NCAA w przerwie: Andre Drummond w UConn

Początek sezonu koszykarskiego w NCAA zbliża się wielkimi krokami. Tymczasem w okresie wakacyjnym dzieje się wiele interesujących rzeczy. Dziś będzie o niespodziewanym dołączeniu do drużyny mistrzów NCAA z Connecticut 18-letniego niezwykle utalentowanego środkowego Andre Drummonda. Jego przyjście sprawiło, że drużyna trenera Jima Calhouna stała się z miejsca jednym z faworytów do tytułu.

Andre Drummond był jednym z najbardziej dominujących zawodników na poziomie szkół średnich. Ten mierzący 208 cm i warzący 125 kg środkowy w ubiegłym sezonie reprezentował szkołę St. Thomas More i po jej wcześniejszym ukończeniu miał dołączyć na ten sezon do prep school Wilbraham & Monson Academy. Pod koniec sierpnia niespodziewanie ogłosił jednak na swoim twitterze, że dołączy rok wcześniej do Connecticut Huskies. Błyskawicznie we wszelkich draftowych mockach awansował na czołowe miejsca w przyszłorocznym drafcie (#2 ESPNU Class of  2012). Będzie miał wtedy już skończone 19 lat i będzie mógł dołączyć do NBA.

Jego przyjście do UConn z pewnością nie było bez znaczenia dla trenera Jima Calhouna, który powoli przymierza się do emerytury. Z Drummondem na centrze coach Huskies będzie mógł przesunąć Alexa Oriakhi (9.6 pts, 8.7 reb, 1.6 blk) na jego naturalną pozycję silnego skrzydłowego. Z takim duetem podkoszowych i swingmanem Jeremym Lambem (11.1 pts, 4.5 reb) na obwodzie Connecticut mimo utraty Kemby Walkera znów będzie liczyć się w walce o mistrzostwo. Drummond będzie mógł rozwinąć się pod skrzydłami Calhouna, a Calhoun powalczyć o tytuł mistrza NCAA back-to-back (byłoby to jego 4 mistrzostwo w karierze). Warto dodać, że trener UConn wyszkolił już wielu podkoszowych, którzy poszli z wysokimi numerami w drafcie: Emeka Okafor, Hasheem Thabeet, Josh Boone czy Charlie Villanueva.

Ciekawe jest to, że Huskies nie mieliby wolnego stypendium dla Drummonda, gdyby nie to, że  center Michael Bradley zdecydował się zrezygnować ze swojego. Connecticut ma obecnie w puli tylko 10 stypendiów koszykarskich – o trzy mniej niż normalnie – ze względu na sankcje NCAA związane ze słabymi wynikami akademickimi uczelni. Bradley pozostanie jednak w składzie. Mimo rezygnacji ze stypendium będzie mógł otrzymywać pomoc finansową ze względu na to, że przez 7 lat przed rozpoczęciem studiów przebywał w domu dziecka. Konieczność rezygnacji ze stypendium jednego z zawodników na rzecz przybywającego na uczelnię utalentowanego freshmena wzbudziła w Stanach sporo kontrowersji.

3 komentarze

  1. bulls2006 pisze:

    jak patrzę na tych wyskolonych to nabieram wątpliwości czy dobrze zrobił idąc tam:)

  2. bulls2006 pisze:

    myślę, że mu zrekompensują strate.
    Obcieli im trzy stypendia- na pewno nie zakoszykówkę:), widocznie nic oprócz niej tam nie ma

  3. ckje pisze:

    O ku@#$ ale typ ma handling i jak on sie rusza! Przeciez to jest Hakeem XXI wieku :) Na takiego centra czekalem od dawna, bo jednak howard za sztywny i jak mowil sam Shaq nigdy nikogo nie zdominowal :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *