Trzy emocjonujące pojedynki w WNBA

Minionej nocy w WNBA odbyły się trzy spotkania, a każde z nich dostarczyło niebywałych emocji. Najwięcej było ich w Los Angeles, gdzie do rozstrzygnięcia meczu potrzebna była dogrywka, która okazała się szczęśliwa dla gospodyń. W pozostałych meczach, pomimo braku dogrywek, emocje również były ekstremalne.

W Staples Center koszykarki Los Angeles Sparks zanotowały wielki comeback do gry. Po trójce Diany Taurasi na pięć minut przed końcową syreną meczu, Mercury prowadziły 74:65 i wydawało się, że jest po meczu. Wtedy jednak z pomocą przyszła Noelle Quinn, która dwukrotnie trafiła zza łuku. Na 25 sekund przed końcem do remisu doprowadziła natomiast rookie Jantel Lavender i potrzebna była dogrywka.

W niej po raz kolejny drużynie z Phoenix dała się we znaki Lavender, która tego dnia była niemal doskonała. Pomimo tego przyjezdne do końca miały nadzieję na doprowadzenie przynajmniej do drugiej dogrywki. W ostatniej akcji meczu za trzy punkty trafić próbowała Penny Talyor, ale jej rzut nie doleciał celu i w obozie gospodyń zapanował szał radości.

Lavander mecz zakończyła z dorobkiem 25 punktów i 10 zbiórek będąc zdecydowanie najlepszą zawodniczką swojego zespołu. Warto dodać, że Sparks w tym meczu grały bez Kristi Toliver, swojego najlepszego strzelca. W L.A. wszystkie oczy zwrócone są jednak aktualnie na wielki powrót do gry Candace Parker, która być może pojawi się na parkiecie już podczas kolejnego meczu Sparks.

Również ostatni rzut mógł zadecydować o wyniku konfrontacji w stolicy USA, gdzie tamtejsze Mystics rywalizowały z New York Liberty. Przyjezdne do ostatniej sekundy miały nadzieję na zwycięstwo, a marzenia spełnić mogła Plenette Pierson, która na sekundę przed końcem meczu dostała piłkę pod koszem, minęła rywalkę i… spudłowała, co oznaczało jednopunktowe zwycięstwo gospodyń.

– Mamy całą grupę zawodniczek, które chcą grać twardo i walczyć o kolejne zwycięstwa. To wszystko spowodowało, że przetrwałyśmy w tym meczu. Byłyśmy agresywne i cały czas wierzyłyśmy w końcowy sukces – podsumowała mecz Crystal Langhorne, najskuteczniejsza zawodniczka meczu.

Wyniki:

Washington Mystics – New York Liberty 64:63 (19:22, 17:17, 10:10, 18:14)
Punktowały: Crystal Langhorne 18, Matee Ajavon 13, DeMya Walker 10 oraz Leilani Mitchell 18, Cappie Pondexter 13, Plenette Pierson 11

Chicago Sky – Minnesota Lynx 76:79 (19:22, 20:25, 15:14, 22:18)
Punktowały: Sylvia Fowles 28 (13 zb), Tamera Young 16, Epiphanny Prince 12 oraz Lindsay Whalen 16, Seimone Augustus 14, Maya Moore 13

Los Angeles Sparks – Phoenix Mercury 93:90 (17:26, 24:18, 19:18, 20:18, d. 13:10)
Puntkowały: Jantel Lavender 26 (10 zb), Noelle Quinn 19, Natasha Lacy 13 oraz Penny Taylor 29, Diana Taurasi 21, Candice Dupree 16

Najlepsze zagrania tygodnia

Źródło: SportoweFakty.pl

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *