Mozgov do Chimek a Varda do Uniksu

Nie Marcin Gortat ale dobrze nam znani dwaj inni centrzy mają brylować podczas następnego sezonu na parkietach rosyjskiej Superligi. Podczas gdy kluby NBA zmagają się z lock outem ich europejskie odpowiedniki szukają wzmocnień – oczywiście będących w zasięgu finansowych możliwości.


Już dziś wieczorem oficjalnie nowym-starym graczem Chimek Moskwa (grał tam 4 lata), gdzie występuje nasz naturalizowany Amerykanin Thomas Kelati, zostanie były gracz Denver Nuggets i New York Knicks – Timofey Mozgov.  W pakiecie z zawodnikiem, który na zawodowych-amerykańskich parkietach notował średnie 4pkt i 3zb, trafi również ex rozgrywający Spurs, Nets i Heat – Chris Quinn. Klub z Moskwy to srebrny medalista Superligi z ostatniego sezonu, a w nowych rozgrywkach ponownie postara się pobić lokalnego rywala – CSKA (trafił tam Serb z Bostonu – Nenad Krstić). Chimki postarają się również zaistnieć na Euroligowych parkietach – oczywiście jeśli przejdą kwalifikacje i pokonają wicemistrza Polski Turów Zgorzelec.

Drugie nazwisko wędrujące za naszą wschodnią granicę to Ratko Varda, celebrujący w ostatnich dwóch latach tytuł Mistrza Polski z Asseco Prokomem Gdynia. Co ciekawe Varda, były gracz Pistons i Wizards, ma na swoim koncie występy w Rosji w barwach wyżej wspomnianych Chimek. Teraz ma on jednak trafić do Kazania i miejscowego Uniksu by zastąpić MVP ligi Macieja Lampego. Jak wiemy ex reprezentant Polski wybrał tego lata słoneczną Hiszpanię i tam zagra w nowym sezonie, nawet mimo lukratywnej oferty (też!) z Chimek.

Varda ma 32 lata i nieoficjalnie mówi się, iż nie był ulubieńcem Tomasa Pacesasa w Gdyni. Ciekawe jak sprawdzi się w silniejszej ligi, bo jego statystyki w PLK były na poziomie 10pkt i 4zb, a jego forma nie powalała fanów na kolana.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *