5on5: LA Lakers

Kontynuujemy nasz cykl 5-on-5 wzorowany na amerykańskiej stacji ESPN. Po Chicago Bulls przyszedł czas na analizę największych przegranych tegorocznych Playoff – Los Angeles Lakers. Wśród naszych redaktorów została rozesłana ankieta z poniższymi pytaniami. Wszystkie odpowiedzi znajdują się w rozwinięciu. Liczymy na Twoje w komentarzu!

1) Czy Lakers w obecnym składzie stać jeszcze na kolejny tytuł?

2. Czy Brown jest przemyślanym wyborem i jest w stanie wykrzesać coś więcej z ekipy z LA?

3) Czy Kobe byłby gotowy oddać pozycję samca alfa by zdobyć następny pierścień?

4) Kogo z trójki Gasol, Odom, Bynum poświęciłbyś aby wzmocnić pozycje obwodowe?

5) Metta World Peace – czy jest dla niego miejsce w LA?

Czy Lakers w obecnym składzie stać jeszcze na kolejny tytuł?

Woy9: Myślę ,że stać ich na finał NBA. Jednak na tytuł potrzebują się mocno zebrać w sobie , czytaj złapać formę. Zmierzam do – odbudowy mentalnej, ale przede wszystkim do wiary w Mike’a Browna i jego sztab czy założenia. To ostatnie zadanie może być kluczowe, a zarazem niezwykle trudne. Początek sezonu da nam kilka odpowiedzi na to pytanie. Potencjał na pewno jest ciągle jeden z największych w lidze. Trzeba dobrać jednego strzelca z dobrą trójką i solidnego zmiennika na centrze na wypadek urazów i słabszej formy Gasola lub Bynuma.

Hubert Krzywda: Nie. Potrzebna jest zdecydowanie szersza i wartościowsza ławka. To, co udawało się w Bulls za panowania Jacksonanie sprawdziło się w ostatnim sezonie w LA. Musi dojść ktoś co najmniej solidny na zmianę pod kosz, prócz niego jeszcze2-3 zadaniowców.

Mac: W obecnym składzie ciężko będzie wywalczyć kolejny tytuł, ale na pewno nie jest to nierealne. Lakers to cały czas jedna z najmocniejszych ekip w całej lidze. Czas jednak nie jest ich sprzymierzeńcem i poziom trudności zwiększa się z każdym miesiącem.

Bargnani7: Trzon stać, drużynę nie. Potrzeba tam według mnie wielu zmian, przede wszystkim dodać kogoś klasowego na SF albo PG i co być może najważniejsze wzmocnić ławkę. Przede wszystkim chodzi o odświeżenie tego składu. Blake, Brown czy Walton według mnie w tej dyspozycji, w której są nie nadają się na bench drużyny z aspiracjami mistrzowskimi. Bryant i Gasol też muszą okazać większe zaangażowanie, bo w serii z Mavs nie widziałem w nich ani sportowej złości, ani determinacji.

Bob: Nie. Przy atletycznej lidze i tylko jednym młodym i zdolnym graczu obwodowym (Brown) nie uda się powalczyć z niezwykle mocnymi Heat, Thunder, Bulls, Mavs czy nawet Trail Blazers. Bez zmian i wzmocnień kolejny sezon dla Lakers może być jeszcze gorszy niż ubiegły.

Czy Brown jest przemyślanym wyborem i jest w stanie wykrzesać coś więcej z ekipy z LA?

Woy9: Szczerze mówiąc to tej ekipie potrzebny był wstrząs , a postawienie na Browna coś takiego wywołało. Sztab trenerski jest bardzo ciekawy i na papierze wygląda bardzo mocno (mnie imponuje dobór Ettore Messiny). Cała prawda wyjdzie w momencie wznowienia rozgrywek i wówczas zobaczymy jak się to sprawdza w praniu. Jeśli Brown dogada się z Bryantem to możemy obejrzeć całkiem dobry basket w wykonaniu L.A. , z nowymi rozwiązaniami w ataku i obronie. Ta zmiana równie udanie może pokrzyżować plany rywalom. Jednak moja odpowiedź na dzień dzisiejszy to po prostu pisanie patykiem po wodzie. Uwaga – czas działa na korzyść regeneracji Bryanta.

Hubert Krzywda: Na dzień dzisiejszy nie da się tego jednogłośnie ocenić. Na to przyjdzie czas dopiero po zakończeniu sezonu.

Mac: Przed Brownem niesamowicie ciężkie zadanie. Wybór tego szkoleniowca to trochę kontrowersyjna decyzja. Wszyscy spodziewaliśmy się chyba większego autorytetu. W L.A. Brown będzie musiał zmierzyć się z niesamowitą presją i innymi kłodami rzucanymi pod nogi. Czy sobie poradzi? W chwili obecnej nie wiem, ale na pewno będę bardzo szczegółowo analizował jego poczynania.

Bargnani7: On ma tam po prostu złożyć drużynę i ich ustawić. Jeśli Phil nie był w stanie nic z nich wykrzesać kiedy mieli przed oczami widmo sweepa z Mavs to co Brown może tam zrobić? Niech buduje chemięi układa tą drużynę także z myślą o przyszłości.

Bob: I tak i nie. Jeżeli chodzi o poprawienie gry w obronie to zgoda jest to niezły wybór. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że Staples Center nie wypełnia się po brzegi by oglądać pojedynki z końcowym rezultatem na poziomie 82-75. Los Angeles to miejsce koszykówki spod znaku Show Time. Szukając analogii można powiedzieć, że to taki Madryt światowej koszykówki.

Czy Kobe byłby gotowy oddać pozycję samca alfa by zdobyć następny pierścień?

Woy9: To tak jakbyśmy sobie wyobrazili ,że Schwarzeneger schodzi na dalszy plan w swoim najlepszym filmie (choć w Terminatorze to się stało;-) , albo Stallone zadowoli się rolą drugoplanową. Kobe jest nieco jak Michael musi być w centrum gry i nie wierzę by nie zechciał znów poprowadzić tej ekipy jako lider. Wielkim warunkiem jest jego dobre zdrowie. Bez niego będzie to niewykonalne.

Hubert Krzywda: On nigdy nie odda pozycji. Owszem, zmienił się na lepsze, ale nie aż tak.

Mac: To na pewno jeszcze nie czas, aby Kobe oddawał pozycję samca alfa. Kto mógłby go zastąpić w roli przywódcy? Cały czas potrafi naprawdę dużo i jest bezapelacyjnym liderem swojej ekipy. W przyszłości, może to być dla niego ciężkie, zrozumie jednak, że gdy wiek już znacznie przeszkadza w grze na najwyższych obrotach to czas, aby ktoś inny stał się numerem jeden.

Bargnani7: Nie wiem jaki jest teraz priorytet Kobe’go, ale co taki gracz może mieć do robienia w tej lidze jak nie walczyć o mistrzostwo? Jest coraz starszy, czy tego chce czy nie niedługo będzie musiał dzielić się z kimś rolą lidera. W statystyki nie ma się już co bawić, taki czas też minął. Oczywiście jeszcze ze dwa sezony pewnie pociągnie w takim stanie jakim jest, ale kiedy Lakers dostaną dobrą ofertę to Bryant musizaakceptować to co się stanie, bo tylko tak jego zespół może utrzymać się na topie.

Bob: Wciąż nie. Jeżeli spotka go kolejne rozczarowanie i zrozumie, że czas ucieka to może w kolejnym sezonie…

Kogo z trójki Gasol, Odom, Bynum poświęciłbyś aby wzmocnić pozycje obwodowe?

Woy9: Pytanie trudne, więc powiem na dziś nikogo. Po dalszym namyśle, nie zastanawiałbym się tylko w perspektywie pozyskania gwiazdy pokroju Chrisa Paula oraz (choć to nie obwodowy) Dwighta Howarda.  Wówczas poświęciłbym Odoma i Bynuma.

Hubert Krzywda: Gasol jest najlepiej wyszkolonym technicznie wysokim graczem na świecie, Odom mimo wszystko potrafi dać wiele zespołowinie tylko pod względem sportowym, ale i mentalnym, więc mój wybór padłby na „kontuzjogennego” Bynuma.

Mac: Odom to dla mnie niezwykle efektywny zawodnik. Prawdziwy skarb, więc niezbyt chętnie bym go oddał. Bynum ma duży potencjał, ale boryka się często z problemami zdrowotnymi. Natomiast Gasol potrafi zagrać świetnie, ale czasami też potrafi snuć się po boisku jak cień. Cały czas zdarzają się mecze, gdy brakuje mu swego rodzaju twardości. Jeśli musiałbym wybierać kogoś z tej trójki to poświęciłbym właśnie Hiszpana.

Bargnani7: Lamar Odom – fakt, jest ważnym rezerwowym, ale zakładając, że Gasol jest nie do ruszenia, a na miejsce Bynuma na dzień dzisiejszy nie znajdą nikogo lepszego tylko opcja wymiany Odoma miałabyw jakiś sens. Najlepiej gdyby dodali do tego Artesta i wtedy mogą znaleźć kogoś naprawdę pożytecznego.

Bob: Gdybym miał możliwość i sprzyjające warunki to najchętniej pozbyłbym się… ich wszystkich. Bynum łapie uraz za urazem (a przecież jest młodym graczem). Gasol mimo niekwestionowanych umiejętności jest klasycznym zaprzeczeniem mojej idei silnego skrzydłowego. Odom natomiast bardziej koncentruje się na byciu mężem Kardashian niż graniu. Jeżeli w zamian za to trio udałoby się wyciągnąć Howarda, Paula i defensywnego silnego skrzydłowego – to pociągnąłbym za spust bez wahania.

Metta World Peace – czy jest dla niego miejsce w LA?

Woy9: Tak musi tylko nabrać większej motywacji do gry ,a głód piłki może ją wywołać.Ciekawi mnie jego współpraca z Brownem..

Hubert Krzywda: A gdzie indziej by się znalazło? To najlepsze miejsce na świecie dla niego.

Mac: Według mnie już nie. To naprawdę świetny zawodnik, którego zawsze bardzo szanowałem, ale jego czas już chyba minął. Był specjalistą od defensywy, teraz też jest, ale zdarza mu się popełniać coraz więcej błędów. W ataku potrafi też zepsuć proste akcje oraz nie trafiać z czystych pozycji. Lakers potrzebują kogoś bardziej dynamicznego lub typowego strzelca. Obecna obrona Artesta to za słaby argument.

Bargnani7: To kwestia czasu kiedy Peace pożegna się z Los Angeles. Ostatnio widać, że bardziej troszczy się o swoją przyszłość w mediach niż grę w kosza i wg mnie może być jedną z „ofiar” lockoutu, kiedyrozrywki i sława skuszą go bardziej niż walka o kolejny pierścień i harówa na parkietach. Po prostu obawiam się o jego motywację. Dlatego Lakers powinni pozbyć się go jak najszybciej, bo czas mija, awraz z jego upływem wartość Artesta będzie spadać i potencjalnych korzyści z jego wymiany będzie mniej.

Bob: Nie. Zarówno on jak i Barnes powinni znaleźć się na wylocie. To już nie są obrońcy – zmory. Ich praca nóg zawodzi. W ofensywie nie dają niczego co Lakers by potrzebowali (spacing, kontrola piłki). Z biegiem czasu widać, że pozbycie się Arizy było jednak błędem…

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

14 komentarzy

  1. Fan pisze:

    1. Stać, choć wydaje sie, że obecnie w każdej drużynie cco sezon są wprowadzane zmiany, nawet w tych zwycięskich. Idac tym tropem w LA też powinno cos sie zmnienić. Wg mnie brakuje im solidnego rozgrywajacego np. Rajona Rondo ;o)
    2. Po Philu każda opcja będzie zła. Natomiast Brown jako trener Cavs pokazał, że potrafi osiągac świetne rezultaty, co prawda mistrzostwa nie zdobył , ale był w finale i nie podnosmy tutaj imienia LeBron, bo co prawda to on był filarem tej ekipy, lecz sam do finału nie doszedł, tylko z paczka zgranych (świetnie swego czasu) ludzi. Także tak, Brown może z LA osiagnąc sukces.
    3. NIE! Dalszy wywód uważam za zbędny ;o)
    4. Trunde zadanie. Patrząc na ostatnie playoffy powiedziałbym Gasol, patrząc przez pryzmat kontuzji -> Bynum, patrząc przez… nie Odoma bym nie oddał. WYbieram Bynuma. Gasola nie imają sie kontuzje, i jest znacznie wszyechstronniejszym zawodnikiem niz Adnriu (i bardziej dosiwadczonym).
    5. Nie. W taktyce Phila moze i sie sprawdzał jako człowiek od brudnej roboty. Wyjdź, powkurzaj rywala, moze nawet sporowkuj, w obronie nie szczędź mu zapasów, a w ataku oddaj piłke byle komu ;) Mysle, ze w taktyce Browna bedzie on zajmował tylko niewykorzytane miejce.
    pozdro

  2. Marcin#10 pisze:

    1. Według mnie tak. Kobe poprzez lockout zregeneruje siły, Bynum to center o ogromnym potencjale, a Gasol to wciąż jeden z najlepszych PF’ów w lidze. Trzeba chęci i determinacji. Choć i tak zdenerwowało mnie to, że nie pozyskali żadnych graczy.
    2. To bardzo ryzkowne zagranie ze strony władz Lakers. Czy jest to przemyślany wybór? Czas pokaże. Na razie jestem sceptycznie nastawiony do tego trenera, ale to trochę przez to, że uwielbiałem Phil’a Jacksona i każdy kto znalazł by się na jego miejscu, nie dorasta mu do pięt.
    3. W tym sezonie nie będzie potrzeby. Potrafi on jeszcze wiele i umie zdobywać punkty seriami, więc nie potrzeba, by zrzekał się roli lidera. Po za tym nie ma nikogo, kto mógłby tą rolę przejąć. Za kilka lat zrozumie, że już nie jest taki młody i nie może tak dużo, a wtedy pozyskają jakąś gwiazdę i Kobe myślę odejdzie w cień.
    4. To bardzo trudny wybór. Bynum to center o wielkim potencjale, aczkolwiek jest bardzo kontuzjogenny, mimo swojego młodego wieku. Gasol to bardzo dobrze wyszkolony center, który potrafi grać na półdystansie, ale mimo to, niektóre mecze ma bardzo słabe. A Odom to najlepszy rezerwowy ligi, ale jednak rezerwowy, gracz bardzo wszechstronny, mogący grać na każdej pozycji, acz teraz bardziej zajmuje się showbiznesem niżeli koszem. Po chwili namysłu, zamieniłbym Odoma, ponieważ oddająć kogoś z dwójki Gasol/Bynum nie mamy dopełnienia pod koszem, jeśli mamy zamienić ich na graczy obwodowych.
    5. Nie. Choć go lubię, to według mnie nie wnosi nic dobrego do gry Lakers. Najlepszym obrońcą to on już nie jest, a atak jeszcze gorszy.

    Jestem fanem Lakers, więc mój wpis mógłbyć jednostronny, ale to tylko i wyłącznie moje zdanie. GO LAKERS, GO !

  3. pichu pisze:

    1. nie
    2. nie wiem
    3. myślę że tak …zostałby wtedy mentorem
    4. Gasola zdecydowanie
    5. oczywiscie że tak , on ma jaja i umie zgrać się z Kobeim

  4. Lanfaust pisze:

    1) Czy Lakers w obecnym składzie stać jeszcze na kolejny tytuł?

    oczywiście Mają chyba najlepszy frontcourt w lidze, mają wielką gwiazdę, potrzeba ewentualnie zmian na ławce , bądź zastąpienia Fishera

    2. Czy Brown jest przemyślanym wyborem i jest w stanie wykrzesać coś więcej z ekipy z LA?
    nie mam pojęcia. Wszystko zależy od tego jak dogada sie z zawodnikami w tym z Bryanetm. Trzeba zauważyć, że Brown będize zmieniał system gry (zrezygnuje z trójkątów) a przez lockout nie będzie miął kiedy zawodników przestawić. Chyba lepszym wyborem (choćby z tego względu) byłby Shaw, chociaż brown jest lepszy w defensywie.

    3) Czy Kobe byłby gotowy oddać pozycję samca alfa by zdobyć następny pierścień?

    Po co i komu??? jest jedną z 5 największych gwiazd ligi. Dalej fantastycznie gra (pokazał w All Stars). Nie widzę lepszego gracza, z większą charyzmą który mógłby Bryanta zastąpić. I mówię to jako osoba, która nie darzyła nigdy Bryanta wielką miłością.

    4) Kogo z trójki Gasol, Odom, Bynum poświęciłbyś aby wzmocnić pozycje obwodowe?

    Obwodowe?? Nikogo. Odom + Bynum za Howarda to tak. graczy obwodowych znaleźć jest dużo łatwej i są zdecydowanie tańsi. Blake Walton, Brown Fisher do wymiany.
    5) Metta World Peace – czy jest dla niego miejsce w LA?
    wypada się zgodzić, że jeżeli jest dla niego gdzieś miejsce to właśnie tam:) Jeżeli będzie chciało mu się grać, to dalej ma duży potencjał

  5. KobeFan pisze:

    1. Nie – Potrzebny im jest młody rozgrywający typu John Wall, Brandon Jennings, który wniesie do gry trochę efektywności.
    2. Myślę, że tak i to dużo, ale nadal uważam, że lepszym wyborem byłby Brian Shaw
    3. A po cholerę, on do końca kariery może nim byc
    4. Choc ciężko mi to mówic Bynum. Nie ma sensu go trzymac ma cholernie duży potencjał i jeśli nie spełnią jego żądań i tak odejdzie więc lepiej go wymienic np za Felton`a i Andersen`a na zmianę i wtedy Centrem byłby Gasol, a PF Odom, tylko jeszcze potrzebny byłby rezerwowy PF.
    5. Szczerze wolałbym Barnes`a. Naprawdę dużo wnosił do gry starał się robił co mógł. Ma chęc do walki i lwie serce, a przy takim World Peace jakiego mieliśmy w tym roku to nie ma porównania.

  6. pitrekk pisze:

    1) Czy Lakers w obecnym składzie stać jeszcze na kolejny tytuł?

    tutaj podpisałbym się pod tym co napisał bargnani7. Trzon stać, pod warunkiem odpowiedniej motywacji i poukładania gry (więcej rzutów dla Bynuma mniej dla Kobego). Niestety pozycje 1 i 3 to aktualnie czarne dziury w LA. Zastanawia mnie czemu gracze tacy jak Blake i Barnes, sprowadzenia właśnie po to aby wzmocnić te pozycje (którzy byli calkiem przydatki w innych drużynach) tak w LA zawodzą.

    2. Czy Brown jest przemyślanym wyborem i jest w stanie wykrzesać coś więcej z ekipy z LA?

    Nie jestem fanem tego trenera, choć nie da się zaprzeczyć że w Cavs osiągał dobre wyniki z LeBronem i grupą przeciętych wtrobników. Dobre wyniki kończyły się jednak na sezonie regularnym a w PO Brown był obok LeBrona drugim „znikającym” w barwach Cavs. Mysle, że w LA potrzebują przede wszystkim coacha na postseason, wiec wolałbym na tym stanowisku Adelmana.

    3) Czy Kobe byłby gotowy oddać pozycję samca alfa by zdobyć następny pierścień?

    Jeszcze nie w tym roku, ale być może po kolejnej porażce w PO dojdzie w końcu do niego, że już nie ma 25 lat. Z resztą co to znaczy że Kobe jest samcem alfa? W moim przekonaniu nie był on ZDECYDOWANYM liderem żadnego z mistrzowskich zespołów lakers. Pierwsze 3 pierścienie zdobył przy Shaqu a kolejne dwa, hm, no cóż, wydaje mi sie, że conajmniej tak samo ważnym graczem był wtedy Pau…

    4) Kogo z trójki Gasol, Odom, Bynum poświęciłbyś aby wzmocnić pozycje obwodowe?

    Gasol miał słabsze pół sezonu, ale to ciągle gość kórego stać na bycie niezwykle efektywnym. Najlepiej wyszkolony wysoki w NBA i w dodatku nie mający problemów ze zdrowiem. Ja bym sie wahał między Odomem a Bynumem. Odom wiadomo, młodszy już nie będzie, ale jeszcze dobre 2,3 lata jest w stanie dawać tej drużynie wiele. Drugim pytaniem, na które pewnie włodarze LA mają zdecydowanie więcej wiedzy aby odpowiedzieć jest Bynum i jego zdrowie. Generalnie żaden z niego wybitny center, ale na obecnym bezrybiu wyrasta na 2,3 w lidze (oczywiscie jeśli jest zdrowy).

    5) Metta World Peace – czy jest dla niego miejsce w LA?

    widać po nim te jego problemy z psychiką i… uplywający czas. Kiedyś jeden z najlepszych obrońców NBA, dziś już nie wyróżnia się tak bardzo. Jego gra w ataku straciła jeszcze więcej od czasów gry w Indianie czy Houston. Pewnie Ariza byłby teraz lepszym wyborem, tylko czy on trafiłby tą trójkę w ostatnich sekundach game 7? Być może mówilibyśmy teraz o 4 tytułach Kobego? Wracając do tematu, wiadomo, dobrze byłoby wymienić Artesta na nowszy model, ale kto się na niego skusi? Uważam, że dużo bardziej palącym problemem jest pozycja PG. Artesta na SF od biedy może zmieniać Odom a nawet Brown czy Kobe. Na rozegraniu dziura jak po bombie atomowej…

  7. One Blink pisze:

    1) Czy Lakers w obecnym składzie stać jeszcze na kolejny tytuł?
    Nie. Potrzeba im młodego PG, nie koniecznie Chris Paul (chociaż to by była najlepsza opcja), ale np. John Wall.
    2. Czy Brown jest przemyślanym wyborem i jest w stanie wykrzesać coś więcej z ekipy z LA?
    Gdybym był fanem LAL, to nie byłbym zachwycony tym, że Brown zostanie trenem Lakers, ale sam nie wiem co o tym sądzić. Na pewno nie można go od razu skreślać, poczekamy, zobaczymy.
    3) Czy Kobe byłby gotowy oddać pozycję samca alfa by zdobyć następny pierścień?
    Myślę, że nie. Kobe się zmienił, ale nadal chce być liderem.
    4) Kogo z trójki Gasol, Odom, Bynum poświęciłbyś aby wzmocnić pozycje obwodowe?
    Na pewno Bynuma – gość ma mega talent, ale niestety łapie mnóstwo kontuzji. Nie ma sensu trzymać go w drużynie, bo „ma potencjał”.
    Odom jest bardzo wszechstronny, chyba każdy chciałby mieć takiego zawodnika w drużynie.
    Gasol ? Miał słaby sezon i słabe PO, ale nie można go od razu skreślać. Przecież bez niego LAL nie zdobyli by 2 mistrzostw..
    5) Metta World Peace – czy jest dla niego miejsce w LA?
    Z całym szacunkiem dla niego, ale NIE. Nie jest już tak świetnym obrońcą, jak kiedyś, a w ataku gra tragicznie.

  8. KobeFan pisze:

    Ja tak dorzucę. Barnes wcale nie zawiódł miał bardzo dobry sezon, ale nie mógł grac w drugiej połowie sezonu przez kontuzję.

  9. bulls2006 pisze:

    1) Czy Lakers w obecnym składzie stać jeszcze na kolejny tytuł?
    Tak. nigdy im nie kibicowałem, za wiele spraw np. finały z Sacramento z 2002 r., miałem nadzieję, że w tym sezonie pokona ich już w II rundzie Dallas i udało się:) Jednak moim zdaniem jeszcze jest w nich potencjał:) Kobe (jeden z pięciu najlepszych w lidze), Gasol (gracz między 8 a 15 w lidze), Bynun (zdrowy- mógłby aspirować do miano jednego z trzech najlepszych centrów w lidze i jej 20-25 zawodników), Odom (zawsze się przyda)
    reszta…. i tu jest problem, może Barnes (raczej tylko na ławce)…może Artest (na ławce)…reszta to uzupełnienie ławki
    Potrzebnych jest dwóch zawodników pod kosz, w tym przynajmniej jeden dobry, co najmniej jeden rozgrywający i ktoś na trójkę, jakaś rezerwowa dwójka (Sh. Brown w tej chwili poszuka sobie miejsca na rynku wolnych agentów)
    Jednak siła przyciągania LA jest wielka i o ile nowa umowa im pozwoli na to LAL będą w stanie wyłożyć duże pieniądze i wrócić do gry o mistrzostwo

    2. Czy Brown jest przemyślanym wyborem i jest w stanie wykrzesać coś więcej z ekipy z LA?
    Trudno powiedzieć. W zasadzie kazdy z trenerów, prawie kazdy, miałby szanse, np. Adelman, Shaw… Brown pracował już z gwiazdą, prowadził klub w play off, też w finale, dobrze przygotowuje zespół w defensywie (ofensywa w LAL z kobe i gasolem to mniejszy problem), jest dobrym psychologiem, potrafi dogadać się z zespołem, stworzyć kolektyw

    3) Czy Kobe byłby gotowy oddać pozycję samca alfa by zdobyć następny pierścień?
    Kobe na pewno się zmienił, gra nawet inaczej (choć nadal zbyt egoistycznie) Powinien grać bardziej zespołowo, i tutaj Brown może rzeczywiście bardziej tego dopilnować niż Shaw. Napewno nadal będzie liderem, najlepszym zawodnikiem zespołu, jego liderem. Nikt go w tym nie zastąpi. warunkiem jest zdrowie. Myślę, że w tej chwili będzie przekładał zwycięstwa nad swoje upodobanie do gry indywidualnej, na nich mu zależy dużo bardziej

    4) Kogo z trójki Gasol, Odom, Bynum poświęciłbyś aby wzmocnić pozycje obwodowe?
    Za Howarda nawet wszystkich:) Ale to bardzo mało realne. A więc najwyżej Odoma, chyba że jakiś fajny pakiet za Bynuna (dobry rozgrywajacy, skrzydłowy, center na poziomie minimum dalamberta). Gasol jest dla mnie nie do ruszenia, z wyjątkiem DH

    5) Metta World Peace – czy jest dla niego miejsce w LA?
    tak, zresztą praktycznie nie da się go wymienić, chyba że z innym, dobrym zawodnikiem LAL. Ale MWP już bardziej powinien być zawodnikiem z ławki. Przy dużej mobilizacji jeszcze może pomóc zespołowi. Warunkiem jest praca, zdrowie i gra dla zespołu (bez dziwnych rzutów)

  10. bulls2006 pisze:

    w sumie to najlepiej byłoby świagnąć Howarda za Odoma i Bynuna (ale, np. Orlando jest w stanie dostac za niego duzo więcej niz podstarzałego skrzydłowego i kontuzjogennego centra), ewentualnie Gasola za Paula (ale, m.in. LAL nie ma fajnych wyborów w drafcie, a NOH przy przebudowie takich by bardzo potrzebowała), ale to jest fantastyka (chociażby z tych powodów, które wymieniłem w nawiasach)

  11. Mind of gym pisze:

    1) Czy Lakers w obecnym składzie stać jeszcze na kolejny tytuł?
    >>> Nie.

    2. Czy Brown jest przemyślanym wyborem i jest w stanie wykrzesać coś więcej z ekipy z LA?
    >>> Nie. Można było wyrać lepszych zawodników.

    3) Czy Kobe byłby gotowy oddać pozycję samca alfa by zdobyć następny pierścień?
    >>> Jeszcze nie teraz. Może, za 2-3 lata (jeżeli nie uda im się dojść do finału).

    4) Kogo z trójki Gasol, Odom, Bynum poświęciłbyś aby wzmocnić pozycje obwodowe?
    >>> Gasol i Bynum – np. za Nene i Al’a Harringtona + wybór w drafice.

    5) Metta World Peace – czy jest dla niego miejsce w LA?
    >>> Nie w LA. Powinien zostać przechandlowany… ale patrząc na jego nietypowy kontrakt to raczej zostanie w LA aby dawać z siebie 8 punktów, 5 zbiórek i 3-4 faule na mecz.

    Przyszłość LA – bez zdobycia Centra i dobrego PG lub SF nie ma szans… ale raczej powalczył bym o „duet” – Nene+L.Wiliams

  12. saturn pisze:

    ja dla odmiany nie jestem fanem Lakers od kiedy gra tam Mamba. Doceniam byłych mistrzów NBA, ale wolę zespoły grające bardziej radosną koszykówkę.

    1. Moim zdaniem nie. Chemia w tym zespole się skończyła. Poszczególni zawodnicy stanowią oczywiście wielki potencjał, ale bez zmian ta drużyna nie będzie mistrzem NBA.

    2. Nie wiem, nie mam zdania.

    3. Nie lubię Mamby ale nie skreślam go. Wielu zawodników w ostatniej fazie swojej kariery bardzo dojrzewa i zaczyna skupiać się na grze zespołu a nie myśleć wyłącznie o własnych statystykach. Kobi może jeszcze być takim liderem. Wciąż jeszcze jest dość młody a już bardzo doświadczony.

    4. Jeśli już to Bynum’a, bo najłatwiej go „przehandlować” i jest najbardziej nierówno grającym zawodnikiem ze względu na kontuzje. Wszelako wolałbym pozbyć się Artesta zamiast Bynuma, bo on sprawia wrażenie najbardziej wypalonego. Mógłby zrobić miejsce w piątce dla Odoma. W przeszłości było wiele zespołów grających dwoma PF i nieźle sobie radziły. Pozbycie się Artesta może umożliwiło by sprowadzenie jakiegoś młodego PG, który wniósł by trochę świeżości i energii do gry LA.

    5. Jak wyżej wspomniałem ja bym się go pozbył. Niewiele wnosi do gry, jego miejsce w wyjściowej piątce mógłby zająć Odom. LA potrzebuje zdecydowanie świeżości, energii i pomysłu na grę, a nie weteranów.

  13. pitrekk pisze:

    gasol+bynum za nene i harringtona? uff, chyba nie jesteś fanem Lakers ;)
    to byłby najgorszy trade dekady!

    Nie zgodzę sie też z tym że Barnes miał dobry sezon. Pogorszyl się praktycznie we wszystkich statystykach w porównaniu z sezonem 9-10 w Orlando czy nawet 8-9 w Phoenix.

  14. czubek23 pisze:

    1) Czy Lakers w obecnym składzie stać jeszcze na kolejny tytuł?

    Nie można zapominać że Los Angeles Lakers to mistrzowie NBA 2008-09 i 2009-10. W tym roku nie udało się zdobyć tytułu z kilku przyczyn, z których najważnieszymi były: wizja definitywnego odejścia Jacksona po sezonie, wizja nadciągającego lockoutu (Fischer powiedział zresztą o tym po przegranej że głowę zaprzątały mu chyba bardziej niż gra, sprawy ligi), brak chemii w zespole (samotne treningi Kobego, problemy osobiste Gasola) oraz brak motywacji i utrzymania koncentracji do końca (Jordan, Pippen oraz Jackson wielokrotnie mówili, że najtrudniejsze jest zdobyć to trzecie mistrzostwo w serii). Moim zdaniem obecny skład to absolutnie Top3 ligi i murowany kandydat na mistrzostwo w przyszłym sezonie.

    2. Czy Brown jest przemyślanym wyborem i jest w stanie wykrzesać coś więcej z ekipy z LA?

    Myślę że na tym poziomie (doświadczenie decydentów i prestiż organizacji) nic nie dzieje się przypadkowo. Oczywiście zawsze istnieje ryzyko. Brown jest bardzo dobrym kandydatem. Doświadczony szoleniowiec (np Adelman) nie byłby dobrym wyborem dla tej drużyny, podobnie jak debiutant (Shaw) nawet znający organizację, zawodników i system gry od podszewki. Brown jest w stanie tchnąć nowe życie w tą drużynę. Przychodzi z zewnątrz, posiada doświadczenie jako zawodnik, jako trener potrafił wsópracować z wielką gwiazdą osiągając bardzo dobre wyniki zarówno w sezonie regularnym jak i playoffs oraz jest przede wszystkim doskonałym taktykiem.
    Znając jego charakter (bardzo mało konfliktowy) powinien znaleźć porozumienie z Kobe i zachęcić go do większego zaagażowania w treningi zespołowe.

    3) Czy Kobe byłby gotowy oddać pozycję samca alfa by zdobyć następny pierścień?

    Kiedyś na pewno będzie musiał pgodzić się ze zmianą swojego statusu w drużynie (jeżeli wcześniej nie zakończy kariery) ale w tej chwili to najlepszy rzucający obrońca ligii i jej najwięsza gwiazda. Na dzień dzisiejszy nie ma tematu.
    Sytuację tą może zmienić tylko i wyłącznie przyjście do zespołu wielkiego gracza typu Howard.

    4) Kogo z trójki Gasol, Odom, Bynum poświęciłbyś aby wzmocnić pozycje obwodowe?

    Dla wzmocnienia pozcji obwodowych o naprawdę wartościowych graczy poświęceni mogą zostać Odom i Bynum. Z tym drugim Kupchak może mieć problem bo to przecież dosłowny pupilek szefa Lakers. Odom posiada w tej chwili bardzo dobrą wartość rynkową (aktualny 6th Man, rozpoznawalność medialna ze względu na show z żoną) którą psuje wysoki kontrakt.

    5) Metta World Peace – czy jest dla niego miejsce w LA?

    Ten zawodnik doskonale może odnaleźć się w taktyce Brawna. Jedyne warunki to: wzbudzenie motywacji do gry oraz pełne skupienie na koszykówce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *