Zapowiedź Eurobasketu 2011 – Macedonia

Macedonia to koszykarski kopciuszek w porównaniu z najpotężniejszymi europejskimi zespołami. Posiada w swoim składzie jednak jednego zawodnika robiącego różnicę. Czy na tyle żeby awansować do kolejnej rundy?


Macedonia awansowała na litewski Eurobasket dość pewnie, zajmując drugie miejsce w grupie kwalifikacyjnej za Wielką Brytanią, a wyprzedzając Ukrainę, Bośnię i Węgry. Dwa lata temu w Polsce awansowali do drugiej fazy mistrzostw, w której wygrali z Niemcami i przegrali minimalnie (69-71) z Rosjanami w meczu decydującym o awansie do ćwierćfinałów. Na polskich parkietach liderem zespołu był naturalizowany Amerykanin Jerremiah Massey.

Teraz także trener Marin Dokuzovski postawił na jego rodaka Bo McCalebba. Ten drugi jest jednak o wiele lepszym koszykarzem. 26-letni rozgrywający Montepaschi Siena pochodzi z Nowego Orelanu. Po studiach na miejscowym Uniwersytecie mimo świetnych statystyk (23.2 pkt., 4.5 zb., 3.1 ast., 2.4 prz.) nie miał szans na angaż w NBA. Po studiach postanowił wyjechać do Europy, a mianowicie do zespołu ligi tureckiej Mersin BB. Kolejny sezon był dla niego przełomem. W październiku zakontraktował go Partizan Belgrad szykujący się do podboju Euroligi. Rozgrywki 2009/10 zakończył w Final Four tych najlepszych europejskich rozgrywek. Sam był jednym z liderów zespołu notując średnio 13.4 punktów i 3.4 asysty. Po tak udanym roku podpisał trzyletni kontrakt z Montepaschi Siena gdzie wyrósł na jednego z czołowych rozgrywających w Europie.

Skąd jego macedoński paszport? To jest właśnie pytanie, które bardzo mnie nurtuje. Jeśli coś o tym wiecie proszę o info w komentarzach.

McCalebb jest zawodnikiem decydującym o każdej akcji w wykonaniu reprezentacji Macedonii. Pomimo urazu palca zdecydował się na występy w barwach swojej „przyszywanej” drużyny. Wystąpił w ostatnich pięciu meczach Macedończyków w okresie przygotowawczym. Dwa z nich wygrali, a jeden minimalnie przegrali z Niemcami. W sumie w dziesięciu tegorocznych meczach towarzyskich udało się im wygrać trzy razy w tym 66-57 z Polską.

Amerykanin jest bardzo inteligentnym, dobrze kreującym grę zawodnikiem przy czym rzuca najwięcej punktów w swojej reprezentacji. Sprawdza się idealnie w kontratakach oraz podczas penetrowania strefy podkoszowej przeciwników. W ostatnich rozgrywkach Euroligi trafiał tylko 28.6%  rzutów z półdystansu co jest tak naprawdę jego jedyna wadą. W zamian trafiał aż 43.8% rzutów za trzy.
Kto jeszcze zagra w pierwszej piątce oprócz mierzącego 178 cm zawodnika z Nowego Orleanu? Drugim najgroźniejszym graczem Macedończyków jest nowy zawodnik Anadolu Efesu Vlado Ilievski (189 cm). Ten niezwykle doświadczony 31-letni koszykarz ma za sobą dziesięć lat gry w Eurolidze. W ostatnich rozgrywkach w barwach Olimpiji Lublana rzucał 10.8 punktów w każdym spotkaniu.  Jest przyzwoitym obrońcą i niezłym strzelcem, który u boku McCalebba ma szansę na otrzymanie kilku piłek na czystych pozycjach po uwolnieniu.

Pozostałe miejsca w wyjściowym składzie powinni zająć: Vojdan Stojanovski (194 cm), Todor Gechevski (209) i Pero Antic (210). Ten ostatni to przyzwoity, potężny center potrafiący całkiem udanie przepchnąć się pod koszami. Wspierać go powinien spędzający więcej czasu na obwodzie Gechevski i Pedrag Samaradziski (214 cm, Lietuvos Rytas), który bardzo ciężko wypchnąć spod kosza, a dodatkowo dysponuje niezłym rzutem z półdystansu.

Z ławki sporo minut powinni dostać także Darko Sokolov i Damjan Sotjanovski (brat Vojdana).Niewątpliwie wszyscy pozostali gracze pozostaną w cieniu McCalebba. On rządzi tą drużyną i tylko od niego będzie zależało czy Macedonia awansuje dalej.

Na co stać Macedonię? Jeśli uda im się wygrać w bezpośrednich pojedynkach z Bośnią, Finlandią i kimś z trójki Czarnogóra, Chorwacja i Grecja powtórzą sukces sprzed dwóch lat. Umiejętności Czarnogórców stawiam jednak sporo wyżej i dla McCalebba i spółki pozostanie prawdopodobnie najgorsze czwarte miejsce w grupie.

Piotr Gładczak

Miłośnik NBA od prawie 20 lat. Tropiciel ciekawostek statystycznych i wielbiciel NBA lat 90-tych. Nauczyciel WF i właściciel firmy gomaster.pl.

3 komentarze

  1. woy9 napisał(a):

    Petr Naumovski team. To był gość, który pokazał Polsce jak grać w basket;-)

  2. Piotr Gładczak napisał(a):

    Pamiętam doskonale. Miałem o nim wspomnieć w tekście i ostatecznie zapomniałem:) Z tego co pamiętam to rzucił nam kiedyś chyba 47 lub coś koło 50 punktów w eliminacjach jednego z Eurobasketów:)

  3. pitrekk napisał(a):

    mam tak samo. słyszę Macedonia, myślę Petar Naumoski. Dokładnie było to 49 punktów i chyba coś koło 10 asyst (nie wiem nawet czy nie kilkanaście) przy wyniku oscylującym wokół 70-80 punktów. Generalnie na palcach jednej ręki można było policzyć akcje,w których nie punktował ani nie asystował Naumoski. Dodaj do tego fakt, że wszyscy którzy próbowali go bronić (pluta, kościuk, zieliński) spadli za faule i mamy najbardziej zdominowany przez jednego gracza mecz jaki miałem przyjemność widzieć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *