Dzieje się w tej Minnesocie…

Timberwolves robią wszystko, by w przyszłym sezonie zrobić postęp i uniknąć bycia najgorszą drużyną Zachodu. W związku z tym włodarze tego klubu podjęli kilka decyzji:

– podpisali kontrakt z pewnym Hiszpanem

– najprawdopodobniej zwolnią Kurta Rambisa

Więcej o tym przeczytacie w rozwinięciu.

 

Ricky Rubio został wybrany w Drafcie 2009 z piątym numerem, jednak dopiero teraz zdecydował się na przejście do Timberwolves. Decyzja ta spowodowana została również tym, że Hiszpan niedawno wywalczył z Barceloną pierwsze mistrzostwo ligi hiszpańskiej w swojej karierze, pokonując Bizkaię w trzech meczach.

Rubio będzie grał w Minny od sezonu 2011/12. Według Jerry’ego Zgody, dziennikarza ‚Star Tribune’, prezentacja zawodnika odbędzie się być może za kilka dni. Najpierw jednak muszą zostać ustalone szczegóły wykupienia umowy zawodnika z jego poprzednim klubem, Barceloną. Minnesota może zapłacić max. 500 tysięcy, resztę (ok. 900 tys.) musi zapłacić zawodnik.

Rubio najprawdopodobniej zastąpi Luke’a Ridnoura w pierwszej piątce. To oznacza, że Jonny Flynn ma coraz większe szanse na przeprowadzkę.

[źródło: Star Tribune]

– Zmiana na stanowisku head-coacha również jest bliska. Kurt Rambis najprawdopodobniej odejdzie z Timberwolves. Niedługo ma się ponoć spotkać z GM’em Wolves – Davidem Kahnem.

Nie ma co się dziwić – wygranie 32 meczów w ostatnich dwóch sezonach, będąc w nich najgorszą drużyną Zachodu nie jest powodem do dumy. Na siłę wcielane ‚trójkąty’ również nie pomagają, do tego trzeba mieć odpowiednich ludzi.

Tom Powers, dziennikarz Pioneer Press, stwierdził, że może mieć to związek z przyjściem Ricky’ego Rubio i, co ciekawsze, jego agent może mieć wpływ na wybór nowego HC. Jednym z kandydatów jest asystent trenera tegorocznych mistrzów NBA – Dwane Casey, odpowiadający w Mavs za obronę.

[twincities.com]

– I na sam koniec – draft. Mając drugi i dwudziesty wybór w pierwszej rundzie, można wyciągnąć naprawdę wiele. Cały czas trwają work-outy, natomiast oto przewidywane wybory Wolves według pięciu największych zajmujących się Draftem serwisów:

ESPN

2 – Derrick Williams

20 – Donatas Motiejunas

DraftExpress

2 – Derrick Williams

20 – Kenneth Faried (przy Kevinie Love? zbiórek by zabrakło dla nich)

NBADraft

2 – Kyrie Irving

20 – Jordan Hamilton

SportingNews

2 – Enes Kanter

20 – Klay Thompson

HoopsHype

2 – Kyrie Irving

20 – Jordan Hamilton

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

5 komentarzy

  1. Alik pisze:

    Świetny wpis o moich ulubionych T-Wolves

    Co do tych mocków, pamiętaj, że niektóre serwisy nie zwracają uwagi kto z jakim numerem wybiera tylko ustawiają graczy według talentów/umiejętności ;)

    Jedno jest niemal pewne, że po tym jak Cavs wezmą Irvinga z 1 to Minnesota wybierze Derricka Williamsa z 2. Pytanie co potem mając trio Beasley-Love-Williams na pozycjach 2-3? czy shandlują Williamsa? Czy może będzie pierwszym wchodzącym z ławki? Ten sezon w Minneapolis zapowiada się naprawdę ciekawie.

  2. saturn pisze:

    no nie da się ukryć, że wybory kolejnych skrzydłowych dla wilków nie mają wielkiego sensu. Skrzydło, to jedyna mocna strona Minnesoty. Kanter mam wrażenie że to ktoś podobny w grze do Lova, a dla takich dwóch raczej nie ma miejsca w drużynie. Williams, Faried, Hamilton, to także skrzydłowi.
    Motiejunas to moim zdaniem ciekawa propozycja, ale to także skrzydłowy, który jeśli okazałby się wartościowym graczem, przesuwałby Lova całkiem na środek.
    Rubio, dobry wybór „dwójki” w drafcie i zmiana trenera może wpłynąć na jakość gry. Mam nadzieję, że Wilki będą miały lepszy sezon od poprzednich.

    Napiszcie coś o Cleveland, bo oni to mają niesamowite możliwości w tegorocznym drafcie! 1, 4, 32 i 54 nr w drafcie.

  3. bargnani pisze:

    Na moje mogliby zaryzykować i wybrać Biyombo, bo prędzej czy później centra ściągnąć muszą, z Darko do play off nie zajdą, a Biyombo może być defensywną bombą w NBA, do tego jest przyzwyczajony do ciężkiej pracy więc w sztabie mieliby pole do popisu by rozwinąć tego chłopaka.

    Bez trade’u Beasley’a wybór Williamsa nie ma głębszego sensu, a słyszałem plotki o tym, że chcieliby wybrać Kantera – wtedy to on grałby prawdopodobnie na centrze i stworzył trio z Beasley’m i Love’m. To już bardziej pewna opcja dla T-Wolves. Kanter wcale nie musi być zmiennikiem Love’a, może grać obok niego.

  4. darkcore pisze:

    w MIN odkąd pamiętam zawsze mieli ciekawy skład na papierze tylko coś tam nie gra organizcyjnie. szkoda. zawsze liczę, że coś wycisną…

  5. Enbiejowy pisze:

    Kanter-Love-Beasley

    w ataku może, ale w obronie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *