Butologia – recencja: Nike Air Payton IV

Autor: c. (butologia.blogspot.com)

Tym razem znów model który miał swą premierę chwilę temu… Air Payton IV jest ostatnim modelem sygnowanym nazwiskiem Gary Paytona, który ukazał się na początku 2002 roku. Czy wszystko złoto (no dobra – srebro) co się świeci?

Po włożeniu buta na nogę czuć że należy do tych węższych (czyżby pseudonim ‚The Glove’ Paytona zobowiązywał?). System Zoom Air także jest dobrze wyczuwalny pod piętą i przednią częścią stopy. Wierzch buta stanowi tworzywo/materiał syntetyczny (srebrna część) ora syntetyczny zamsz (czarny materiał), wszystko estetycznie obszyte.

Jest to jedna z nielicznych par gdzie zdecydowałem się na zakup +1/2 rozmiaru (z braku innych opcji), ale przez to że jest trochę węższy + podwójne skarpety na stopach = brak jakichkolwiek niedogodności, ruchów stopy w bucie, dyskomfortu przez nadmiar przestrzeni przed palcami (obstawiam że posiadając je w swoim rozmiarze także byłoby w porządku, lecz nie potrzebowałbym dublować skarpet, choć osoby z szeroką stopą mogą już nie być w tak komfortowej sytuacji).

Dalej, nad nadmiernym wyginaniem się buta czuwa płytka z włókna węglowego w podeszwie (jak widać na zdjęciu – podeszwa to nie jest jeden płat gumy, lecz jest część przednia i tyla, gdyby nie było dodatkowego usztywnienia, nadmierna praca mogłaby źle odbić się na naszych stopach), a w górnej części buta widzimy wypukłe elementy tworzywa pod srebrnym materiałem zapewniające odpowiednia sztywność (i co mi się podoba to zarazem wkomponowanie krzywizn tworzywa w resztę buta).

Każdy kto miał kilka par butów do gry Nike’a, zapewne wie że system Zoom Air nie wszędzie jest taki sam. Tak jak sprężystość systemu w przedniej części mi odpowiadała (poduszka była wyczuwalna już , tak w pięcie odniosłem wrażenie jakby był ciut przy-miękki. Podczas gry spisywał się poprawnie, ale silniejsze naskoki, przejście pięta-palce- tutaj lekkie braki w płynności spowodowane według mnie nadmierną miękkością (no chyba że jest to spowodowane wiekiem buta – to już trudno mi ocenić).

Trakcja. Nike raczej rzadko ma w tej kwestii wpadki. Tutaj nie ma odstępstwa od normy, tradycyjna ‚jodełka’, wszystko w należytym porządku, byłem zadowolony, nie wiem co więcej mogę napisać na ten temat :) (no może mógłby być ‚spojler’ na boku, ale wtedy chyba jeszcze nie stosowano go :) )

Wsparcie dla kostki uważam za dobre – wspomniane elementy z tworzywa pod srebrnym materiałem poprawiając sztywność buta tez przekładają się na wsparcie kostki podobnie jak system ‚monkey paw’ który kiedyś nike stosował. Klasycznie – jest trochę wsparcia, jest miejsce na ruch.

Air Zoom Payton IV jest dobrym butem – ale nie dla wszystkich. Jest stosunkowo mocno ukierunkowany na graczy z tyłu boiska, zapewniając im bliskość podłoża, dobrą trakcję i trzymanie nogi. Osoby z szeroką stopą mogą się jednak nie wpasować w niego (syntetyczny materiał nie jest wybitnie podatny na rozciąganie w trakcie użytkowania), oraz dla cięższych graczy amortyzacja może być nadmiernie miękka.

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *