Bosh i Wade zapewniają drugą wygraną dla Heat

Drugi mecz z rzędu oglądaliśmy fantastycznie grającego Flasha. Lider Heat po raz drugi udowodnił, iż będzie się starał nie tylko zdobyć tytuł dla swojej drużyny, ale również mocno powalczy o nagrodę (drugą w karierze; sponsor spotkania cyferka numer 2;) najwartościowszego gracza finałów. W dodatku drugie spotkanie, widzieliśmy bardzo nierówno – a momentami fatalnie grającego Chrisa Bosha. Na szczęście dla Heat i ich fanów CB-1 okazał się skuteczny przy swojej ostatniej, a zarazem najważniejszej próbie. Niestety dla wielbicieli Mavs – nie udało się powtórzyć w kolejnym spotkaniu – podobnej i szczęśliwej końcówki spod ręki Dirka Nowitzkiego. Niemiec było rzut od przysłowiowego deja vu..(przynajmniej dogrywki). Ciągnął mocno wynik dla swojej drużyny i końcówka była po prostu jego, do szczęścia zabrakło odrobiny niemieckiej precyzji.

Nazwa drużyny Stan I II III IV Wynik
Miami Heat
2 29 18 20 21 88
Dallas Mavericks 1 22 20 22 22 86

Spotkanie rozpoczęło się od udanych prób rzutów graczy obwodowych. Wynik otworzył trójką Mike Bibby, a dłużny nie pozostawał mu Jason Kidd. Kiedy swoje popisy rozpoczął minionej nocy D-Wade, do głosu postarał się dojść DeShawn Stevenson trafiając swoją kolejną trójkę w NBA Finals 2011 (14-9 dla miejscowych). Po przerwie dla trenera Spoelstry do gry włączył się efektownym wsadem LeBron James, a po nim serią punktów zaznaczył swoją obecność Bosh (5 oczek w serii). Po wsadzie Jamesa, zameldował się punktowo w NBA Finals serbski weteran – Peja Stojaković. Po kolejnej akcji i layup’ie LBJ’a goście odzyskali prowadzenie (20-19). Kolejne dwie akcje to niepowodzenie Stojakovića (chybiona trójka i strata poprzez złe podanie piłki).Mavs Heat poszli za ciosem, a konkretnie Udonis Haslem. Po tej akcji przerwę zarządził Rick Carlisle. Nie zahamowała ona biegu Heat, a James poszedł za ciosem. Obejrzeliśmy też kropkę nad ‚i’ w wykonaniu Mario Chalmersa, który trafił z 12 metra (za trzy) równo z syreną kończącą pierwszą odsłonę (29-22 dla gości).

Partię numer dwa również udanie i od kolejnej trójki zaczął Chalmers. Momentalnie odpowiedział Terry, ale 10-punktową przewagę – goście zachowali dzięki osobistym Bosha (34-24). Przez kolejne trzy minuty – do zdobyczy Wade’a – goście nie potrafili znaleźć drogi do kosza gospodarzy. Trafiał za to WunderDirk zmniejszając straty do pięciu oczek (29-34). Po trafieniach Niemca, niemoc przełamał wspomniany Wade i goście wrócili na 9 oczek przewagi. Rick Carlisle poprosił o czas.
Po nim niewiele się zmieniło, a jego podopieczni nie potrafili zatrzymać Flasha. Trójka MVP Finałów z 2006, a następnie slam dunk zbudowały 12-punktową zaliczkę. Zdesperowany trener Carlisle znów zwołał naradę..
Przewaga gości za chwilę wzrosła do najwyższej w spotkaniu tj. 14-punktowej (po wolnych Jamesa). Wtedy o czas poprosił (nie wiadomo czemu??) Erik Spoelstra i wybił swoich graczy z rytmu!
Terry rzucił 3 oczka po osobistych, Dirk trafił trójkę, a następnie serią czterech oczek zaimponował Matrix. Ostatnie trzy minuty tej kwarty to wynik 11-2 dla Mavs, co przerodziło się w stan 47-42 dla Heat do przerwy.

Odsłona trzecia bliźniaczo przypomniała nam początek drugiej części gry. Cztery punkty dołożył do swojego dorobku Bosh, zapunktował Joel Anthony, a po kolejnym czasie dla Dallas, LeBron James zwiększył przewagę gości do 13 (55-42). Celny rzut Nowitzkiego, osobiste Chandlera i w końcu kolejna trójka Kidda, przeciwstawiły się momentom dobrej gry przyjezdnych. Po czasie na żądanie trenera Spoelstry, Dirk dokończył run miejscowych trójką numer 2 i doprowadził do stanu 51-55. Za moment dorzucił cztery kolejne oczka, a po akcji Mariona doszło do remisu (po 57).
Już po meczu na spokojnie, można stwierdzić, iż Heat szybko roztrwonili przewagę, którą mocno budowali na przestrzeni pierwszych dwóch kwart.

20-sekundowa przerwa trenera, pomogła Żarowi wrócić do lepszej gry, a konkretnie uczynili to LeBron i Chalmers. James trafił za trzy ,a po chwili jego młodszy kolega poszedł w ślady dwukrotnego MVP ligi. Tę serię znów przerwał coach Mavs, a trójką i udaną odpowiedzią popisał się JET. Zapunktował też po raz pierwszy w NBA Finals, kolejny Francuz po Parkerze i Pietrusie, Ian Mahinmi (zagrał za Haywooda). Lay up Haslema ustalił wynik po 3. kwartach na 67-64.

Ostatnią i decydującą o wyniku odsłonę rozpoczął slam dunkiem LBJ. Po nim za trzy trafił J.J Barea, który nie imponował skutecznością w tym występie (2/8 z gry plus dwie ważne straty w 4kw.). Po celnym osobistym Bosha drugą drugą trójkę dla Mavs w tej kwarcie dorzucił Dirk. Po kolejnym trafieniu Niemca przebudził się grający bezbarwnie Bosh. Najpierw efektownie wsadził piłkę do kosza, by po chwili trafić z dystansu. Za ciosem kolegi poszli Haslem (za dwa) i Chalmers (trzeci celny za trzy). Wynik na 7 minut do końca był znów na korzyść Heat (79-72)..

Po czasie dla Ricka Carlisle rozpoczęła się pogoń gospodarzy. Trafił Chandler, a po nim swój koncert rozpoczął Niemiec. Dirk trafił 12 oczek z rzędu dla swojego klubu i min. przebił liczbę 30 celnych z rzędu osobistych w finale NBA. Jego akcje, na nieszczęście dla fanów Dallas, nie zostały bez odpowiedzi. Nie jak w meczu numer dwa za sprawą LeBrona, ale w grze numer trzy za sprawą Dwayne’a, Heat utrzymali przewagę do ostatniej sekundy. Flash trafił arcyważną trójkę (na cztery minuty do końca), a na dwie minuty przed końcem przerwał niemoc strzelecką swojej ekipy trafiając z półdystansu.

Przy stanie 86-86 (po celnym rzucie Dirka) popisową akcję i celny rzut z półdystansu oddał wychowany w Dallas – Bosh. Po niej dwa razy pomylił się (znów ta ‘dwójka’) Nowitzki. Najpierw przy podwojeniu stracił piłkę, niecelnie podając, a następnie na cztery sekundy do końca nie trafił rzutu z odejścia..Miami wygrało 88-86 i potrzebuje dwóch spotkań do zdobycia tytułu Mistrza ligi.

 

X-Factor (powinniśmy napisać Gienek Loska – GRATULACJE!!) ale piszemy o NBA..

Mario Chalmers. Zdobył 12 punktów (wszystkie po rzutach z dystansu gdzie miał skuteczność 4/6). Dodatkowo każda z tych trójek była bardzo ważna. Kto jak kto, ale Chalmers nie boi się ważnych rzutów i wczoraj zrobił różnicę. Warto też pochwalić Udonisa Haslema, który fantastycznie obronił ostatnią akcję – Bosh powinien sobie ją nagrać i oglądać codziennie przed snem.

Cytaty spotkania

That’s a makeable shot, but ‚UD’ did a great job of keeping his chest in front of him and forcing him into a fadeaway. Nowitzki is a tough player. That shot hung up in the air about as long as it was in between Game 2 and Game 3. (…) Now we just have to move on. The tough part right now is amnesia. Both teams are highly competitive, this is a competitive series as you can see. We have to really gather ourselves in 48 hours and get right back and do this again. – Eric Spoelstra

We were digging out of holes all night. … It’s very difficult playing from behind all the time. – Rick Carlisle

This is a total win. You want to win the game on the defensive end of the floor and we got a stop. – Dwyane Wade

He’s a great player, 7 feet, so he’s going to shoot over me. I’ve got to make it tough on him. – Udonis Haslem

We have to have somebody step up besides Dirk. We have to figure out how to get up front and play up front. The big thing is we’ve got to be able to make plays late in the game. Game 2 we made the plays, Game 3 we just didn’t. – Jason Kidd

Najważniejsza statystyka:

Punkty w pomalowanym. Heat mieli wczoraj aż 40 punktów w tym obszarze przy zaledwie 22 Mavericks. Dodatkowo goście mogli się pochwalić 8 wsadami. Duża część tych punktów padała po stratach Dallas (14). Z drugiej strony mamy liczbę rzutów wolnych. Mavs stawali na linii aż 27 razy (trafili 22) przy tylko 15 (12 celnych) Miami.

Najlepsi/Zawiedli:

Najlepszy gracz: Dwyane Wade – 29 punktów (12/21 z gry, 2/4 za 3 punkty), 11 zbiórek, 3 asysty, 1 przechwyt, 1 blok, bilans -1 w 39 minut gry. Bardzo aktywny na obu połowach. Świetną obronę przekuwał na błyskotliwe ataki. Nikt nie wie jak pogrążyć Mavericks lepiej od Wade’a.

Zawiódł: Shawn Marion – 10 punktów (4/12 z gry, 0/1 za 3 punkty), 4 zbiórki, 3 asysty, 1 blok, 2 straty, bilans -1 w 43 minuty gry. Zagrał bardzo dużo ze względu na aż 45 minut LeBrona Jamesa. O ile trzeba mu oddać świetną grę w obronie to zaledwie 10 punktów zdobytych w 12 rzutach to zbyt mało w tak ważnym spotkaniu.

Kontuzje / gracze nieaktywni

Heat: Dampier (decyzja trenera), House (decyzja trenera), Jones (decyzja trenera), Ilgauskas (poza składem, decyzja trenera), Magloire (poza składem, decyzja trenera)

Mavericks: Brewer (decyzja trenera), Beaubois (decyzja trenera), Haywood (kontuzja, poza składem), Butler (kontuzja, poza składem)

Ciekawostki

  • Historia nie jest po stronie Mavs. Wszystkie 11 razy w historii gdy w finałach po dwóch meczach był remis to zwycięzca trzeciego spotkania zdobywał tytuł.
  • Gospodarze byli w stanie zrobić wczoraj dwa duże zrywy: 11-2 w drugiej i 17-3 w trzeciej kwarcie.
  • W drugiej kwarcie żadna z ekip nie przekroczyła 30 % skuteczności z gry.
  • Brendan Haywood ma być gotowy na kolejne spotkanie.
  • Chris Bosh grał od pierwszej kwarty z podbitym okiem po przypadkowym uderzeniu Jasona Kidda.
  • Bosh jest Teksańczykiem i dopiero pierwszy raz wygrał w rodzinnym Dallas (miał bilans 0-8).
  • W AA Center zgromadziło się 20 340 kibiców.

Filmowe podsumowanie spotkania

Boxscore

Heat: Bosh 18, James 17 (9ast), Anthony 2 (6zb), Bibby 3, Wade 29 (11zb), a także Howard 1, Miller 0, Haslem 6, Chalmers 12

Mavericks: Marion 10, Nowitzki 34 (11zb), Chandler 5 (11zb, 7 w ataku), Kidd 9 (6zb, 10ast), Stevenson 3, a także Stojakovic 2, Terry 15, Cardinal 0, Barea 6, Mahinmi 2

Przygotowali: Woy & Bob

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

7 komentarzy

  1. LBJ23 pisze:

    Troche sciemniacie w tym sprawozdanku. Po pierwsze Jason Kidd nie trafił za trzy tylko za dwa na początku spotkania. Po drugie większość punktów w Iszej kwarcie dla Mavs zdobył Dirk o czym nie wspominacie. Nie było w ogóle takiej sytuacji, że po runie Miami Spo poprosił o czas, on zarzadal przerwy po tym jak Mavs zmniejszyli prowadzenie do 5 oczek. Jest jeszcze kilka bledow takich jak to, ze James Jones ma kontuzje barku ale wiecej nie chce mi sie wymieniac.
    Poza tym tekst bardzo ciezko sie czyta, „Mavs poszli za ciosem, a konkretnie Udonis Haslem”- tutaj powinno byc chyba Miami. Co chwile korzystacie ze zwrotu: „za ciosem”. Jak mozna imponowac seria 4 pkt (to sa 2 rzuty!! ). Jest tego duzo wiecej, poprawcie te bledy prosze nastepnym razem

  2. cosmo pisze:

    Świetny mecz Flasha, kibicuje Dallas w tej serii ale naprawde Wade jest nie do zatrzymania. dziwna ta seria ogólnie, odnoszę wrażenie ze Miami gra równiej i dlatego prowadzi, runy Mavs z wczoraj(2q i 4q, czy tez ten z Game2) pokazuja ze Dallas moze i potrafi grać lepiej od Żarów. problem w tym że jest to ograniczone czasowo, max. 4-5 minut. Jakby utrzymali ten rytm dłużej to mam wrażenie że spokojnie by wygrali Series a tak to……
    P.S. W opisie 1q jest chyba błąd, „Heat poszli za ciosem” a nie „Mavs”

    • Woy9 pisze:

      faktycznie, masz rację x2. pierwsza rzecz to Wade wygląda wręcz świetnie. w nocy wydawał się do zatrzymania z taką ikrą w oku przypominał mi dawnego MJ’a. Bez przesadyzmu. Końcówkę rozegrał jak prawdziwy mistrz. Na szczęście dla Heat LeBron zajął drugie, ba nawet trzecie miejsce, w końcowych akcjach. po drugie wczoraj na pewno Heat grali równiej niż Mavs i niż sami Heat w game2. pozdrawiam i dzięki za chochlika;-)

  3. Woy9 pisze:

    @LBJ a konkretnie do czego bijesz?

    Kidd rzucił na 7-5 za trzy punkty tak?

    o co te pretensje. najpierw trafił za dwa, a akcję dalej za trzy (a mecz ogłądałem cały i na trzeżwo poza tym zawsze notuję pewne momenty gry..)

    łatwo kogoś zdanie podważyć ale może sam sprawdzisz z:

    http://espn.go.com/nba/playbyplay?gameId=310605006

    Moje odczucie jest takie ,że coach Miami przerwał serię / lub chciał przerwać bieg wydarzeń..Twoje może być inne i nie musisz się zgadzać z naszym.

    Druga uwaga została poprawiona,

    a że tekst się ciężko czyta to pierwszy komentarz tego typu od listopada od kiedy piszemy relacje na nowym adresie. Proszę o konkrety?!

    Do kontuzji Jamesa Jonesa – śledzimy doniesienia z obozu Miami, a gracz był gotowy do gry – mimo urazu (sprawdź protokół meczowy) – coach decision..

    http://espn.go.com/nba/boxscore?gameId=310605006

    Nazwiska wyboldowane, kwarty podzielone, akipity są..chyba ,że za dużo do czytania;)

    Generalnie to łatwo jest napisać – błędy. Pokaż je.

  4. Bojar pisze:

    A mi sie właśnie w przeciwieństwie do kolegi bardzo podobają sprawozdania waszego autorstwa… Ooo i tyle…:P:)

  5. Bob pisze:

    A ja sobie bardzo cenię obie opinie. Robimy postępy, ale wciąż możemy być lepsi. Dzięki!

  6. Elton pisze:

    Do Kolegi u góry LBJ’a : sprawozdanie i relacja czyli fakty i odczucia piszącego. Tę relację jaki i inne z tej strony oceniam jako dobre.
    Szczegóły czy dodatki do meczu są podane osobno i uważam też za ciekawe.

    Definicja sprawozdania: relacja z wydarzeń. Głównym celem sprawozdania jest wierne i dokładne zrelacjonowanie faktów i wydarzeń, których było się świadkiem lub w których się uczestniczyło. W sprawozdaniu nalezy opisywać wydarzenia w porządku chronologicznym – to znaczy w takiej kolejnośći, w jakiej występowały. Innymi słowy wydarzenia trzeba przedstawić po kolei, od pierwszego do ostatniego. Dobór faktów należy do Ciebie i może zawierać myśli autora.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *