Rookies 2011: Kenneth Faried (#22)

Choć trwa lockout i nadal nie wiemy kiedy i czy w ogóle sezon wystartuje, gdzieś w tle, z dala od całego zamieszania związanego z Turcją, Chinami i Eurobasketem do swojego pierwszego sezonu przygotowują się gracze wybrani w tegorocznym drafcie. Dzisiaj przedstawiamy wam sylwetkę numeru 22 Draftu 2011 – Kennetha Farieda.

Tegoroczny wybór Denver Nuggets na świat przyszedł 18 Listopada 1989 roku w Newark, New Jersey, dlatego nie powinno być niczym dziwnym poruszenie w Prudential Center tuż po wyborze absolwenta Morehead State University.

Jeszcze na dzień przed draftem Faried był murowanym wyborem
Portland Trail Blazers – dobre uzupełnienie LaMarcusa Aldridge’a, znakomity rebounder – aż sam prosił się o selekcję. Jak się jednak okazalo ekipa ze stanu Oregon wolała combo guarda z Duke Nolana Smitha.
Wybór ten nadal jednak zastanawia, ponieważ pojawiały  się plotki o zainteresowaniu Blazers power forwardem Nets Krisem Humphriesem jako… wsparcie dla Aldridge’a. Szansy na Farieda nie zmarnowali następni w kolejce Nuggets i przy dużej wrzawie silny skrzydłowy wkroczył na scenę z czapeczką drużyny ze stanu Colorado.

Czas pokaże kto dokonał lepszego wyboru, ale sam Faried na początku swojej przygody z NBA będzie musiał walczyć o minuty w bardzo wyrównanej drużynie z Denver.

Zanim jednak doszło do draftu Faried rozegrał 4 sezony w NCAA, a przez
pewien czas notowano go w  mock draftach na selekcję z 2010 roku
(pierwsza dziesiątka drugiej rundy). Przygoda Farieda z uniwersyteckim basketem rozpoczęła się od przyzwoitego pierwszego sezonu, w którym notował średnio 10 punktów i 8 zbiórek w 20 minut czyli statystyki niewiele gorsze od Tristana Thompsona, który grał na University of Texas o 10 minut więcej.

Drugi rok to z kolei pierwszy sezon na poziomie double double (13/13). Znacząco wzrosły jego minuty (o 10), a do tego stał się groźnym defensorem poprawiając średnią bloków z 0,8 do 1,9. Faried w NCAA zasłynął z absolutnej dominacji tablic. Jego średnia zbiórek z ostatniego sezonu była największą w NCAA od czasów Tima Duncana (i m.in. o 0.1 większa od średniej Blake’a Griffina z sezonu 08/09), a jeśli chodzi o samą liczbę zbiórek ustanowił rekord ery post-1973 (wprowadzenie the freshman of the year).
Choć rola Farieda w zespole była coraz ważniejsza na trzecim roku nie dostał większej ilości minut i poprawił tylko ilość średnio  zdobywanych punktów o 3.

Kenneth nie zdecydował się na udział w drafcie 2010(wycofał się 7 maja) i jak się okazało był to wybór znakomity. Choć szerszej ilości fanów NCAA już wcześniej dał się poznać jako świetny rebounder, jako senior zdobył wreszcie tytuł najlepiej zbierającego całej ligi, a w swojej konferencji zgarnął prawie wszystkie możliwe nagrody (w tym po raz drugi Player of the Year w Ohio Valley). Zdobył też nominację do All-Americans Second Team. W trakcie całej kariery w NCAA poprawił się o 7 punktów, 6,5 zbiórki i 1,5 bloku na mecz, a do tego wskoczył do 1 rundy draftu z notowań w okolic 40 picku.

Po takim wprowadzeniu większość z was zastanawia się pewnie czemu
skusili się na niego dopiero 22 w kolejce Nuggets? Odpowiedź jest dosyć prosta – nikt nie ma pewności, że wyśrubowane cyferki w słabej konferencji przeniosą się na parkiety NBA. Jest w tym trochę prawdy zwłaszcza, że dosyć nisko oceniana jest gra Farieda w low post.

Oprócz tego, że brakuje mu zagrań, wielu uważa,że Faried jest zbyt niski na pozycję Power Forwarda (202cm) w NBA i jego ogromny atletyzm, fantastyczne wyczucie na tablicach i niezła gra w defensywie po prostu na nic zdadzą się przy 10 cm wyższych Nowitzkim czy Gasolu. Oczywiście dopóki nie zobaczymy, nie dowiemy się, czy Kenneth Faried to nowy Rodman, czy ktoś pokroju Louisa Amundsona.
Nuggets na tym wyborze mogą tylko zyskać zwłaszcza, że nasz bohater to pracowity chłopak, zawsze walczący twardo, określany nawet jako „tireless”.

Na koniec kilka ciekawostek z życia prywatnego. Kenneth jest muzułmaninem (nie wiem jak podchodzi do ramadanu). Porównania do Dennisa Rodmana przylgnęły już do niego dosyć dawno – oprócz miana „undersized” i wielkich cyferek jeśli chodzi o zbiórki obaj pochodzą ze stanu
New Jersey. Do tego Faried nie kryje się z tym, że jest fanem Robaka.
Zresztą najlepiej to wszystko ujmuje cytat z The Denver Post:

Your new favorite Nuggets player is a Muslim.
Your new favorite Nuggets player was raised by his mother and her female life partner.
Your new favorite Nuggets player could change the way you look at society.

4 komentarze

  1. Piotr Gładczak napisał(a):

    Mój ulubiony gracz. Od następnego sezonu będę uważniej śledził mecze Nuggets.

  2. WhiteD napisał(a):

    Najbardziej podoba mi się punkt drugi, choć cholera wie czy nie skończy się to kiedyś nokautem, gdy jakiś następca KG nie zechce mu tego wypomnieć w trash talku… albo i sam KG, on lubi zaczepiać niższych o głowę. Faried raczej nie będzie uciekał w przeciwnym kierunku ani twittował :P

  3. Mac napisał(a):

    Bardzo ciekawy wpis o ciekawym graczu. Muszę sobie dodać Farieda to listy obserwowanych w przyszłym sezonie ;).

    Pozdrawiam

  4. bulls2006 napisał(a):

    on wklada wiele serca do gry, entuzjazmu, energii, w połączeniu z ciążką pracą moze osiagnąć sukces w nba. Denver chyba straci kilku zawodników, z którymi nie przedlużą kontraktu. Wydaje się też być człowiekiem, który łatwo zaaklimatyzuje się w drużynie. wydaje mi sie, że brak wyboru ze strony portland mógł być wynikiem cichej umowy przy wymianie millera na nelsona, ale to tylko moje przypuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *