Rookies 2011: Nikola Vucevic (#16)

Nikola Vucevic będzie drugim obok Nikoli Pekovica Czarnogórcem w przyszłym sezonie NBA. Po trzech latach na Uniwersytecie Southern California zgłosił się do tegorocznego draftu, a z możliwości jego wyboru skorzystała Philadelphia 76ers. Czy Vucevic to ktoś kto może zapewnić tej drużynie lepszą jakość pod koszem niż Spencer Hawes czy kandydat do miana bałkańskiego niewypału? O tym między innymi w dzisiejszym odcinku.

Życiorys tego chłopaka jest dosyć ciekawy. Urodził się w Szwajcarii (jak Enes Kanter), wychowywał w Belgii, potem przeniósł się do Czarnogóry, a karierę zaczynał już w Kalifornii – od szkoły średniej Stoneridge Prep. Do USA wyjechał mając już reputację jednego z największych talentów w swoim kraju oraz gwiazdy reprezentacji młodzieżowych. W high schoolu poszło mu nieźle 18 punktów/12 zbiórek i z miejsca stał się ciekawą alternatywą dla niejednego uniwersytetu.

Jego pierwszy sezon w NCAA nie był zbyt imponujący, ale można to w jakimś stopniu uzasadnić. Najpierw czekał na potwierdzenie statusu amatora przez co stracił kilka pierwszych spotkań, potem zgrywał się z nowym zespołem co przy pogrywaniu 10 minut na mecz nie przychodziło mu łatwo i szybko. Jego talent miał dopiero rozbłysnąć. Faktycznie na drugim roku poszedł mocno do góry i otarł się o statystyki na poziomie double-double (10.7/9.4). Nie było to jednak w skali całej ligi nic szczególnego zwłaszcza, że Czarnogórzec grywał aż 32 minuty na mecz. Nie było zbyt dużych szans na wybór w drafcie 2010 dlatego logicznym dla Vucevica było pozostanie na USC przez kolejny rok.

Jako junior dostał jeszcze więcej minut i trzeba przyznać, że wykorzystał je doskonale. Do swojej gry dołożył rzut za 3 przez co sprawiło, że jego atrakcyjność wzrosła także w kontekście draftu. Gracz z Europy był zdecydowanie najważniejszym punktem Trojans. W sezonie zanotował 21 double-doubles przy statystykach 17,1pkt/10,3zb/1,6ast jednak nawet gdy sezon dla niego i jego drużyny dobiegł końca nikt tak naprawdę nie widział go jako potencjalnego wyboru w pierwszej rundzie. Im bliżej było draftu tym Nikola szedł jeszcze bardziej w górę i jak się okazało zatrzymał się przy numerze 16.

Co ten wybór oznacza dla 76ers? Myślę, że przede wszystkim ryzyko. Była to faza draftu kiedy szło wyciągnąć jeszcze paru gości, którzy gwarantowaliby większą pewność co do swojego poziomu. Wybrali łatanie dziur. Nie ma w tym nic złego, ale generalnie każdy wiedział, że poza Kanterem, Biyombo i Valanciunasem (chyba, że ktoś będzie znów przypinał im łatki PF) wybór każdego kolejnego centra wiąże się z dużym ryzykiem. Oczywiście mogę się mylić, cała ta sytuacja kiedy ktoś na miesiąc przed draftem przeskakuje o 20 miejsc w górę jest już sama z siebie dziwna. Naturalnie życzę Czarnogórcowi by nadal kontynuował swój rozwój tak jak robił to w NCAA. Póki co należy zaczekać z sądami na jego debiut w NBA i nadchodzący Eurobasket gdzie być może zaprezentuje nam swoją grę.

Mocne strony: umiejętności ofensywne, ma naprawdę dobry jumpshot jak na gracza ze wzrostem 6-11. Kiedy jako junior dołożył do repertuaru rzut za 3 automatycznie stał się jeszcze większym zagrożeniem i miał więcej szans na wykorzystywanie swoich umiejętności rzutowych. Nieźle gra tyłem do kosza, ale kto wie czy w realiach NBA co lepsi obrońcy nie wybiją mu tego z głowy. Dobrze zbiera, także pod koszem rywala. Nie ma problemów z osobistymi. Wracając do wzrostu to na taki był właściwie skazany – jego ojciec grał w reprezentacji Jugosławii, a matka w bośniackich klubach. To także za sprawą zawodowej gry ojca wychowywał się w Belgii, bo tam właśnie pan Borislav Vucevic spędził sporo czasu. Nikola dysponuje też niezłym zasięgiem ramion.

Słabe strony: kiepski atleta, porusza się po boisku dosyć ospale, nie jest zbyt wybitnym defensorem i jeśli w NCAA nie było to dużym kłopotem teraz będzie musiał uważać by nie znaleźć się w highlightach kiedy ktoś wykonuje nad nim efektowny dunk (Blake?).

Nikoli Vucevicowi nie grozi zostanie wybitnym graczem i choć często porównuje się go do Memo Okura jego poziom też będzie mu ciężko osiągnąć. Tak jak mówiłem mam wątpliwości co do tego chłopaka, ale w perspektywie czasu, jeśli będzie ciężko pracował może na stałe wbić się do rotacji jakiegoś zespołu. Jeśli mu nie wyjdzie Sixers raczej nie będą płakać (chyba, że przepuścili przez ręce jakichś all starów) ale brak sukcesu tego zawodnika będzie wynikał raczej z przeddraftowego przeceniania jego umiejętności niż zmarnowanego potencjału, zawiedzionych nadziei.

5 komentarzy

  1. Lanfaust pisze:

    mam prośbę, mógłbyś przybliżyć sylwetkę Jordana Williamsa, który podpisał kontrakt w PLK z Energą Czarni Słupsk, oczywiście, jeżeli wiesz coś o tym zawodniku, Byłbym bardzo wdzięczny

    • Lanfaust pisze:

      thanx .

    • Lanfaust pisze:

      chociaż chodziło mi o to że może bargnani7 widział gościa w akcji i wie o nim coś więcej niż oficjalne statystyki. taka subiektywna ocena gracza.

  2. bargnani7 pisze:

    Powiem szczerze, że myślałem o tym całkiem poważnie jeszcze wczoraj. Lockout trochę potrwa, a nieszczególnie palę się do powielania historii, które prawie każdy zdążył poznać na pamięć, czyli Irving, Biyombo, Jimmer… Tak więc nie widzę problemu żeby i o Williamsie coś naskrobać na dniach. W ogóle jeśli ktoś miałby jakieś życzenia to proszę bardzo i dzięki za uwagę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *