostają w granicach 6-8 mln za sezon (np. Perkins). Z drugiej strony szkoda byłoby go stracić więc przypuszczam, że Cuban jest skłonny go przepłacić. Barea jest natomiast przewartościowany. Oczywiście jest żywym srebrem z ławki rezerwowych i potrafi rozruszać statycznie grających Mavs, ale nie ma potencjału na bycie pierwszym rozgrywającym w NBA. Nie wyobrażam sobie jak miałby regularnie rywalizować po 38 minut przeciwko Paulowi, Rose’owi czy nawet Westbrookowi.

Quentin: Barea nie jest do końca wykorzystywany, więc myślę że należy mu się szansa. Chandler ma tylu zwolenników co i przeciwników, więc ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Indywidualnie połowa centrów ligi jest od niego lepsza, ale ma wpływ na pozostałych graczy w obronie, których bardzo dobrze ustawia.

Gladysh: Chandler udowodnił w poprzednich rozgrywkach ile znaczy dla Mavs. Ten tytuł to w wielkiej mierze jego zasługa. Jeśli chodzi o portorykańczyka to Mark Cuban musi zrobić wszystko żeby został w zespole.

Mateusz Król: Zdecydowanie. Chandler i Barea mieli ogromny wkład w mistrzostwo Mavericks. Tyson siał postrach w defensywie i trzymał ją „w kupie”. JJ rozbrajał obronę przeciwnika bezpardonowymi, często niebezpiecznymi wejściami pod kosz. O bezradności wobec Portorykańskiego wojownika mogą świadczyć Ron Artest i Andrew Bynum oraz ich pamiętne ciosy w serii Lakers-Mavericks.

Bargnani: Chandler – nie, Barea – tak. Zacznę od JJ’a, bo udowodnił chyba wszystkim jak pożytecznym potrafi być graczem i kwestia jego wzrostu naprawdę nie ma żadnego znaczenia przy jego umiejętnościach jakie posiada. 5 milionów za takiego gracza to dla Cubana złoty interes. Chandler jest tylko przyzwoitym centrem, niezłym uzupełnieniem, a kto normalny rzuca takiemu zawodnikowi 12 milionów na stół?

Czy w Mavs jest jeszcze miejsce dla Carona Butlera?

Woy: Oczywiście, że tak i Rick Carlisle będzie go potrzebował by rotować z Terrym i Marionem. Myślę ,że rola Stevensona spadnie. W dodatku wraca ciekawy obwodowy w osobie Roddiego Beabouis.

Bob: Tak, ale musi sam wywalczyć sobie miejsce. Po straceniu połowy sezonu oczekuję od niego dużego zaangażowania i determinacji, a to w połączeniu z wysokimi umiejętnościami może przynieść same korzyści Mavs.

Quentin: Jest. Ten gość właśnie w najbliższym sezonie będzie miał sporo do udowodnienia.

Gladysh: Jeśli wróci w 100% do dawnej formy to bezdyskusyjnie powinien zostać. Rywalizacja w składzie się zwiększyła, ale to może wpłynąć tylko pozytywnie na wyniki i indywidualną formę.

Mateusz Król: Caron Butler nadal jest dobrym zawodnikiem nieco poniżej kalibru All-Star. Stracił bardzo dużo spotkań z powodu kontuzji, i moim zdaniem w przyszłym sezonie powinien nadal wychodzić w pierwszej piątce. Ma też wartościowe wsparcie w postaci Rudy’ego Fernandeza i DeShawna Stevensona.

Bargnani: Myślę, że tak, ale Cuban i Carlisle powinni przemyśleć czy nie warto Butlera poświęcić dla przyszłości Mavericks.

Czy Rudy Fernandez dobrze zrobił wybierając Dallas Mavericks?

Woy: Rudy miał już dość Portland i chciał zmienić klimat. Jeśli nie sprawdzi się w Dallas to zagrzeje miejsce w Madrycie na dłużej a dograny ma już 4-letni kontrakt z Realem. Tam o granie nie będzie musiał się już martwić.

Bob: Nie. Rudy jest graczem trochę szalonym. W mojej opinii to taki europejski JR Smith. Może rzucić 40 punktów by w kolejnym meczu mieć 0/11 z gry. Mavs są poukładaną drużyną weteranów i jeżeli Rudy zacznie odpalać rzuty z dystansu z nieprzygotowanych pozycji to Kidd, Nowitzki, Terry, Marion czy Stevenson szybko mu wytłumaczą, że tutaj się tak nie gra. Lepiej dla niego byłoby gdyby wybrał ligowego przeciętniaka, w którym miałby więcej swobody.

Quentin: Peja Stojakovic jest już coraz starszy i jest cieniem zawodnika sprzed lat, więc Rudy może okazać się jednym z tych, którzy dodadzą teamowi wspomnianego wyżej „młodego ducha”.

Gladysh: Jeśli Hiszpan po następnym sezonie faktycznie chce grać w Realu Madryt to Dallas jest idealnym miejscem na zakończenie przygody z NBA. Mistrzostwo zdobyte razem z Dirkiem Nowitzkim mogłoby jednak zmienić jego zdanie odnośnie przyszłości.

Mateusz Król: Nie wiem czy Fernandez w ogóle miał cokolwiek do powiedzenia w tej sprawie. Trafił do miejsca, gdzie nie będzie grał więcej niż w Portland, więc to nie będzie dla niego rok jakiś ogromnych postępów. Nawet nie można powiedzieć, że z pewnością będzie grał regularnie, gdyż dobre wrażenie zostawił po sobie DeShawn Stevenson. Według mnie to będzie nieudana przygoda dla obu stron.

Bargnani: Na ten jeden sezon, który podobno został mu przed przejściem do Realu Dallas jest chyba jednym z najlepszych miejsc do kontynuacji kariery. Pozostaje tylko pytanie jak Rudy ustosunkuje się do ilości otrzymanych minut.

Czy Dirk Nowitzki jest najlepszym Europejczykiem w historii NBA?

Woy: W NBA jeśli ktoś z Europy mógłby się równać z Dirkiem to Arvydas Sabonis. Jest mała różnica w tym, iż Niemiec jest postacią numer jeden swojej ekipy. Sabas był ważną częścią Blazers. Ciekawe swoją drogą czy WunderDirk pokusi się o sezon na poziomie MVP i powalczy z Rosem czy Jamesem o drugą w swoim życiu taką statuetkę?

Bob: Ciężko jest to jednoznacznie powiedzieć. NBA widziała już wielu fantastycznych graczy ze starego kontynentu (jak choćby Petrovic, Sabonis, Kukoc, Divac) dodatkowo nie skreślałbym Tony’ego Parkera, który w końcu ma już 3 tytuły mistrzowskie (+ MVP finałów 2007). Poczekajmy jeszcze kilka sezonów, aż Dirk skończy karierę – w tej chwili zdecydowanie jest wśród najlepszych (może nawet przewodzi stawce), ale nie zabezpieczył jeszcze swojej pozycji.

Quentin: Nie. Nie można porównać go z ani z Drażenem Petrovicem, ani z Toni Kukocem ani też z Arvydasem Sabonisem. Z różnych przyczyn tamci nie byli nigdy liderami swoich drużyn, więc nie jest realnym ich porównanie. Jeśli zaś policzyć dokonania w samej NBA tych graczy to oczywiście Dirk ich bije. Pamiętajmy jednak, że Kukoc ma 3 pierścienie:)

Gladysh: Po zdobyciu tytułu w sezonie 2010/11 bardzo się ku temu twierdzeniu przybliżyłem. W NBA Finals 2011 udowodnił, że potrafi dominować niepodzielnie. Niewielu europejczyków umiało to robić.

Mateusz Król: Nie można tego powiedzieć dzisiaj. Nowitzki jeszcze do niedawna był postrzegany zupełnie inaczej, a po wygranych Finałach 2011 jego akcje wywindowały w górę tak jak przed paroma tygodniami kurs franka szwajcarskiego. Ci którzy śledzą ekonomię, wiedzą że frank spuścił z tonu (z powodu celowych działań banku szwajcarskiego, ale nie róbmy już nad tym wywodów) i obecnie znajduje się na poziomie 3,60 zł. Tak według mnie stanie się również z Nowitzkim. Po szczycie formy, Nowitzki jest już na drodze pochyłej swojej kariery. Jednak na pewno Dirk jest jednym z 3 najlepszych Europejczyków w historii NBA. Nie ma wątpliwości.

Bargnani: Jedyny w historii europejski MVP – to chyba najlepszy dowód na słuszność tej tezy.

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

10 komentarzy

  1. Jalba pisze:

    z tego co wiem to MVP z europy to byl jeszcze Tony Parker

  2. Marcin pisze:

    W podstawówce miałem bluzę z ich logo :)

  3. bulls2006 pisze:

    ) Kidd (38), Marion (33), Nowitzki (33) Terry (33) – czas naodmłodzenie, czy mistrzom należy się jeszcze jedna próba?

    Jest ok, ten team wygrał, grając całe play off, lub część finałow bez kilku ważnych graczy, którzy dołączą, będzie fernandez, pewnie będą mieli najszerszy skład, jest więcej niż ok

    2) Tyson Chandler (szacunkowo 12 mln / $ sezon) i JJ Barea (szacunkowo 5 mln $ / sezon) – czy są warci pieniędzy, których oczekują ich agenci?
    żaden z nich na tyle nie zasługuję, nie mówiąc o tym, ze w ogóle koszykarze nie powinni zarabiac takich pieniędze.
    Chandlera jednak muszą zostawić, bo inaczej bardzo zmniejszą się ich szanse na tytuł..
    Ale zawodnikom też powinno zależeć

    3) Czy w Mavs jest jeszcze miejsce dla Carona Butlera?
    jasne, chyba że znajdą kogoś lepszego, a tak realnie to dobry gracz

    4) Czy Rudy Fernandez dobrze zrobił wybierając Dallas Mavericks?
    tak, trener Dallas widzi go u siebie, a to dobry znak. Jak się nie uda to przynajmniej będzie miał szansę na tytuł, ale wydaję się, że będzie ważnym graczem tego zespołu

    5) Czy Dirk Nowitzki jest najlepszym Europejczykiem w historii NBA?
    nie. Sabonis na pewno był lepszy. P. Gasol nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, są też inni obecni i z przeszłości

  4. czubek23 pisze:

    1) Kidd (38), Marion (33), Nowitzki (33) Terry (33) – czas naodmłodzenie, czy mistrzom należy się jeszcze jedna próba?

    Cuban kilka razy w historii swoich zwariowanych transferów pokazał że odmładzanie zespołu dla zasady to nie jest dobry pomysł. Sztandarowym przykładem maże być Nash którego właściciel Mavs uznał za zawodnika w schyłkowej fazie kariery i sprzedał go do Słońc (może to tylko byli źli doradcy). Wiadomo co było dalej. Nash zdobył 2 x MVP. Co by było gdyby cały czas grał razem z Niemcem w Dallas? Może nic a może mielibyśmy kolejną dynastię.
    Teraz Cuban okrzepł i napewno jest dużo mądrzejszy. A jego zespół wcale nie jest taki stary. Myślę, że przy umiejętnym prowadzeniu przez trenera rotacji składem w sezonie regularnym, wymienieni zawodnicy mają jeszcze przed sobą dwa lata gry na wysokim poziomie. Oczywiście Cuban jest zdolny do wszystkiego i być może przygotuje jakiś szalony transfer oby w perspektywie z korzyścią dla swojego zespołu.
    Inną sprawą jest bardzo dobra chemia wśród liderów Dallas. Widać że lubią z sobą grać i ufają sobie nawzajem. Te więzi dodatkowo wzmocniły się po zdobyciu tytułu. A jaki negatywny wpływ ma zabużenie dobrej atmosfery w zespole mającym bić się o mistrzostwo wicieliśmy ostatnio choćby w Celtics po oddaniu Perka.

    2) Tyson Chandler (szacunkowo 12 mln / $ sezon) i JJ Barea (szacunkowo 5 mln $ / sezon) – czy są warci pieniędzy, których oczekują ich agenci?

    Tyson Chandler to obiektywnie jeden z najbardziej przecenianych wysokich w lidze. Zawodnik na max 10 pkt i 10 zb w meczu. Ale to nie ma znaczenia. Ważne jaką rolę pełni w Mavs. A pełni bardzo ważną. Tuż po jego przyjściu na początku ubiegłego sezonu (nawet przed sezonem, po kilkunastu wspólnych treningach) Terry i Novitzki mówili głośno że takiego twardziela i walczaka brakowało do tej pory w ich zespole aby zdbyć tytuł. Teraz wiemy że mieli rację. Myślę że Chandler jest także zawodnikiem który mentalnie dobrze pasuje do zespołu: daje mu potrzebną energię i agresywność w obronie.
    Inni zawodnicy lubią go i ufają mu – wynikało to z wielu wypowiedzi z sezonu i playoffs. Wszystko to będzie musiał także wziąść Cuban przy podejmowaniu decyzji.
    Barea to inna historia, nie ma takiego wpływu na zespół co Chandler. Ale pokazał w kluczowych momentach że można na niego liczyć. Także świetnie wkomponował się w zespół i pasuje do niego. Dobrze by było dla zespołu gdyby został w Mavs.

    3) Czy w Mavs jest jeszcze miejsce dla Carona Butlera?

    Butler to świetny strzelec. Pokazał to w Wizards przez kilka sezonów. Cuban ściągnął go nieprzypadkowo. Mavs potrzebują drugiej, pewnej strzelby jeżeli chcą na poważnie myśleć o obronie tytułu. Butler będzie chciał także udowodnić, że drużyna z nim będzie jeszcze lepsza. Butler pokazał że pasuje do gry zespołu zanim wypadł z rotacji. Jeżeli tylko będzie zdrowy to wróci na swoje miejsce i napewno wzmocni zespół.

    4) Czy Rudy Fernandez dobrze zrobił wybierając Dallas Mavericks?

    Hiszpan przyjdzie do mistrzowskiej drużyny w której każdy zna swoje miejsce i będzie musiał udowodnić swoją przydatność. Celem Mavs w następnym sezonie będzie obrona tytułu a nie tylko dobry wynik w playoffs jak było w Portland.
    Hiszpan będzie też po Mistrzostwach Europy a to pewnie znajdzie swoje odbicie w jego grze – myślę o zmęczeniu w kontekście stabilności formy.
    Reasumując: wartościowy i ciekawy gracz który jeżeli tylko będzie zdrowy a jego forma stabilna ma szansę stać się ważnym graczm drużyny.

    5) Czy Dirk Nowitzki jest najlepszym Europejczykiem w historii NBA?
    Statystycznie bezapelacyjnie. Nikt z Europy nie rzucił w NBA tylu punktów i nie zagrał takiej liczby Allstars. Poza tym Dirk ma pierścień. Tytuł zdobyty jako lider i pierwsza opcja drużyny. Zresztą tym liderem jest w Mavs od dekady. Nie można powiedzieć tego o żadnym graczu z Europy.

    Sabonis był naprawdę niesamowitym graczem, bardzo inteligentnym. Jednym z moich ulubionych ever. Być może najlepszym jaki tradfił do NBA. Ale tego się nie dowiemy nigdy.
    Trafił do NBA już u schyłku swojej kariery po wielu kontuzjach a i tak pokazł ogromną klasę, najlepszy sezon rozegrał w wieku 33 lat a grał do 38.

    Woy napisał: Ciekawe swoją drogą czy WunderDirk pokusi się o sezon na poziomie MVP i powalczy z Rosem czy Jamesem o drugą w swoim życiu taką statuetkę?
    Myślę że Dirk ma w nosie drugą statułetkę. Zdobył tytuł. Po tylu latach ciężkiej pracy wreszcie mu się udało. Poza tym Dirk pokazał wiele razy że dla niego w pierwszej kolejności liczy się zespół a nie indywidualne zdobycze i myślę że na tym się będzie koncentrował w najbliższych sezonach – na obronie tytułu i na tym żeby swoją grą wspierać zespół nawet kosztem indywidualnych statystyk.
    Trzeba także zrozumieć że NBA to wielki biznes przede wszystkim i polityka.
    Tutaj chodzi o promowanie młodych, zdolnych i efektownych zawodników (z naciskiem na młodych). Taki 34 letni gracz musiał by zagrać naprawdę wybitny sezon, a młodzi gniewni mieć fatalne osągnięcia, żeby liga przyznała mu MVP.

    • Woy9 pisze:

      zauważ ,że Dirk prowadził w wielu rankingach i notowaniach MVP poprzedniego sezonu do momentu kontuzji. nie uważam też ,iż odda tytuł bez większej walki i równej formy.

  5. czubek23 pisze:

    Tylko dwóch graczy w historii przyznawania nagród MVP zdobyło tą nagrodę w wieku 34 i więcej lat. Byli to Jordan i Karl Malone. Nie sądzę żeby Nowitzki do nich dołączył chociaż życzę mu tego serdecznie.
    NBA jest jednak nastawiona na promowanie młodych graczy którzy mają stawać się wizytówkami ligi a nie weteranów u schyłku swoich karier.
    Polityka panie …
    PS Nowitzki urodził się w połowie czerwca więc gdyby zdobył tą nagrodę za następny sezon w momencie jej odbieania miałby jeszcze 33 (chociaż rocznikowo 34).

  6. woy9 pisze:

    Tak tylko ,że Malone po raz pierwszy a Jordan po raz kolejny. Także dla Dirka byłby to kolejny raz więc nie ma powodów by myśleć ,że nie będzie mu zależało lub nie będzie mu się chciało. Wiadomo też – bez niego w formie Dallas daleko nie zajedzie. Niemiec spokojnie może pograć na podobnym poziomie przez dwa kolejne sezony.

    • czubek23 pisze:

      Tak dla porządku Malone nie po raz pierwszy tylko też po raz kolejny.
      Pierwszy MVP otrzymał dwa lata wcześniej w wieku 33 lat za sezon 96-97. Ale oddalamy się od meritum. O tytuł dla Niemca może być ciężko: długie i intensywne świętowanie (wiadomo jak Niemiec lubi piwko) i Mistrzostwa Europy nie będą mieć dobrego wpływu na stabilność jego formy. Choć z drugiej strony do etyki jego pracy na przestrzeni całej jego kariery nie można mieć przecież większych zastrzeżeń. Tak jak napisałem wcześniej życzę mu MVP choć wolałbym żeby oszczędzał się w sezonie (nawet skróconym) i skoncentrował się na playoffs i obronie tytułu.

  7. Fan pisze:

    1. Nie czas. Stać ich na kolejny tytuł, jednakże Kidd teoretycznie bedzie potrzebowac wiecej minut na ławce, chociaz jak pojdzie w slady Granta Hilla, to bezie mogl biegac i ze 40 minut. ;o)
    2. W minionym sezonie z pewnością tak, gdyz mistrzostwo jest becenne.
    3. Jest, jak najbardziej.
    4. Bardzo dobrze.
    5. Obecnie tak, chociaż patrząc na zdobyte tytuły mistrzowskie, to powiedziałbym Manu Ginobili.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *