Wakacje z NBA (22) – Właściwie to nie z NBA, lecz z…

…polską kadrą do lat 18, która właśnie dziś rozpoczęła Mistrzostwa Europy wygranym meczem ze Słowacją. I BELIEVE w to, że to nie ostatnie zwycięstwo, że ta wygrana jest początkiem długiej serii.

Turniej ten jest organizowany w Polsce, dlatego podejrzewam, że również nasi czytelnicy odwiedzą Wrocław (bo właśnie tam organizowane są mistrzostwa) – powiem Wam, wcale się nie dziwię. Raz, że nie trzeba wyjeżdżać za granicę, a dwa, że możecie zobaczyć przyszłość polskiej koszykówki. Zeszłoroczni srebrni medaliści świata w kategorii do lat 17 teraz celują w mistrzostwo Europy w o rok wyższej kategorii. Mają naprawdę duże szanse.

Ponitka i Karnowski. Te nazwiska powinny już teraz zapaść Wam w pamięci, o ile już tego nie zrobiły. Ta dwójka graczy to liderzy kadry Szambelana, którzy mają za sobą udane występy na Nike Hoop Summit (Karnowski grał krótko, z powodu kontuzji, ale treningi miał naprawdę dobre) i za kilka lat mogą dołączyć do Marcina Gortata w NBA. Ale nie uprzedzajmy faktów, póki co I BELIEVE w to, że to właśnie oni staną się architektami naszego sukcesu na tych mistrzostwach. Przez sukces rozumiem złoty medal. A czemu nie? Siódme miejsce na niedawno rozegranych MŚ U-19, co i tak jest dobrym wynikiem, zwłaszcza, gdy przyjmiemy, że ten turniej  był rozgrzewką przed rozpoczynającym się dzisiaj czempionatem w stolicy Dolnego Śląska.

Ale w końcu nie tylko Polska gra na tym turnieju.

Tytułu broni Litwa. W tym roku tak dużych szans na ostateczny triumf jednak nie mają, gdyż lider mistrzowskiej ekipy – Jonas Valanciunas – przekroczył dozwolony wiek. Litwa jednak nie smuci się z tego powodu, gdyż dzięki niemu świętuje mistrzostwo świata do lat 19. Taka drobna różnica. Litwini do Wrocławia nie przyjeżdżają jednak w słabym składzie – do ekipy trenera Dikciusa dołączyło trio Jogela-Mockevicius-Semaska, które poprowadziło reprezentację do srebrnego medalu ME U-16.

Mocnym kandydatem do mistrzostwa byłaby również Chorwacja, gdyby do Polski przyjechała największa gwiazda ich koszykówki – Dario Saric.

Faworytami są za to Rosjanie, którzy w ostatnich latach wyrwali m.in. srebro zeszłorocznych ME-U18 i brąz MŚ U-19 dwa lata temu. Ich najlepszym graczem jest Vladimir Trushkin, który zabłysnął podczas łotewskiego turnieju MŚ U-19. Do dyspozycji coacha są także inni gracze grający na Łotwie – Loginov, Goldyrev i Gudumak. Nie ma za to Karaseva, który ostatnio pokazał się chyba z lepszej strony niż Trushkin.

W gronie faworytów do złota są także Serbia i Hiszpania.

Serbowie na poziomie U-18 po prostu dominują. Tytuły ME w 2009, 2007 i 2005 roku, czyli w latach nieparzystych, sugerują, że być może w tym roku Serbia znów sięgnie po tytuł. Z kolei Hiszpanie swój ostatni medal zdobyli w 2006 roku (brąz) i teraz chcieliby dołożyć jakiś krążek, najlepiej złoty.

Innymi kandydatami do medalu są Francuzi, Łotysze i Turcy. No i bez-Saricowa Chorwacja.

I BELIEVE w złoto dla Polski. A Wy?

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

1 Odpowiedź

  1. KobeFan pisze:

    Tak szczerze to ja wierze w to, że Ponitka będzie niebawem w pierwszej 10 draftu. Jeśli chodzi o złoto??? No cóż na pewno dojdą do półfinału, ale mam nadzieję, że będzie to 1 miejsce

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *