Triple-Double Jamesa – wasze opinie

Jako redakcja Enbiej.pl najbardziej cenimy sobie możliwość merytorycznej dyskusji z naszymi czytelnikami (stąd też wykorzystanie platformy blogowej). W związku z tym mamy do Was trzy pytania:

  1. Czy triple-double na poziomie 17/10/10 jest dowodem na wielkość LeBrona?
  2. Czy Miami mogą wygrać 2 razy u siebie z LBJ poniżej 20 punktów na mecz?
  3. Kto może kreować grę w Heat w sytuacji gdy Wade i James będą musieli więcej rzucać?

Zapraszamy do dyskusji.

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

36 komentarzy

  1. dawid pisze:

    Zobaczymy w nastepnym meczu co pokaze LBJ wydae mi sie ze u siebie HEAT dadzą czadu w obronie i mavs nie zdobędą dużo oczek a w ataku jak zawsze na tym samym pułapie. PS. LBJ to słoń więc porównywanie go do graczy filigranowych ja MJ, Nowi, miler jest nie na miejscu, Wade jest od tego w tym teamie ,żeby mieć Cash Time w swoich łapach panowie.

  2. pete1977 pisze:

    Reggie Miller – ten też był miodzio, im mniej czasu do końca tym był bardziej niebezpieczny. A na 23 to spinał się już szczególnie. To była rywalizacja! Może się mylę ale Lebron jest chyba za miękki na 4qw. Ale jak się ma obok siebie Wade to kilka mistrzostw pewnie zdobędzie. Nie zmienia to faktu, że Lebron to wielki zawodnik. Ja kibicuje Dallas bo JK2 mistrzostwo się po prostu należy za te wszystkie lata. A w tym roku to chyba ostatnia okazja.

  3. pete1977 pisze:

    Malone wcale nie był mniejszy od Lebrona, nie mówiąc już o Barkleyu a obydwaj w końcówkach nie pękali. O piłki były kierowane do nich. Lebron ma 206 to chyba i tak mniej niż Durant. Rozmiar więc nie jest argumentem

  4. dawid pisze:

    Zgadza sie ale lebron dostaje piłke na własnej połowie i to wszytko jeżeli chodzi o pomoc kolegów z drużyny. Nie ma wsparcie w swoich akcjach , a wrecz domagaja sie ze on wykreuje , wiec jak tu finiszować. Obwiniał bardziej za to SPOLSTRE
    PS a moze seks afera LBJ-a dziewczyny/żóny z R.LEWISEM ma wpływ na jego grę jak rok temu westa z jego mamusią

  5. zax pisze:

    ad1. NIE! Dowodem wielkości LBJ jest to jak grał cały sezon. TD dowodzi jego wszechstronności.
    ad2. NIE! bo brakuje w Miami strzelców.
    ad3. Raczej nikt nie jest w stanie, skoro cały sezon nikt tego nie robił.

    Nagonka na LBJ jest bez sensu, jak kończył mecz z Celtami czy Chicago każdy się zachwycał, teraz słabsze mecze i nagle jest słaby.Nie trzeb go lubic ale klasę należy doceniać, osttnie mecze, a w szczególności końcówki mu nie wyszły, ale nikt nie gra rewelacyjnie w każdym meczu.

  6. Bednar pisze:

    1 Staty wygladaja ladnie ale moja odp to nie….wielcy gracze w 4 kw wygrywaja mecze….on w ostatniej kwarcie nic nie pomogl zespolowi

    2 Nie. LBJ musi zdobywac duzo pkt, jak Wade i Bosh bd zdobywac to co zdobywaja teraz to niestety miami moze wygrac jeszcze 2 mecze

    3 Chalmers i Bibby to dobrzy strzelcy co do kreowanie gry…hmmmm czy im to jest az tak potrzebne?

  7. Woy9 pisze:

    @Zax to nie jest nagonka. nie spełnia oczekiwań. sam ściągnął na siebie kamery i widzów swoją „the decision”

  8. Plepas pisze:

    Uważam że:
    Zespół buduje się wokół gwiazdy, jak było to za czasów LBJ w Cleveland. Nie wiem czy chłop nie miał już cierpliwości jak pewnien pan z nr 23, czy mu się tam znudziło. Fakt jest faktem, ze odchodząc w momencie kiedy był niekwestionowanym liderem zespołu stracił szacunek wielu osób, w tym i mój bo w Cav’s go lubiłem. W Miami gwiazdą był Wade i to sie nie zminiło. Wielkie gwiazdy nie zmianiają sobie klubu ot tak, to do nich dopasowuje sie innych. Fakt, było kilka takich transferów, ale nie chyba w aż tak przełomowym momencie kariery wielkiej gwiazdy.

  9. patryk.boobie pisze:

    1.Niestety nie. Fakt, że Bron miał triple double, nie pomogł drużynie zwyciężyć.
    2.Myślę, że nie. Gdy LeBron gra dobrze i to on gra pierwsze skrzypce, a nie Wade, gra wygląda nieco inaczej i częściej jesteśmy świadkami zwycięstw. Mam więc nadzieje, że LeBron obudzi się i zwycięży dwa ostatnie mecze.
    3. Mario Chalmers może kreować grę, choć zdecydowanie bardziej jest przydatny jako strzelec.

  10. RR9 pisze:

    nie zgodzę się z tym że gdy pierwsze skrzypce w meczu gra James to gra Heat wygląda lepiej
    1. I tak i nie, Triple Double to wspaniały wyczyn, tylko jak wielu pisało wyżej co z tego jeżeli jego zespół przegrał.
    2. Wszystko zależy od tego jak zagra Wade’a, LBJ udowodnił że jest zawodnikiem który może zdobywać MVP Awards ale nie MVP Finals, po prostu nie dorósł do finałów, a więc kluczem będzie dobra gra Wade’a (ciężko stwierdzić jak będzie grał przez kontuzję) i większa ilość piłek grana na Bosha.
    3. Niestety ale nikt, zręsztą widzimy grę Heat gdy na parkiecie z BIG 3 zostaje tylko Bosh.

  11. RR9 pisze:

    P.S. wracając do 1. punktu o wiele lepszy występ Wade’a ;]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *