Marcin Gortat opowiada o treningach z Olajuwonem

Po dzisiejszej konferencji prasowej Marcin Gortat odpowiadał na pytania Łukasza Ceglińskiego. Opowiadał głównie o sześciu dniach treningów z legendą Houston Rockets Hakeemem Olajuwonem. Marcin wspomina o tym, że jest jednym z trzech najlepiej grających w lidze zawodników na pickach oraz porażce w pojedynku 1 na 1 z Olajuwonem. Zresztą zobaczcie sami.

 

Co sądzicie o nowej bródce Marcina?

Piotr Gładczak

Miłośnik NBA od prawie 20 lat. Tropiciel ciekawostek statystycznych i wielbiciel NBA lat 90-tych. Nauczyciel WF i właściciel firmy gomaster.pl.

6 komentarzy

  1. Mac pisze:

    Mam wrażenie, że Olajuwon dałby sobie radę nawet w dniu dzisiejszym na parkiecie. To był dopiero center! Z niecierpliwością czekam na te filmiki, które umieści Gortat na swoim kanale.

  2. Piotr Gładczak pisze:

    Robert Parish będąc niewiele młodszy grywał jeszcze po kilka minut w barwach Bulls.

  3. Fan Detroit pisze:

    Hakeem to gwiazda pełną gębą. W czasach tak ubogich o pożądnych centrów Hakeem teraz byłby top10 ligi w Centrach. A co do Marcina to myślę, że może dużo dać Phoenix w lidze po lockoucie.
    PS Nie wiecie jaka by była sytuacja gdyby dalej trwał Lockout i miałoby wyjść NBA2k12? czy zostanie zakazana sprzedaż w USA?

  4. Mac pisze:

    @Fan Detroit jeśli dobrze pamiętam to, gdy był lockout w 1998 roku to gra „NBA Live 99” wyszła normalnie tylko chyba składy były jeszcze stare (tzn. z sezonu 1997/1998 zamiast 98/99). Z serią 2K pewnie będzie podobnie.

  5. Gość pisze:

    A przesadzacie, nie dałby rady… kondycja, atletyczność. To, że pokonał Gortata, nie znaczy, że byłby w top 10 centrów. Może dałby, ale na pewno nie top 10.

  6. bargnani pisze:

    Dokładnie. Hakeem w ostatnim sezonie w Toronto grał już tylko 22 minuty na mecz i tak kręcac niezłe cyferki, ale nie był już w stanie być postacią wiodącą średniej wówczas ekipy z Kanady, zwłaszcza w playoffach gdzie jego średnie spadły jeszcze bardziej. Dzisiaj kondycyjnie w ogóle nie byłby w stanie wytrzymać sezonu.

    To tak jak patrzysz na jakiegoś streetballowego dunkera i chcesz go wsadzić do jakiegoś klubu, bo myślisz, że jak umie zadunkować to będzie to robił jak na zawołanie. Tak dziś Hakeem choć umiejętności, post moves, pojęcie defensywne mu w dużym stopniu pozostały to nie jest już w stanie grać na takich obrotach w NBA (pamiętajcie, że mowa o NBA gdzie grałby z najlepszymi).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *