Tomasz Gielo zagra w NCAA!

Jeden z najbardziej utalentowanych polskich zawodników rocznika 1993 Tomasz Gielo podpisał list intencyjny z Uniwersytetem Liberty z Lynchburg w stanie Virginia. To jak na razie jedyny z polskiej reprezentacji wicemistrzów świata do lat 17, który zdecydował się na grę w NCAA. Na amerykańskich parkietach naszego reprezentanta zobaczymy już w przyszłym sezonie i miejmy nadzieję, że będzie dalej rozwijał się na miarę swojego talentu. Oczywiście jego decyzja wzbudziła sporo kontrowersji i pytań o słuszność takiego wyboru. Czy inni nasi srebrni medaliści z mistrzostw w Hamburgu powinni pójść jego śladem?

imageZacznijmy od przybliżenia wybranej przez Tomasza Gielo uczelni i jej pozycji w NCAA. Liberty University gra w przeciętnej konferencji Big South. W 25-letniej historii konferencji koszykarze Flames dwukrotnie zwyciężali w mistrzostwach konferencji, a ostatni raz udało im się to w 2004 roku. W ostatnich dwóch latach odpadali w ćwierćfinałach turnieju nawet mimo tego, że w tym sezonie rozstawieni byli z numerem 2 a w meczach konferencyjnych mieli bilans 13-5. Zwycięzcy mistrzostw konferencji automatycznie zapewniają sobie udział w Tournament, a w tym roku występowali tam koszykarze UNC Asheville zaczynając od najwcześniejszej rundy eliminacji czyli First Four. Zwyciężyli tam zespół Arkansas-Little Rock, ale w kolejnej rundzie musieli uznać wyższość Pittsburgha przegrywając 51 do 74. Najbardziej utytułowanym zespołem konferencji jest Winthrop, który 10 razy wygrywał mistrzostwo Big South, a w sezonie 2006-07 udało im się dotrzeć do drugiej rundy NCAA Tournament. W ubiegłym sezonie w czołówce konferencji były jeszcze zespoły Coastal Carolina, VMI i Charleston Southern.

Image

Słów kilka o trenerze i infrastrukturze uczelni. Liberty Flames gra w hali Vines Center, która może pomieścić prawie 8000 fanów, a w tym roku ma być rozbudowana do 11 000 miejsc. Trenerem drużyny jest 53-letni Dale Layer, dla którego będzie to trzeci sezon z drużyną Liberty Flames. Wcześniej prowadził przez 9 sezonów zespół Queens w NCAA Division II (bilans 167-87) oraz przez 7 lat Colorado State (103-106), z którymi w 2003 roku doszedł do 1 rundy NCAA Tournament. Z zespołem Liberty w dwóch ostatnich sezonach uzyskał bilanse 15-16 i 19-13. Był też asystentem na kilku uczelniach ostatnio w sezonie 2008-2009 w Marquette. „Ze względu na jego świetną etykę pracy i już bardzo rozwinięte umiejętności, Tomasz może być od razu istotną częścią drużyny i pomóc nam już jako pierwszoroczniak. Jego wzrost, atletyzm i koszykarskie umiejętności sprawiają, że może grać na dwóch, a nawet 3 pozycjach.” – powiedział trener Layer o Tomaszu Gielo.

W internecie pojawiają się komentarze, że poziom treningu na przeciętnej uczelni w NCAA wcale nie musi być wyższy niż w polskich klubach, ale sam zainteresowany ma chyba inną opinię na ten temat: „Widziałem także jak wyglądają zajęcia zespołu, choć niestety przepisy NCAA zabraniają w trakcie takiej wizyty na wzięcie udziału w jakimkolwiek treningu i byłem pod ogromnym wrażeniem.” Jak zauważa Rafał Juć na swoim blogu SuperBasket: „A propos absolwentów Liberty: w 2008 roku ukończył ją Alex McLean, który w sezonie 2008/09 był jednym z najlepszych graczy PBG Basket Poznań i został wybrany do Meczu Gwiazd PLK.” Na pewno jest to ciekawe miejsce do rozwoju, a tylko od samego zawodnika zależy jak je wykorzysta. Tomasz Gielo w ubiegłym sezonie reprezentował barwy SMS Cetniewo w II lidze, gdzie notował średnio 12,8 punktu i 7,8 zbiórki, a w trwających Mistrzostwach Polski U8 jest obok Przemysława Karnowskiego liderem Katarzynki Toruń.

2 komentarze

  1. bargnani napisał(a):

    Nie wygląda ten uniwerek na nic specjalnego, musiałby tam naprawdę się wyróżniać żeby coś jeszcze z niego zostało. Inaczej co najwyżej jak McLean pogra w PBG… Z jednej strony będzie miał więcej minut gry – z drugiej jego drużyna na tournament szans raczej nie ma.

  2. Alik napisał(a):

    Zgadzam się, że to nie jest szczyt marzeń i najwięcej zyska na tym Liberty bo ma chyba największy talent w swojej historii. Dobrze z drugiej strony, że Gielo nie poszedł do którejś uczelni z czołówki jeżeli miałby grzać tam ławę jak Olek Czyż w Duke. Na pewno grając ma większe szanse na rozwój, a w NCAA ma oprócz tego świetną bazę treningową i cały sztab trenerski nastawiony na rozwój młodych zawodników.

    Co do Tournamentu tu się nie zgodzę w tym roku jak pisałem mieli drugi bilans w konferencji, a zwycięzca ma automatyczne miejsce w Tournament. Jeżeli Gielo okaże się faktycznie dla nich dużym wzmocnieniem od pierwszego sezonu to będą z pewnością jednym z faworytów Big South.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *