Dzień na Eurobaskecie według Enbiejowego (2)

Wczoraj na litewskich parkietach mogliśmy zobaczyć koszykarzy z drużyn walczących o ćwierćfinał w grupie E. Jej obsada jest bardzo mocna, toteż w każdym spotkaniu mogliśmy zobaczyć przynajmniej kilka tuz nie tylko europejskich, ale i amerykańskich parkietów. Ale to już wiecie. Czas sprawdzić, kto z kim grał i kto był lepszy.

Hiszpania 84:59 Serbia

Prawdziwy pogrom. Pogrom, który zapewnił Hiszpanom miejsce w ćwierćfinale. Co do meczu to można go określić tak – najlepsi koszykarze Hiszpanii udowodnili swoją koszykarską wyższość nad Serbami, którzy nie umieli uporać się z braćmi Gasol czy J.C. Navarro. Tym pierwszym kroku próbował dotrzymać Nenad Krstic, ale, umówmy się, to nie ta liga.

Najlepsi strzelcy: PAU (26) – KRSTIC (12)

Najlepsi zbieracze: MARC (10) – KRSTIC (7)

Najlepsi asystenci: NAVARRO (5) – TEODOSIC, MARKOVIC (6)

Najlepsi złodzieje: NAVARRO (3) – BJELICA, SAVANOVIC, PEROVIC (1)

Najlepsi blokujący: PAU (2) – BJELICA (1)

Hottest shooter: PAU (9/11 FG w 23 minuty) – KRSTIC (5/6)

Player of the game: PAU GASOL

Inne statystyki:

BRACIA Nie tylko Pau brylował pod koszami, ale także jego brat, Marc, który uzbierał dziś 20 punktów i 10 zbiórek.

ZBIÓRKI Serbia przegrała deski 29-40, nikt nie potrafił powstrzymać grasujących w okolicach trumny Gasolów (18 zbiórek), 10 zbiórek dorzucili też Calderon i Fernandez. Tyle samo (5) zbiórek, po stronie serbskiej, miał Milan Macvan, wicelider swojej drużyny w tej kategorii.

ZRYW Trzecią kwartę Hiszpanie zaczynali z 11-punktową przewagą, która przerodziła się następnie w 9 punktów, by dzięki 14 punktom Hiszpanii z rzędu osiągnąć bezpieczne, 23-punktowe rozmiary. Duży w tym udział miał Pau Gasol, który w trzeciej odsłonie zdobył 8 punktów.

 

O sytuacji Hiszpanii w tabeli za chwilę, najpierw natomiast Serbia, która zajmuje piąte miejsce w tabeli grupy E. Ma szanse na awans, ale o czwartą lokatę będzie musiała bić się z Turcją i Niemcami, które mają taki sam bilans (1-3) jak Serbowie. Z kolei Hiszpania znajduje się na drugim miejscu, za niepokonaną Francją, ale, przypomnę, ma już pewne miejsce w ćwierćfinale.

 

Niemcy 73:67 Turcja

 

Niemcy osiągnęły swoje pierwsze zwycięstwo w drugiej fazie turnieju, zachowując dzięki temu szanse na awans. Co prawda nadal okupują ostatnią lokatę, ale wspomniałem wcześniej, że ich bilans jest taki sam, jak czwartej Turcji, także wszystko może się zmienić.

W tym meczu dobrze spisali się tradycyjnie Kaman i Nowitzki, natomiast objawieniem okazał się Schwethelm, ale o tym za chwilę.

Turcy w tym meczu opierali się na swoich podkoszowych – Kanterze i przede wszystkim Asiku – zawodzili zaś skrzydłowi – Turkoglu i Ilyasova zanotowali bardzo słabe występy (razem 5/22 z gry). Double-double Asika oraz 100-procentowa skuteczność Kantera prawie zrekompensowała Turcji niepowodzenia dwójki liderów, ale wszystko rozstrzygnęło się na linii rzutów wolnych, o czym w zakładce innych statystyk.

Najlepsi strzelcy: KAMAN (20) – ASIK (19)

Najlepsi zbieracze: DIRK, KAMAN (7) – ASIK (11)

Najlepsi asystenci: SCHAFFARTZIK (5) – HEDO (3)

Najlepsi złodzieje: BENZING (2) – ONAN (2)

Najlepsi blokujący: KAMAN (3) – HEDO (1)

Hottest shooter: SCHWETHELM (5/8 FG) – ASIK (9/15)

Player of the game: DIRK NOWITZKI

Inne statystyki:

NIE TYLKO DIRK I CHRIS Ale też Philip Schwethelm doprowadził dziś Niemcy do wygranej. 11 punktów w czwartej kwarcie – takiego wyniku nie powstydziłby się nawet Nowitzki, którego wyczyny w ostatnich 12 (lub 10, w reprezentacji) minutach znamy wszyscy.

NA LINII Nie bójmy się tego stwierdzenia – to rzuty wolne, lepiej wykonywane przez naszych zachodnich sąsiadów, dały im wygraną – 12/13 Niemców przy słabym 10/22 Turcji, a także 4 rzuty wolne trafione w końcówce przez Dirka. Emir Preldzić również rzucał w crunch-time 4 wolne, ale raz się pomylił.

 

Litwa 67:73 Francja

 

Francja nadal niepokonana! Parker i De Colo – bezsprzecznie ta dwójka zapewniła dziś Francji nie tak pewną wygraną, bowiem na mniej niż 6 minut do końca był remis 54-54, ale run 12-3 znacznie zbliżył Francuzów do siódmej wygranej na tym turnieju. Litwini zbliżyli się jeszcze na 85 sekund do końca na cztery punkty, ale bliżej nie podeszli.

Głównym bohaterem tego spektaklu był jednak De Colo. 21 punktów, 4 zbiórki i aż 5 przechwytów – chcielibyście czegoś więcej od tego zaledwie 24-letniego gracza? Do tego 19 punktów Parkera i bardzo dobra dyspozycja Noaha, szczególnie na deskach, bo skutecznościowo było trochę gorzej (2/8).

Najlepszymi w kadrze Litwy byli Valanciunas (12 pkt) i Jasaitis (13).

Najlepsi strzelcy: DE COLO (21) – JASAITIS (13)

Najlepsi zbieracze: NOAH (13) – JANKUNAS (9)

Najlepsi asystenci: BATUM (3) – JASIKIEVICIUS (6)

Najlepsi złodzieje: DE COLO (5) – 6 graczy (1)

Najlepsi blokujący: 3 graczy (1) – VALANCIUNAS (3)

Hottest shooter: DE COLO (8/14) – VALANCIUNAS (5/7)

Player of the game: NANDO DE COLO

Inne statystyki:

STRATY Litwini popełnili ich aż 16 (Francja 10), a ich rywale zamienili je na 13 punktów.

 

Francja jest już pewna awansu, natomiast Litwa, zajmująca trzecie miejsce z bilansem 2-2 powinna wygrać z Niemcami, by być spokojna o ćwierćfinał.

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *