Durant w sprawie lockoutu

Będziemy utrzymywać nasze stanowisko tak długo jak będzie trzeba. Nie poddamy się.

Wywiad z dwukrotnym królem strzelców ligi znalazł się w większości koszykarskich serwisów. Durant przewiduje, że ewentualny start ligi nastąpi dopiero w Grudniu lub Styczniu. To z pewnością zła informacja dla wszystkich fanów koszykówki. Jedna rzecz w tym jest krzepiąca. Tutaj nie chodzi o kontrakty największych gwiazd jak właśnie Durant, James, Bryant czy im podobni. CBA ochrania przede wszystkim graczy mniejszego kalibru. Jeżeli weźmiemy np. sytuację, w której do podziału w ramach salary cap będzie 50 mln $ zamiast dotychczasowych 60 to taki LBJ straci powiedzmy 2 mln ze swoich 15 – czyli jakieś 8.5 %. Dla porównania może się okazać, że zadaniowcy i gracze z końca ławki stracą 500 tys $ (relatywnie mniej), ale to będzie kilkanaście lub kilkadziesiąt procent ich zarobków…Dodatkowo biorąc pod uwagę, że większość pieniędzy gwiazdy zarabiają i tak poza boiskiem to ich finanse nie ucierpią prawie wcale. Lockout jest w sumie dla nich gorszy – bez startu ligi nie będzie takiego zainteresowania mediów ich osobami. Co za tym idzie ich sponsorzy mogą liczyć na mniejszą ekspozycję.

Poprzednia umowa działała w dobry sposób i nie uważamy, żeby potrzebna była jej zmiana. Wszystko szło dobrze po naszej myśli i po myśli ligi. Przychody wciąż wzrastały. Chcielibyśmy utrzymać to tempo, ale oczywiście właściciele myślą w inny sposób. To o co się teraz modlimy to jak najszybsze zakończenie negocjacji. Nie chcemy żeby kibice i liga ucierpiały przez brak spotkań.

Poza tym sprawą, która nie jest wystarczająco nagłośniona wg mnie jest niechęć do dzielenia się zyskami bogatych rynków jak Los Angeles, Nowy Jork czy Chicago z biedniejszymi – Cleveland, Minnesota etc. Dla takich Mavericks czy Lakers nie jest problemem płacenie zawodnikom w sumie nawet 80-90 mln $ (kwota powyżej salary cap jest dublowana i odprowadzana na konto NBA). Oni sobie poradzą bo mają zdecydowanie więcej pieniędzy niż drużyny z mniejszych miast. Tymczasem Cavaliers, Timberwolves, Kings i inni musza próbować się bronić przed ucieczką ich najlepszych graczy.

Jakkolwiek rozumiem jedną i drugą stronę to do jasnej cholery – po takim sezonie jak 2010/2011 chcę startu ligi w terminie!

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *