Zapowiedź Eurobasketu 2011 – Słowenia

Już niebawem na Litwie rozpoczynają się Mistrzostwa Europy. Postanowiliśmy przybliżyć naszym czytelnikom jakie szanse na ostateczny sukces mają poszczególne reprezentacje. W kolejnych dniach będziemy przedstawiać kolejne drużyny. Dzisiaj rozpoczynamy od Słowenii.


Słoweńcy byli rewelacją poprzedniego, rozgrywanego w 2009 roku w polskich  halach Eurobasketu. Po wygraniu obu grup w pierwszych dwóch fazach ME w ćwierćfinale pokonali Chorwację 67-65. W walce o finał polegli po dogrywce 92-96 z późniejszymi srebrnymi medalistami Serbią. Już sam awans do czwórki najlepszych zespołów na Starym Kontynencie był największym sukcesem w niedługiej historii koszykarskiej reprezentacji tego kraju. Ostatecznie po porażce z Grecją 56-57 w meczu o brąz zajęli czwarte miejsce.

Zespół Jure Zdovca zrobił świetne wrażenie i postawił wysoko poprzeczkę obecnym reprezentantom. Pod koszami rządził Erazem Lorbek (16.4 pkt., 7.4 zb.), a grą dowodził świetnie Jaka Lakovic (14 pkt., 3.8 ast.). Kogo w porównaniu z tamtą kadrą zabraknie na Litwie?

Biorąc pod uwagę, że kadra będzie wyglądała tak jak w ostatnich spotkaniach sparingowych to za naszą wschodnią granicę pojadą:

5 Lakovič, Jaka, 32 – 1.86 m Galatasaray Café Crown PG

6 Rupnik, Luka, 18 – 1.84 m KD Slovan PG

8 Smodiš, Matjaž, 31 – 2.05 m PBC CSKA Moscow PF

9 Udrih, Samo, 31 – 1.95 m KK Union Olimpija SG

11 Dragić, Goran, 25 – 1.94 m Houston Rockets PG

12 Jagodnik, Goran, 37 – 2.03 m KK Union Olimpija SF

13 Zupan, Miha, 28 – 2.05 m Spartak Saint Petersburg PF

14 Begić, Mirza, 25 – 2.16 m Real Madrid Baloncesto C

15 Lorbek, Erazem, 27 – 2.10 m FC Barcelona Bàsquet PF

18 Murić, Edo, 19 – 2.01 m KK Krka SF

31 Ožbolt, Sašo, 30 – 1.91 m KK Union Olimpija SG

33 Dragić, Zoran, 21 – 1.96 m KK Krka SG

Tak więc z ważnych zawodników, którzy grali w Polsce zabraknie Primoza Brezeca i Bostjana Nachbara. Obaj w przeszłości grali aż po siedem sezonów w NBA. Na Litwie zabraknie także Beno Udriha (Sacramento Kings) i Sashy Vujacicia (New Jersey Nets). Bez ich doświadczenia ciężko będzie podopiecznym Serba Bozidara Maljkovicia powtórzyć wynik z Katowic.

Kto więc będzie stanowił o sile tej drużyny?

Na pewno wspomniana już wyżej dwójka czyli Lorbek i Lakovic. Obaj będą mogli liczyć na wielkie wsparcie coraz lepiej radzącego sobie w NBA Gorana Dragica. On razem z Lakovicem powinni stanowić nie lada problem na obwodzie dla  swoich rywali. Jeden i drugi potrafią szybko i kreatywnie rozgrywać, a co najważniejsze potrafią celnie rzucać. Lakovic grozi w każdym meczu rzutami zza łuku (28 celnych trójek na 61 prób podczas Eurobasketu ’09), Dragic natomiast potrafi skutecznie penetrować. Na kilka minut w każdym spotkaniu powinien dać im zmianę młodziutki Luka Rupnik. Znany z ME U-18 we Wrocławiu zawodnik mimo młodego wieku już imponuje sporą mądrością koszykarską. Nie podlega jednak dyskusji, że jedzie na Litwę głównie po naukę.

Bardzo dużą siłą dysponują Słoweńcy pod koszami. Lorbek (210 cm), Mirza Begic (216 cm) i Matjaz Smodis (206 cm) mogą skutecznie rywalizować z większością frontcourtów reszty teamów podczas ME. Wyraźnie brakuje jednak zawodnika na „trójkę”. Wiekowy Goran Jagodnik, tak dobrze znany z PLK na pewno nie da rady rywalizować z młodszymi i lepiej zbudowanymi przeciwnikami. Szybkość Jagodnika już także nie taka jak za najlepszych lat więc nie wydaje mi się, żeby spędzał na parkiecie więcej niż kilkanaście minut. czasem gry powinien się dzielić z 19-letnim, utalentowanym zawodnikiem z KRKA Nove Mesto Edo Muricem i Samo Udrihem z Olimpiji Lublana.

Koszykarze Maljkovicia, który ze swoimi klubami czterokrotnie wygrywał Euroligę (Jugoplastika Split (88/89 i 89/90, Limoges 92/93 i Panathinaikos 95/96) mieli mnóstwo szczęścia w losowaniu ponieważ trafili do teoretycznie najsłabszej grupy. Ich rywalami w grupie D kolejno będą – Bułgaria (31.08 – 18.00), Ukraina (1.09 – 21.00), Gruzja (3.09 – 18.00), Belgia (4.09 – 21.00) i Rosja (5.09 – 18.00). Jako, że do kolejnej rundy awansują trzy pierwsze drużyny, awans Słowenii wydaje się być formalnością. Oczywiście na każdego rywala muszą uważać, ale patrząc na dotychczasowe wyniki w meczach sparingowych (6 wygranych m.in. z Polską i Litwą i tylko jedna porażka z Chorwacją) to nawet mimo absencji czterech bardzo ważnych graczy mogą być optymistami.

O jakie cele walczyć będą Słoweńcy? Jak już napisałem wyżej ciężko będzie ponownie wejść do strefy medalowej, ale już awans do ćwierćfinału jest jak najbardziej w zasięgu ekipy z Bałkanów. Jeśli w pierwszej grupie nie przydarzy się im jakaś głupia wpadka i uda się wygrać z Rosją to do drugiej fazy mogą przystąpić z uprzywilejowanej pozycji. Jeśli wejdą do strefy pucharowej to już wszystko może się zdarzyć, tym bardziej posiadając tak duży potencjał.

 

 

Piotr Gładczak

Miłośnik NBA od prawie 20 lat. Tropiciel ciekawostek statystycznych i wielbiciel NBA lat 90-tych. Nauczyciel WF i właściciel firmy gomaster.pl.

1 Odpowiedź

  1. ketjoW pisze:

    Mysle ze Slowenii zabraknie w strefie medalowej. Wg mnie w polfinalach zagraja Hiszpania, Turcja, Litwa i Serbia. A kto wygra hmm, stawiam na Hiszpanie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *