Rose-strzelani-pokonani (5)

Strzelamy do Byków!

1. Wielu z nas obwinia Derricka Rose’a za dwie ostatnie porażki Byków z Heat. Wiadomo jednak, że bez niego Byczy Team nie miałby co liczyć na najlepszy wynik w sezonie. Kto wg Ciebie najbardziej zawiódł w serii z Żarem? Noah, Korver, Boozer a może sam trener?

2. Bolączką Chicago w ataku jest pozycja numer 2 a brakującym do szczęścia ogniwem rasowy shooter. Kogo widziałbyś na pozycji numer dwa w następnym sezonie w najbardziej polskim mieście USA..Jason Richardson, O.J. Mayo, Jamal Crawford czy może ktoś inny?

3. Dać kolejną szansę Carlosowi Boozerowi i Joakimowi Noahowi czy raczej postarać się poszukać wymian na tych pozycjach? W lato do wzięcia będzie kliku świetnych podkoszowych, którzy mogliby wnieść nieco więcej do ataku Bulls (Marc Gasol, Tyson Chandler, DeAndre Jordan, Nene Hilario czy David West), a opcja sign&trade zadowolić by mogła obie strony.

4. Byki, co najmniej od 4 sezonów noszą przydomek Baby Bulls co ma związek z ich młodością, talentem czy perspektywą tłustych lat (tak było już za czasów Kirka Hinricha i Bena Gordona przed przyjściem Rose’a). Czy będąc GM’em tej drużyny dałbyś całemu składowi kolejną szansę, dokonując kosmetycznych zmian? Czy raczej zastosowałbyś terapię wstrząsową z konkretnymi roszadami w składzie (np. pozostawiając tylko Rose’a i Denga jako nietykalnych) – wymieniając innych graczy pierwszej piątki??

Zapraszam do dyskusji

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

17 komentarzy

  1. Bob napisał(a):

    1) Boozer i Noah. Obaj nie wykorzystali swoich atutow na dwoch pozycjach, ktore mogly zadecydowac o wygranej Bykow. Pierwszego zdominowal Bosh (gra ostatnio swietnie). Drugi nie radzil sobie z Anthonym.

    2) Crawford bylby graczem, ktory moglby pomoc od pierwszego spotkania. Swietny shooter i dodatkowo moglyb odciazyc Rose’a z niektorych obowiazkow kreowania gry.

    3) Noaha nie pusci Thibs. Jezeli udaloby sie zrobic Bulls sign-and-trade z Hornets i Westem (po kontuzji – nie wiadomo jak zagra w kolejnym sezonie) to moglby byc dla mnie strzal w dziesiatke.

    4) Jeden sezon szansy dla calej druzyny. Jezeli to nie zadziala to przebudowa. Thibodeau wie juz na kogo moze liczyc w trudnych sytuacjach i najbardziej na tym skorzystal bodaj Luol Deng.

  2. bargnani napisał(a):

    Na temat samej serii z Heat nie będę się wypowiadał, bo nie miałem okazji wiele zobaczyć czego strasznie żałuję, ale patrząć na to wszystko z perspektywy całego sezonu to:

    Pamiętam jak wracał Boozer niektórzy uciekli się nawet do tez, że to on, a nie Rose będzie ich prowadził. I gówno. Niechby grał tam po 14/16 punktów na mecz, ale 5? W playoff był strasznie nierówny, dużo beznadziejnych spotkań – skuteczność, straty… Z meczu na mecz było coraz gorzej.

    SG – ciężko coś zarzucać Bogansowi, Brewerowi i Korverowi, bo przez większość sezonu robili swoje. Korver musi zostać, bo ciężko znaleźć lepszego strzelca w dodatku swingmana, który może grać sporo jak nie na SG to na SF (w czasie odpoczynku Denga). W takiej opcji też możnaby zostawić Brewera – solidny defensor na te 15/20 minut w sam raz. Bogansowi do widzenia – nie ma dla niego perspektyw, jest w Chi po prostu zbędny.

    Noah raczej nie powinien odchodzić, nie widzę sensu – a jeśli już to w wymianie za Howarda do czego i tak nie dojdzie. Gasol/Nene/Jordan – co by to na dobrą sprawę Bulls dało?

    Mają 2 picki w 1 rundzie draftu + 43 overall. Moze chociaż jeden okaże się trafiony? A jak nie to będzie w sam raz na zapchanie dziur.

  3. bramin napisał(a):

    1. Największy zawód: Noah. W odróżnieniu od Carlosa nie zagrał ani jednego dobrego meczu w serii. W ataku nic – co zreszta nie dziwi specjalnie. Gorzej, że także w obronie nie potrafil powstrzymać Bosha. Pozycja 2: Thibodeau – świetnie, co nie dziwi, ustawil obronę, ale zupełnie nie potrafil znależć systemu w ataku stanowiącego odpowiedź na obronę Heat. Najbardziej widoczny brak konceptu w końcówkach. Time outy – po czym znowu indywidualne akcje D-Rose’a.
    2. Z wymienionych to chyba O.J. jako najbardziej persepktywiczny gracz. Obawiam sie jednak, że Chicago nie będzie stać na żadnego z nich, tym bardziej, ze ta seria pokazała, że gra z Noah na centrze raczej nie wróży sukcesu w przyszłości.
    3. Optowałbym za wymianą Noah za Nene, ale tu też chyba nie będzie zgadzać się kasa, zwłaszcza w kontekście nowej umowy zbiorowej, czytaj zmniejszonego i sztywnego poziomu salary cap.
    Carlos do pozostawienia – nie zapominajmy, że stracił okres przygotowawczy i początek rozgrywek. Poza tym np. mecze 3 i 4 serii pozwalają mieć nadzieję na lepsze serie w przyszłości.
    4. Konieczne wzmocnienie – pozycja center. Reszcie dałbym szansę

  4. Bob napisał(a):

    Btw. właśnie bawiłem się ESPN Trade Machine i przechodzi mi wymiana na linii Pistons – Bulls:

    Do Bulls: Ben Gordon i Charlie Villanueva
    Do Pistons: Carlos Boozer

    Wydaje mi sie interesujaca…

  5. Bob napisał(a):

    Inna ciekawa opcja: Bulls – Bobcats

    Do Bulls: Tyrus Thomas i Stephen Jackson
    Do Bobcats: Carlos Boozer

  6. Flashman napisał(a):

    1. Moim zdaniem Boozer ale dałbym mu jeszcze szanse .
    2. Jamal Crawford, O.J Mayo
    3.Wpadłem na pomysł Noah za Hibberta
    4. One more chance

  7. Bob napisał(a):

    @Flashman z tego co kojarze Noah ma kontrakt okolo 10 mln$, a Roy bodaj 1,3 mln :)

  8. GPRbyNBA napisał(a):

    yym
    To ja chyba wypowiedziałem się w nie odpowiednim temacie więc przekopiuje nieco tutaj.

    Dwa ostatnie mecze zawalił moim zdaniem BOOzer
    W obu meczach wszystko co złe zaczęło się od jego złośliwych i niesportowych fauli. Jednak tym co pokazał w tym sezonie oraz z jego kontraktem bedzie trudno komuś go opchnąć.

    „Poza Boozerem można by się pozbyć jeszcze właśnie Noaha który naprawdę skutecznie może zostać zastąpiony przez niższego o parę centymetrów silnego skrzydłowego. Gdy będzie trzeba wprowadzić do gry kogoś wyższego to na ławce mają dobrego zadaniowca Asika.
    Jak dla mnie potrzeba po prostu kogoś kto umie zdobywać punkty, kogoś kto by mógł pociągnąć atak byków jak Rose będzie miał zły dzień. Kogoś kto miał by nienaganną skuteczność. Noah takiej nie ma. Postraszy w obronie, powalczy o zbiórki w ataku jednak rzucać to on za grosz nie potrafi.”

    Poza tym juz wielokrotnie pisałem że jeśli Derick ma słaby dzień to powinien więcej podawać a trener powinien chłopakom spokojnie to wytłumaczyć. Typu: Derrick -dziś nie masz swojego dnia więc zobaczymy jak rzucają inni. jeśli to się nie sprawdzi to wrócimy do twojej opcji. A tak na konce meczów czy nawet kwart sa te same nudy czyli Derrick próbujący wchodzić pod kosz lub rzucać. Rywale juz też to wiedzą więc jest mu dużo trudniej i pudłuje. Czas coś zmienić, zaskoczyć rywali bo w przeciwnym razie następny sezon juz nie bedzie taki dobry.
    Byki obrone mają już całkiem dobrą, powiedział bym nawet że wypas więc czas by wytrenowali atak. Czas by został zatrudniony dobry asystent specjalizujący się w ataku który nauczy ich uwalniać się spod krycia i wychodzić do piłek.
    Rose często próbuje akcji na siłe bo nikt mu nie wychodzi do piłki.

    to tyle na razie :-p

  9. Flashman napisał(a):

    ja nie przejmuje się kasą taki pomysł mi przyszedł do głowy . Materialiści;)

  10. saturn napisał(a):

    1. Ciężko zarzucić coś Tibsowi. Wspólnie z Rose’m są twórcami „baby bulls”. Ja od początku sezonu zawiedziony jestem podstawą Boozera. Powinien być kimś takim jak Z-bo w Miśkach, a tutaj raczej jawi mi się jako najbardziej przepłacany silny skrzydłowy w lidze. Taj Gibson regularnie udanie go zastępuje. Noah rzeczywiście nie rozegrał najlepszych meczów, ale on jest trochę takim dobrym duchem zespołu, bardzo walecznym zawodnikiem, który może grać zarówno jako PF lub C. Bo typowym centrem to on nie jest. A do Chicago bardzo pasuje. Liczę, że trochę dojrzeje i zacznie grać lepiej w kryzysowych sytuacjach. Boozera to ja w sumie bardzo lubię, ale jakoś nie potrafię go zaakceptować w tym zespole. Wolałbym na jego miejsce kogoś bardziej zaangażowanego w grę obronną. W grze Boozera mam wrażenie że dalej widać strach przed kontuzjami.

    2. Bez wątpienia to bolączka Chicago, że nie mają realnego wsparcia na tej pozycji. Każdy z wyżej wymienionej trójki by się przydał, choć moim zdaniem Jamal Crawford najbardziej pasuje mi w duecie do Rose’a. Może jeszcze Jason Terry, bo on potrafi grać zarówno jako PG i SG, a to by się przydało.
    Po cichu liczę, że „upolują” w Drafcie kogoś takiego jak Marshon Brooks – młody szalony, znakomicie biegający do kontrataków i znakomicie rzucający.

    3. Ja bym się pozbył Boozera z jego ogromnym kontraktem. Nie wnosi aż tyle do drużyny, a za jego kontrakt można pozyskać nawet 3 wartościowych graczy. W Chicago na pozycji PF może grać młody Gibson, może przejść na nią Noah, więc nie jest to jakaś niezastąpiona osoba. Jeśli już to prawdziwego centra, bo D. West to trochę taki kolejny Boozer. Nene myślę byłby dużo lepszą opcją.

    4. Ja bym pociągnął „baby bulls” dalej, pozbywając się zdecydowanie Boozera i Scalabrine. Rose, Deng, Noah, Gibson, Korver, Asik, w moim odczuciu powinni dalej tworzyć podstawowy trzon zespołu. Ten młody zespół powinien dojrzewać pod okiem Tibsa jak kiedyś Bulls z Jordanem pod koniec lat 80-tych. Widać wyraźnie jaki poczynili postęp w ostatnich dwóch latach i nie jest to wyłącznie zasługa Boozera. W ciągu dwóch sezonów z dołów ligi doszli do finału konferencji. Za rok będą moim zdaniem znacznie lepsi. Dobry strzelec na „2” i młodzi rozwojowi powinni wystarczyć.

    Tyrus Thomas już grał z Dengiem w duecie, nieźle. Solidny skrzydłowy i defensor, wciąż młody i rozwojowy, ale bez zachwytu. Jackson, to za to znakomita propozycja dla Bulls, ale nie wydaje mi się, żeby Jordan go wypuścił. Mimo wieku mógłby wnieść do zespołu sporo.
    A Ben Gordon to chyba nie najlepszy partner dla Rose’a.

  11. lejaut napisał(a):

    Nie wiem o co to całe hallo? Drużyna jest, młoda,ambitna, z mnóstwem zdolnych graczy jak i zadaniowców. Pamietacie,gdzie byli Bulsi w zeszłym roku,a gdzie zaszli w tym!Wyrażny progres jest zauważalny,a pamietać trzeba,że to młodzi gracze przed swoim primem. Ja bym dał im jesze czas na zbieranie doświadczenia.

  12. wojtas napisał(a):

    Wedlug mnie serie z heat zawalil przede wszystkim rose ,nie sprawdzil sie jako lider. Po pierwsze gral na fatalnej skutecznosci w 9-29 to zart w meczu o taka stawke… po drugie w akcjach decydujacych o zwyciestwie gral zbyt samolubnie ,nawet nie probowal szukac kolegow na obwodzie,na sile chcial wygrywac w stylu jordana ,ok moze nie maja swietnego strzelca na 2 ale za to maja swietnych obroncow ktorzy potrafili wykluczyc… no moze nie wykluczyc ale mocno ograniczyc DW3 ,wedlug mnie wieksza przebudowa zespolu nie ma sensu bo wiecej moze to zaszkodzic niz pomoc , moim skromnym zdaniem Derrick Rose to nie jest zawodnik ktory jest w stanie poprowadzic swoj zespol do mistrzostwa NBA …

  13. Woy9 napisał(a):

    proszę tylko nie Tyrus Thomas. Captain Jack już za stary..na pewno każdy z Was ma trochę racji , ale off season pokarze co wymyślą Tibs i Foreman

  14. ipok napisał(a):

    1. Nie rozumiem jak można obwiniać D.Rosa niech mi to ktoś wytłumaczy co więcej mógłby zrobić 22 letni zawodnik, w którego drużynie zawodzi „spejsking” a on jest nieustannie podwajany. Oczywiście miał momenty lepsze i gorsze ale czy ktoś naprawdę oczekiwał od niego mistrzostwa w tym roku? Nie widzę nikogo kogo trzeba by personalnie obarczyć tą porażką. Chicago zostało złamane w ataku i tyle.
    2. Oczywiście są to pobożne życzenia ale James Harden, O.J. Mayo w tej kolejności, z perspektywy czasu można żałować, że Byki nie zaryzykowały z T. McGradym i znając realia tego typu zawodnik (po przejściach, za małe pieniądze) pewnie dołączy do drużyny.
    3. M. Gasol, D.A. Jordan to zastrzeżeni wolni agenci poza tym tylko wymiana na tego pierwszego byłaby opłacalna Jordan musi się jeszcze sporo uczyć nie tylko dunkować z Gryffinem. T. Chandler nie odejdzie z Dallas Cuban na to nie pozwoli. Nene to bardzo ciekawa opcja tyle, że nie wiem czy chcieli by go za Boozera. Chociaż w Denver jest ciekawa opcja jeżeli będzie chciał rozsądnych pieniędzy to może mogliby pokusić się na K. Martina, któremu też kończy się kontrakt byłby zmiennikiem Boozera a Gibsona przehandlować za OJ Mayo, którego nomen omen Memphis chciało zamienić na gracza z pozycji nr 4 i pick w drafcie.
    4. Trochę niezrozumiałe pytanie przecież terapie wstrząsową to oni zastosowali przed tym sezonem 7 czy 8 nowych graczy. Poza tym trzymając się logiki tego pytania to jeżeli zastanawiamy się czy jedna z 4 najlepszych drużyn NBA tego sezonu mająca średnią wieku grubo poniżej 30 ma przejść przebudowę to co ma zrobić tych 26 gorszych drużyn.
    Myślę, że przez większość osób wypowiadających się przemawiają emocje po porażce, ale przecież był to wspaniały sezon dla tego zespołu mnóstwo indywidualnych nagród dołączenie do czołówki ligowej i ugruntowanie pozycji (co stałoby się gdyby przegrali z Indianą czy Atlantą jakie byłyby reakcje) myślę że nawet najwięksi optymiści (np. tacy jak ja) nie wymarzyli sobie takiego sezonu.

  15. woy9 napisał(a):

    @Ipok – b.dobre spostrzeżenia to punkt 2 i McGrady (rzeczywiście w takim teamie mógłby zaistnieć , wnieść nieco polotu i pasowałby idealnie do Rose’a i Denga oraz Gibsona). W Detroit udało mu się pobłyszczeć w kilku spotkaniach i pokazał ,że nie powiedział ostatniego słowa w NBA.

    Myślę,że co do 4pkt. to nie uważam ,iż poprzedni sezon to była terapia wstrząsowa. Określę to jako wietrzenie składu na mega gwiazdę – a przyszedł Boozer..Korver, Bogans, Thomas, Asik czy Watson czy Butler to nazwiska o które nie powalczy wiele teamów, więc pointa – trzeba wzbogacić skład i ławkę.

    Jak podał ESPN Bogans i Butler nie wrócą na następny sezon. Scalabrine na pewno też nie. Zastanawiają się nad Thomasem czy tak? Także jeśli czterech wypadnie to chyba spore zmiany. Jeśli Tibs znajdzie za każdego jednego b.wartościowego zmiennika to już mamy 1/4 składu lepszą, mogącą powalczyć o coś więcej.

  16. MrHornik napisał(a):

    1. Zdecydowanie podkoszowi: Rose grał jak grał, ale bez niego Bulls nie byłoby w finale Eastern Conference. Noah nigdy nie był dobry w ataku, ale teraz nawet jego obrona pozostawiała wiele do zastrzeżeń. Temat Boozera sobie odpuszczę, bo nie chce go dobijać :D

    2. Myślę, że O.J. Mayo będzie najlepszy, bo ma największą szansę się rozwinąć.

    3. Ja bym wymienił Boozera na jakiegoś średniaka i na wysoki pick w następnym drafcie, bo z tego co wiem, to będzie znacznie mocniejszy od tegorocznego.

    4.Odradzam drastyczne zmiany, bo to jest jeszcze młody skład, który się rozwinie i z pewnością niedługo wygra mistrzostwo.

  17. cmg32 napisał(a):

    hmm i pok w pelni z toba zgadzam powinismy dac temu zespolowi szanse oczywicie dodajac do skladu 0.j mayo a pozbywajac bogansa i zamiast lub wzmocnic centrem zdobywajacym pkt

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *