Pierwsza wygrana Jamesa w NBA Finals

Defensywa przynosi mistrzostwo. Ta słynna maksyma niejednego trenera niemalże sprawdza się w każdych finałach ligi. Erik Spoelstra i jego podopieczni nie zapomnieli o tym w meczu numer jeden, będąc perfekcyjnie przygotowanym na ofensywnie grającego rywala. Dallas Mavericks podczas spotkania otwierającego tegoroczne finały NBA nie przypominali w ofensywie teamu, który z łatwością ogrywał swoich rywali w poprzednich rundach tj. Thunder i Lakers.

Już pierwsze minuty startowej odsłony pokazały, że Heat od razu zabrali się do ogromnej roboty w defensywie. Przez pierwsze cztery minuty goście zdobyli tylko jedne punkty z gry z ręki Nowitzkiego (trafił za dwa a potem dodał dwa osobiste). Za to w szeregach Heat bardzo udanie prezentował się vis-a-vie Dirka – Chris Bosh (6 oczek). Dopiero dwie trójki Jasona Kidda – w drugiej połowie pierwszej odsłony – zbliżyły rywali do siebie (11-13). Żar na podwyższone prowadzenie wyprowadził Król James (po trójce LBJ’a zrobiło się 16-12, James miał na koncie już 8 oczek). Zanosiło się na świetny mecz dwukrotnego MVP ligi. Po przerwie na żądanie Ricka Carlisle obudził się Jason Terry, trafiając rzut zza łuku, dodając dwa wolne, a w efekcie wyprowadzając swój team na jednopunktowe prowadzenie po 12 minutach gry (17-16).

Nazwa drużyny Stan I II III IV Wynik
Dallas Mavericks 0 17 27 17 23 84
Miami Heat 1 16 27 22 27 92

W drugiej partii w American Airlines Arena na Florydzie, trwała wyrównana walka. Ta część gry była najbardziej ofensywną częścią tego spotkania, a oba teamy rzucały z lepszą skutecznością, jakby nieco zapominając o defensywie (54 oczka wspólnie). Najpierw za ciosem poszedł Bosh (dwa oczka), a chwilę później po trójce trafili rezerwowi Terry i Miller.Następnie między 10 a 9 minutą gry byliśmy świadkami błędów (strat) i pudeł po obu stronach boiska. Celne osobiste Nowitzkiego i Chalmersa przerwały ten brzydki kawałek meczu. Wynik oscylował wokół remisu, a kolejne punkty na konto obu drużyn dopisywali Marion, Bosh i James.
Po przerwie na żądanie trenera gospodarzy, Heat znaleźli lepszą drogę do kosza. Trzy celne próby z dystansu miejscowych – w tym dwie trójki – Chalmersa, Wade’a (35-31) – zmusiły Ricka Carlisle do time outu. Po nim obejrzeliśmy piorunujące akcje w wykonaniu Mavs. Trafił w końcu za trzy Dirk, akcję dalej wsadem popisał się Marion, a chwilę po nim 2+1 zaliczył Chandler. Heat jednak mieli swoją odpowiedź na udane popisy gości w osobie Mario Chalmersa. Młody rozgrywający grał bez tremy i szybko dokonał riposty dwoma celnymi próbami zza łuku. Efekt 44-43 do przerwy dla Dallas.

Pierwsze minuty po przerwie wyglądały jakby Mavs złapali właściwy wiatr w żagle, idąc za ciosem wyprowadzonym w samej końcówce poprzedniej ćwiartki. Marion trafił z półdystansu, Nowitzki rzucił trzeci raz celnie z dystansu, a run celną trójką przypieczętował DeShawn Stevenson (51-43 i ośmiopunktowa czyli najwyższa przewaga gości w tym spotkaniu). Spoelstra nie pozwolił na więcej przeciwnikowi, prosząc o czas, po którym swoją chwilę miał Dwayne Wade. 4 oczka z rzędu Flasha zniwelowały stratę do rywala, a dwaj inni wielcy tj. Bosh i James (dodał trójkę) poszli śladami kolegi (wynik 53-51 dla Mavs).
Między piątą a drugą minutą trzeciej części gry, goście trafili tylko dwa razy za sprawą osobistych Brandana Haywooda oraz rzutu Mariona. Odpowiedzią na ich akcje były podobne zdobycze (dystans i wolne) D-Wade’a. Dopiero dwie kolejne trójki Jamesa w ostatnich 70 sekundach, dały miejscowym prowadzenie po 36 minutach; 65-61.

Tak jak w trzeciej odsłonie tak i w początkowej fazie finałowych 12.minut przyjezdni mieli problem z obroną Heat. Ciężko im było znaleźć wolne miejsce do rzutu z dystansu, a kiedy gracze Mavs już znaleźli się w dogodnej sytuacji, następował faul przeciwka. (No easy points). Start 4kw. to udane wejście w grę rezerwowych Żaru (trójka Millera i rzut z dystansu Haslema). 5-punktową zaliczkę miejscowych, zniwelował drugą swoją udaną próbą rzutu za trzy – Stevenson.

Uwaga kluczowy moment spotkania to kolejne cztery minuty, podczas których gracze trenera Carlisle nie byli w stanie rzucić ani jednego punktu. Heat też nie znajdowali super środka na defensywę gości, ale trzy oczka Haslema powiększyły przewagę do sześciu (75-69). Celny osobisty Chandlera przerwał niemoc gości i dał wynik 70-75. Po chwili drogę do kosza znalazł Marion, ale dwa wolne Bosha i bardzo istotna trójka Wade’a dały Żarowi 9 oczek zaliczki przed ostatnimi 3 minutami spotkania.

Goście od tego momentu skupiali swój atak wokół WunderDirka. Niemiec jednak albo był faulowany albo miał mało miejsca do rzutu. Jego akcje dały mały efekt bo tylko zmniejszenie dystansu do 6.oczek. Kiedy Chris Bosh efektownie zapakował piłkę do kosza na minutę do końca (najwyższa 10-punktowa przewaga) wiadomo było kto wygra game no.1.

Dla LeBrona Jamesa sprawdziło się hasło do 5 razy sztuka. Tyle gier potrzebował LBJ by wygrać pojedyncze spotkanie w NBA Finals. Heat wygrali mimo drugiej najniższej skuteczności w tegorocznych play off tj. 39%. Dla przeciwwagi Mavericks trafiali najgorzej w post season, notując ledwie 37%. To efekt świetnej defensywy Heat.
Kolejna istotna sprawa to liczba zbiórek, aż 10 więcej po stronie domowników (46-36). Dzięki tym liczbom miejscowi zaliczyli 9. z rzędu wygraną na swoim parkiecie podczas tegorocznych play off oraz zostają niepokonani w domu.
Przy średnio rzucanych 39. oczkach na mecz, ławka Mavs rzuciła w tym spotkaniu tylko 17..Na uwagę zasługuje skuteczność LeBrona zza łuku – 4/5. Druga ważna postać finału tj. Nowitzki rzucał za 3 dwa razy, a trafił raz.

X-Factor

Rezerwowi Heat. Krytykowani przez cały sezon zmobilizowali się na finały. Mario Chalmers zdobył 12 punktów (tyle samo co uważany za czołowego rezerwowego ligi Jason Terry). Mike Miller i Udonis Haslem dorzucili kolejne 13 i 11 zbiórek dając zespołowi także bardzo dobrą obronę. Swoją cegiełkę dołożył również Juwan Howard i rezerwowi Miami wygrali rywalizację zmienników 27 – 17.

Cytaty spotkania

Well, again, that was a grind. It’s tough. That’s a very skilled offensive team. We didn’t get into much of an offensive flow the entire game. This was more of probably a defensive battle. – Eric Spoelstra

We’ll play better. I’m very certain of that. Again, we had some opportunities that, shot we normally make, they didn’t go down. And so that was tough. – Rick Carlisle

Feels good because it’s the first game and we played well as a team. We’ve got a lot of work to do. … That’s one in the books. We’re excited about this game. Tomorrow we prepare for Game 2, and I see ways we can get better. – LeBron James

We’re a veteran team. You can’t get down with a loss. You’ve got to come back strong on Thursday. I’ve said it a couple times in this playoff run, if you’re the road team, you’re happy with a split. So we’ve got another opportunity on Thursday to get one. Obviously, we don’t want to go home down 0-2. – Dirk Nowitzki

That’s kind of the way we’ve been winning games, of late. You’ve got stay with it. You can’t get frustrated because the ball’s not going in. There’s other ways you can dominate the game and we was able to do that tonight. I thought we did a great job in the second half of rebounding the ball, limiting them to one shot as much as possible. – Dwyane Wade

Najważniejsza statystyka:

Zbiórki w ataku. Mavericks mieli problemy z zastawieniem własnej deski co skutkowało ponowieniami akcji Heat. Przy takiej ilości talentu jaki mają gospodarze pierwszych dwóch spotkań finałów przewaga 16 – 6 w tym elemencie to prawdziwa deklasacja. Jeżeli Dallas chce ugrać coś w South Beach to będą musieli ciężej popracować nad box-outem i kończeniem akcji obronnych własną zbiórką.

Najlepsi/Zawiedli:

Najlepszy gracz: Dwyane Wade – 22 punkty (9/19 z gry, 2/4 za 3 punkty), 10 zbiórek (3 w ataku), 6 asyst, 2 bloki, 3 straty, bilans +7 w 38 minut gry. Gdy włączył się do gry – Head odskoczyli. Widać po nim, że zapomina o przeciętnej serii z Bulls i chce dopisać kolejny rozdział na karcie historii NBA. W zasadzie na tytuł najlepszego gracza mógłby zasłużyć każdy z Big Three, ale D-Wade jest zawsze do dyspozycji drużyny gdy potrzebny jest jego wkład. Wczoraj rzucił 15 ze swoich 22 punktów w drugiej połowie by objąć wraz z Miami prowadzenie w serii 1-0.

Zawiódł: Jason Terry – 12 punktów (3/10 z gry, 3/7 za 3 punkty), 1 zbiórka, 1 asysta, 1 strata, bilans 0 w 33 minuty na boisku. Jet zupełnie nie kreował gry swoim kolegom koncentrując się tylko na rzutach z dystansu. Zabrakło jego dynamicznych wejść, ale trudno się dziwić gdy przez większą część spotkania pilnował go LeBron James.

Kontuzje / gracze nieaktywni

Mavericks: Cardinal (decyzja trenera), Brewer (decyzja trenera), Mahinmi (decyzja trenera), Caron Butler (kontuzja, poza składem)

Caron Butler wciąż pozostaje poza składem, ale trener Carlisle dalej nie wyklucza jego powrotu na boisko jeszcze w tych PO. Dirk Nowitzki naderwał ścięgno w środkowym palcu lewej ręki i prawdopodobnie do końca serii będzie grał z ochraniaczem na nim (to nie jest jego rzutowa ręka).

Heat: Dampier (decyzja trenera), House (decyzja trenera), Jones (decyzja trenera), Ilgauskas (poza składem, decyzja trenera), Magloire (poza składem, decyzja trenera)

Mike Miller do szatni chodził z ręką usztywnioną bandażem, ale powiedział że będzie gotowy na kolejne spotkanie.

Ciekawostki

  • Heat wygrali wszystkie 9 dotychczasowych spotkań w American Arlines Arena w tegorocznych Playoff.
  • Eric Dampier znalazł się na ławce po raz pierwszy w PO – nie zagrał jednak choćby minuty.
  • Dla Mavericks dzisiejsza porażka jest czymś nowym – jeszcze nie przegrywali w serii Playoff 2010/2011.
  • LeBron James wygrał swój pierwszy mecz w finałach – to był jego 5 występ.
  • 84 zdobyte punkty to negatywny rekord Mavs w Playoff.
  • 33 punkty zdobyte w pierwszej kwarcie przez obie drużyny jest najgorszym wynikiem w historii (od czasu wprowadzenia 24 sekundowego zegara gry) G1 finałów
  • Czwarty raz w PO LeBron James złapał 2 przewinienia w pierwszej kwarcie. To dokładnie tyle samo razy ile w 82 spotkaniach sezonu zasadniczego.

Filmowe podsumowanie spotkania

Boxscore

Mavericks: Marion 16 (10zb), Nowitzki 27 (8zb), Chandler 9, Kidd 9 (6ast), Stevenson 6, a także Stojakovic 0, Terry 12, Haywood 3 (7zb), Barea 2

Heat: Bosh 19 (9zb), James 24 (9zb, 5ast), Anthony 0, Bibby 0, Wade 22 (10zb, 6ast), a także Howard 2, Miller 6 (5zb), Haslem 7 (6zb), Chalmers 12

Przygotowali: Woy & Bob

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *