Zapowiedź Eurobasketu 2011 – Grecja

Grecja to jedna z najbardziej osłabionych drużyn na tegorocznych Mistrzostwach Europy. Nie zmienia to faktu, że w grupie C i tak będą faworytem, a droga do ćwierćfinału nie powinna być dla nich szczególnie wyczerpująca. Na co będzie ich stać kiedy na drodze pojawią się inni europejscy potentaci?



Sparingi pokazują, że na dużo. 62-38 z Turcją. Tak, nie pomyliłem się pisząc 38. Wszystko to na pikniku turnieju BEKO Supercup w Niemczech gdzie wygrali jeszcze bez większych problemów z reprezentacją gospodarzy oraz Belgią. Wracając do tego nieszczęsnego dla Turków wieczoru, w tym momentami okropnym dla oka widowisku nie doszło omal do wydarzenia bezprecedensowego. Przegrani ledwo co wydusili 2 punkty w ostatniej kwarcie… Jak więc widzicie z defensywą Greków wszystko w porządku. Później zatrzymali Dirka na 11 punktach, a w meczu z Belgami trochę się rozluźnili i pozwolili im na 61 punktów.

Ofensywa mogłaby co prawda wyglądać trochę lepiej. Gra opierała się na podwaniu w pomalowane gdzie Koufos, Fotsis i Bourousis wykonowali niezłą pracę. Bardzo widoczny jest brak Diamantidisa, Papaloukasa i Spanoulisa. Ci pierwsi po latach zakończyli reprezentacyjne kariery i skupiają się na piłce klubowej, Spanoulisa dopadła kontuzja. W takiej sytuacji grecki obwód nie zachwyca ani nazwiskami, ani samą grą i poza przebłyskami Zisisa trudno doszukać się wielu pozytywów.

W ostatnim czasie Grecy zagrali także na turnieju w Atenach. Kolejno 83:54 z BYU, 101:67 z Bułarią i klops na zakończenie – porażka z Włochami po dogrywce. Znów nieźle spisywali się Koufos i Borousis. Pierwszy rzucił 24 punkty Brigham, drugi 26 Italii. Równo grał także Fotsis, który robił swoje także w BEKO Supercup, a 2 niezłe występy zanotował Vasileiadis. Jak łatwo policzyć bilans ostatnich 6 spotkań – 5-1. To nie jedyne sparingi Greków w okresie przygotowawczym. Wcześniej na Cyprze poradzili sobie z Rosją, Izraelem i Polską.

Na Eurobaskecie zabraknie także Sofoklisa Schortsatinisa. Były szachista, a aktualnie jeden z najlepszych centrów Euroligi pojechał wspierać chorującą dziewczynę. W ostatnich latach Sofo opuścił tylko ME 2007 – postawa podkoszowych w spotkaniach towarzyskich daje jednak Grecji nadzieję, że brak wyboru Clippers z 2003 roku nie będzie aż tak widoczny.

Trenerem tej drużyny będzie Ilias Zouros, który sprawuje tą funkcję od marca tego roku. Pracę z kadrą dzieli z prowadzeniem Żalgirisu Kowno gdzie niedługo dostanie pod opiekę Ty Lawsona i Sonny’ego Weemsa. Za nim lata pracy w lidze greckiej. Zaczynał od Olympiacosu w 2000 roku, a kończył w Panelliniosie (2007-2010). Te trzy lata zaowocowały tytułem COTY w Eurocupie. Za Zourosem także dosyć egzotyczna przygoda w Libanie. Z Sagesse Beirut wygrał nawet klubowe mistrzostwa Azji. Teraz stanie przed trudnym zadaniem, bo już na pierwszej swojej wielkiej imprezie z różnych powodów zabraknie mu 4 bardzo ważnych graczy. Przejdźmy do samego składu.


Przed podkoszowym trio KoufosBourousisFotsis duże wyzwanie. Każdy z nich może liczyć na pewne minuty, ale będzie to się wiązać z dużą odpowiedzialnością za losy zespołu. Ci dwaj ostatni to mistrzowie Europy z 2005 roku, mają duże reprezentacyjne doświadczenie i presja nie będzie dla nich niczym nowym. Oprócz nich doskonale pamięta ten sukces Nikos Zisis. Shooter ma za sobą drugi sezon w Sienie, a w dorobku triumf w Eurolidze z CSKA. Na zeszłorocznych MŚ w Turcji był trzecim najlepiej punktującym graczem drużyny. Pod nieobecność kluczowych obwodowych Zisis powinien być  najważniejszą postacią wśród greckich guardów.

Na skrzydle pojawia się duża szansa dla młodego Kostasa Papanikolaou. Będzie to dla niego debiut w dorosłej reprezentacji po tym jak z juniorskich rozgrywek przywoził z kolegami worek medali. Sam był MVP ME U20 w 2009 roku i ma realne szanse na wybór w drugiej rundzie przyszłorocznego draftu. Na rozegraniu zagra jego kolega z tamtej drużyny Kostas Sloukas, który będzie dzielił minuty z Nickiem Calathes’em (on też zmagał się ostatnio z urazem). Calathes’a możecie pamiętać z Eurobasketu na naszych ziemiach kiedy debiutował w kadrze. Wcześniej T-Wolves wyciągnęli go z 45 numerem w drafcie. Aktualnie występuje w barwach Panathinaikosu gdzie sięgnął niedawno po tytuł w Eurolidze.  Jednym z debiutantów będzie też 27 letni Kostas Vasileiadis. Gracz Bilbao Basket nieźle prezentował się w sparingach i może liczyć na minuty zarówno na SF jak i SG.

Historia: Grecki basket funkcjonuje na wysokim poziomie od Mistrzostw Europy w 1987 roku kiedy to na własnych parkietach gospodarze odnieśli pierwszy wielki sukces – tytuł mistrzów kontynentu. Co prawda w 1949 zdobyli na tej imprezie (w Egipcie) brąz, ale kolejne 30 lat kręcili się koło 10 miejsca. Sukces z 87′ roku został jednak lepiej wykorzystany. Od tego czasu Grecy zaliczyli 3 na 5 Olimpiad (zawsze 5 miejsce), a na Eurobasketach zdobyli jeszcze 3 medale w tym złoto w 2005 roku i brąz w Polsce. Za nimi także wielki turniej MŚ w 2006 roku – po tym jak pokonali sensacyjnie USA w półfinale legitymowali się bilansem 8-0. Dopiero Hiszpania powstrzymała ich w spotkaniu o złoto.

O co walczą?: Wydawało mi się, że Grecja jest zbyt osłabiona by walczyć z Hiszpanią, Francją czy Litwą jednak sparingi pokazują, że Zouros szybko i świetnie ułożył ten zespół. Z miejsca stają się zagróżeniem dla każdego. Poza atutami na boisku posiadają jeszcze jeden – niezłe rozstawienie. Według mnie mają realną szanse wyjść do fazy pucharowej bez porażki i dopiero tam zobaczymy jaka tak naprawdę jest wartość tej drużyny.

1 Odpowiedź

  1. Woy9 pisze:

    niestety dla Greków praktycznie brak czwórki z pierwszej piątki wyklucza ich z walki o medale : Sofo,Diamantidis,Spanoulis i Papaloukas.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *