Gortat ze swoją „decision”

Autor: Quentin

Marcin Gortat, jedyny Polak grający obecnie w najlepszej lidze świata nie wystąpi wraz z reprezentacją na Mistrzostwach Europy, które niebawem rozpoczną się na Litwie. W rozmowie z Orange Sport Info, gracz Phoenix Suns wyjaśnił dlaczego tak się stało.

Nie chcę ryzykować, wolę poświęcić pół roku słabej gry i potem mieć zagwarantowane dwa lata kontraktu niż pokazać się przez miesiąc na Eurobaskiecie, który nie da się ukryć, nie jest znaczącą imprezą. Nie są to igrzyska, nie są to mistrzostwa świata, nie jest to nawet impreza na którą jedziemy zdobyć medal. Jest to zwykły Eurobasket, na którym będę mieć jeszcze okazję zagrać pięć albo sześć razy. Dlatego to nie jest teraz moim priorytetem – szczerze przyznał Gortat

Tu nie chodzi o pieniądze, czy ich brak ze strony PZKosz. Osoba, która się tym zajmowała straciła w ostatnim czasie kilka lat swojego życia, „siedząc na telefonie”, wysyłając emailem oferty i nie znajdując żadnego wyjścia z sytuacji. To nie jest jej wina, to nie jest wina PZKosz, czy moja. Mamy lokaut, moja decyzja była taka żeby przyjechać, bo chciałem pograć z reprezentacją. Mamy tu grupę młodych utalentowanych chłopaków i chciałem pokazać im rzeczy, których nauczyłem się od Hakeema Olajuwona. Niestety tym razem się nie udało – przyznał Polak.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

14 komentarzy

  1. dziku pisze:

    ni chuja, nic nie rozumiem…
    „Nie chcę ryzykować, wolę poświęcić pół roku słabej gry i potem mieć zagwarantowane dwa lata kontraktu niż pokazać się przez miesiąc”?

  2. zip pisze:

    wcześniej czytałem że to wcale nie tak, że nie udało się załatwić ubepieczenia czy jakieś inne bezsensowne wytłumaczenia. Po prostu jego agent się nie zgodził na daną firmę ubezpieczeniową… raczej nie była to decyzja agenta tylko samego M. Dziś straciłem 101% wielkiego rispektu jakich go darzyłem. Szkoda, codzienne przeglądanie boxscore’a a tu sie okazuje ze twoj ulubiony zawodnik uwaza ze eurobasket nie jest wazny i wogole. wsumie to polska i kibice tez nie sa wazni jak by na to spojrzec z tej strony. po co MGcamp jak ma gdzies kibicow? dla kasy?

  3. elton pisze:

    a tekst eurobasket nie nie jest znaczaca impreza. chciał pograc tyle, ze nie gra, w ogole ponoc nie trenowal z kadra tylko siedzial. sic

  4. cosmo pisze:

    Grunt żeby kasa się na koncie zgadzała:)

  5. wolny stylem pisze:

    gdybym mial tyle kasy co on to sam bym sobie oplacil ubezpieczenie i grał z przyjemnoscia! Panie Gortat pamieta pan jeszcze czasy gdy nie gralo sie dla kasy??? Kasa sie kiedyś może skończyc a szacunek który Pan zdobedzie wsród kibiców nigdy!

  6. bulls2006 pisze:

    rozumiem Gortata, choć mógłby też coś dołożyć, zbiednieć by nie zbiedniał. Nie rozumiem natomiast argumentacji, że niby ME to mało wazna impreza. IO czy MŚ są bardzo wążne, ale bez przesady ME są takie również. Z nich można się dostać na te, które wymienił. No i jego pewność, że będzie grał 10-12 lat w ME – nieźle do 40-tki, czego mu życzę, ale z drugiej strony to znaczyłoby że w naszym koszu nic się nie zmieni, że nadal będzie bieda z dobrymi zawodnikami, skoro tak wiekowy zawodnik byłby nam potrzebny. Mam nadzieję, że będą jednak zawodnicy, którzy już wcześniej będą w stanie powalczyć o miejsce z MG w składzie, może taki Karnowski, może wojciechowski,…
    nie rozumiem jednak jak moze dojść do tego na trzy tygodnie przed imprezą. Czy wczesniej nie znano sytuacji związanej z lokautem? Lokaut trwa już ponad miesiąc, a o tym ze będzie kazdy, nawet przecietnie interesujacy się nba kibic wiedział od kilku miesięcyTo tak jak z Lampem i telefonem do niego w wykonaniu związku.
    Jestem zdegustowany tym całym zamieszaniem. Albo trzeba było od poczatku powiedzieć, ze gramy bez niego, albo to doprowadzić do końca, albo powiedzieć, że nie wiadomo czy sie uda. Jeszcze tydzień temu wszystko było załatwione, a teraz wychodzi ze nie. Gortat ma przecież sponsorów, mogłobby się nawet kilku złożyć.
    Wypowiedź o mailach wysyłanych przez załatwiającą ubezpieczenie, też brzmi tak sobie, mało profesjonalnie, jakby ta osoba, tylko w ten sposób na siłę kogoś szukała.
    Komunikacja między zawodnikiem, agentem , a związkiem też taka sobie, delikatnie mówiąc.
    MG też mógłby powiedzieć, że to jego decyzja, a nie agenta. Agent na pewno nie chcę gry MG na ME, ale jednak ostateczna decyzja należy do gracz.
    Ta decyzja też pokazuje, że zawodnicy mogą się obawiać gry w Europie, a kluby muszą mysleć nie tylko o pensji dla gracza, ale też o dużo kosztujacym ubezpieczeniu.

    • woy9 pisze:

      masz sporo racji w tym co piszesz. myślę ,że każda strona po trochę zawiniła i za bardzo nie wzięła się do roboty. Gwiazdy które wymieniłeś nie stosowały wymówek, a co mają powiedzieć Hiszpanie (kraj z kryzysem) lub Francuzi jak trzeba ubezpieczyć całą armię!

  7. bargnani7 pisze:

    Co on bredzi. W końcu to od Mistrzostw Europy zależy czy masz szansę na grę w IO, czy MŚ – ba w tym roku przyjadę prawie wszyscy najwięksi zza oceanu. Jeśli Dirk, Gasol, Deng, Ibaka, Bargnani, Kirilenko nie mają problemu by zagrać to z czym tutaj wyskakuje taki Gortat? Wg mnie prestiż tej imprezy jest nie mniejszy niż MŚ, a w tym roku zapowiada się wyjątkowo świetna impreza.

    Ciekawe, że Czarnogórcy nie mieli problemów ubezpieczyć Pekovica, a Francuzi choć mogliby się zadowolić 2, 3 graczami ściągali z NBA kogo się dało.

    Jak dla mnie to takie mydlenie oczu – związek nie ma kasy, ale nie chodzi o to, że związek nie ma kasy, bo związek nie ma kasy i tak to wszystko wygląda.

    Prawda jest taka, że jesteśmy jedynym krajem w Europie, którego dwaj najlepsi gracze zrobili w konia. Z takim składem nie ma sensu się tam pokazywać. To będzie blow out.

  8. bulls2006 pisze:

    portugalię, czy jakiś inny zespół, który dojdzie może pokonamy

  9. bulls2006 pisze:

    ale uwagi, co do innych reprezentacji jak najbardziej słuszne, żenada

  10. bulls2006 pisze:

    zastanawia mie jak traktować słowa Gortata o tym, że nie wyklucza, możliwa jest jego gra w ŁKS Łódź. Chyba MG za dużo mówi. Skoro do gry w reprezentacji nie ma ubezpieczenia. Trzeba wyłożyć z nawet kilka milionów, to jak niby on mówi, że nie wyklucza, że będzie grał w polskiej lidze. Sam oplaci ubezpieczenie, które byłoby drozsze niż w przypadku gry na ME? Raczej nie

    • woy9 pisze:

      podczas Eurobasketu w Polsce uważałem ,że za wiele mówi i pewnych rzeczy się po prostu nie mówi będąc osobą tak medialną. Przykład, ktoś mi za to odpowie (miał na myśli zły scounting) ,że nie wiedzieliśmy ,iż Serbia tak dobrze rzuca za trzy punkty.
      Miał być liderem ,a niestety nim nie będzie, a przez to znacznie spadnie morale kadry. Przecież większość z nich mocno liczyła na niego..

  11. Krzychair pisze:

    Chodzi tak naprawdę o to, że jesteśmy w takiej grupie, że każdy mecz będzie w plecy conajmniej 20pkt, więc MG nie chce się pokazywać na takiej imprezie, zeby nie spadła jego „wartość” rynkowa…

  12. bargnani7 pisze:

    @Krzychair – masz w dużym stopniu rację, jest możliwość, że Gortat po prostu spękał i ta akcja z ubezpieczeniem była w jakimś stopniu ukartowana, bo spodziewał się, że nieudacznicy z PZKosz i tak nie będą umieli tego załatwić.

    Ale po przemyśleniu tej sprawy jest jeszcze coś innego – Gortat obiecał, że zagra na tym Eurobaskecie, przecież o to rozbijała się ta jego konferencja na początku lipca. Teraz nas wy**jał. Starałem się go bronić, ale dzisiaj po prostu jestem zawiedziony i zastanawiam się też po co robił nadzieje kibicom na występy w PLK by stwierdzić coś co faktem jest oczywistym i o czym wiedział od zawsze, czyli mierny poziom naszej ligi dopiero po wnikliwych, wielotygodniowych przemyśleniach.

    Wychodzi na to, że MG nie jest tym, który najpierw coś mówi, a potem potwierdza to czynami. Może przydałby mu się jakiś gość od PRu, bo niestety Marcin jak się okazuje rzadko potrafi się powstrzymać od powiedzenia czegoś czego nie powinien (choćby Lopez…)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *