Dwa mecze i dwie niespodzianki w WNBA

Dwa mecze i dwa niespodziewane rozstrzygnięcia – tak wyglądała noc z czwartku na piątek na parkietach ligi WNBA. W stolicy USA potknęła się rozpędzona ekipa Atlanty Dream, której nie pomogło nawet 30 punktów Angel McCoughtry.

W Verizon Center koszykarki Washington Mystics ograły Atlantę Dream, gdyż doskonale zagrały Crystal Langhorne oraz Matee Ajavon. Ta druga wywalczyła 11 ze swoich 19 punktów w czwartej kwarcie, co było kluczowe dla zwycięstwa. Najwięcej uwagi poświęcono jednak innej zawodniczki, która zadebiutowała w tym sezonie na parkietach WNBA. Mowa o Monique Currie, która powróciła do gry po kontuzji zerwania więzadeł krzyżowych w lewym kolanie, której nabawiął sie grając w Turcji.

Monique była cały czas z nami i z ławki przekazywała nam ważne uwagi i swoje spostrzeżenia na temat naszej gry. Teraz najlepszą dla nas informacją jest fakt, że mamy ją już z nami na parkiecie – powiedziała o niej Jasmine Thomas. Currie w swoim debiucie spędziła na parkiecie nieco ponad 9 minut, a w tym czasie zapisała w statystykach 8 punktów i 3 zbiórki.

Wśród pokonanych brylowała Angel McCoughtry, ale jej popisy strzeleckie były niewystarczające na solidną tego dnia ekipę Mystics. – Od jakiegoś czasu z każdym kolejnym meczem robiłyśmy postęp. Ten występ jest takim chwilowym postojem, a od kolejnego znów nasza gra będzie coraz lepsza – skomentowała porażkę autorka 30 punktów. Na usprawiedliwienie porażki Dream można wskazać absencję Eriki DeSouzy.

W innym czwartkowym meczu Phoenix Mercury, grające nadal bez Penny Taylor, poległy w San Antonio z tamtejszymi Silver Stars, wśród których brylowała Jia Perkins. Doświadczona rzucająca wywalczyła 23 punkty i była najskuteczniejszą zawodniczką w swoim zespole.

Nie chciałyśmy poddać się bez walki, gdyż wiedziałyśmy jak trudny rywal czeka nas do ogrania, jak duży mur musimy przeskoczyć, żeby cieszyć się z triumfu – skomentowała pojedynek. – Zagrałyśmy twardo i skutecznie, a to dało super efekt.

Wśród Mercury najskuteczniejszą okazała się zastępująca w pierwszej piątce Taylor DeWanna Bonner, która również uzbierała 23 oczka. Australijka opuściła drugi kolejny mecz z powodów skurczów mięśni w plecach. Przypomnijmy, że wcześniej z tego samego powodu pauzowała Diana Taurasi.

Wyniki:

Washington Mystics – Atlanta Dream 85:81 (25:24, 17:22, 22:18, 21:17)
Punkty: Crystal Langhorne 25, Matee Ajavon 19, Jasmine Thomas 12 oraz Angel McCoughtry 30, Alisona Bales 11, Sancho Lyttle 10

San Antonio Silver Stars – Phoenix Mercury 86:68 (20:21, 22:15, 22:11, 22:21)
Punkty: Jia Perkins 23, Becky Hammon 16, Danielle Robinson 15 oraz DeWanna Bonner 23, Diana Taurasi 18, Candice Dupree 8

Info za: SportoweFakty.pl

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *