Ankieta: Kto wygra szósty mecz finałów?


Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

8 komentarzy

  1. Bob napisał(a):

    Typuję Mavs, bo chcę żeby zdobyli tytuł, a jeżeli dzisiaj Heat wygrają to nie sądzę żeby w G7 polegli…

  2. skynet18 napisał(a):

    A mi się wydaje, że ten mecz może mieć 2 wyniki, albo HEAT zgniotą Dallas od pierwszej minuty i dowiozą to do końca, albo będzie równo i wygra MAVS bo jak zbliży się końcówka ręce LBJ a będa latac jeszcze mocniej pod presją wyniku. W końcu jeśli się nie powiedzie to koniec. Więc będą z każdą minutą równego wyniku coraz bardziej spięci. Ale tak jak mówię 7dmego meczu upatruję w tym że gracze heat rzucą się na mavs jak BARCA na MU w finale CHL.

    P.S chciał bym pierścień dla DIRK and JK

    a BIG3 jeszcze zdobędą tytuł myślę że przyjdzie ich era, ale na pewno nie z taką ławką.

  3. Bob napisał(a):

    @skynet18
    Dokładnie tak, Heat jeszcze swoje zdobędą :) Let’s go Mavs!

  4. Mac napisał(a):

    Bardzo chciałbym, żeby tytuł zdobyło Dallas (głównie ze względu na Kidda, ale Dirk też zasłużył). Wydaje mi się jednak, że wygra Miami i będzie G7…

  5. Woki napisał(a):

    Mam nadzieję, że Mavs dadzą radę, ponieważ to ostatni dzwonek. LeBron jeszcze zdąży. jasne nikt nie dostaje w tej lidze tytułu za zasługi, nie mniej jednak życzę tego Mavs, z tego co pamiętam jest tam aż 9 weteranów z co najmniej 10-ma RS na koncie. Lekrok ;) może jeszcze poczekać ;P Aha i mała poprawka mecz jest jutro w nocy nie dziś.

  6. woy9 napisał(a):

    jasne ,że jutro;)

  7. GPRbyNBA napisał(a):

    ogólnie to nie wierze ze mavs wygrywają

    powinno być 4-1 dla Heat

  8. asiarox napisał(a):

    cieszę się, że Dallas mają poważne szanse na tytuł
    przyznam szczerze, że średnio podobali mi się w RS, ale teraz życzę im z całego serca pierścieni, jak mówili poprzednicy takim ludziom jak Dirkowi i Kiddowi się należą

    @skynet, w obu finałach to MU rzuciło się na Barcelonę, ale w obu przypadkach spuchli. Każdy by spuchł, nie da się grać takim pressingiem przez cały mecz. A gdy Manchester spuchł to Barca zaczęła grać swoje, a z grą na czas i z Messim nie wygrasz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *