Czy to koniec marzeń Celtics?

James, Wade i Bosh połączyli swoje siły głównie po to, aby przeskoczyć w walce o tytuł Celtics. Po wczorajszej wygranej ich cel wydaje się być bliższy niż kiedykolwiek wcześniej. Jeżeli w środę w AA Arena dopełnią formalności to Boston dołączy do grona wędkujących faworytów.

Nazwa drużyny Stan I II III IV OT Wynik
Miami Heat
3 28 22 19 17 12 98
Boston Celtics
1 31 22 20 13 4 90

Kilka słów o meczu

Przed spotkaniem wiadomo było, że wystąpią w nim zarówno Rajon Rondo, Delonte West jak i Shaq O’Neal. Do ostatnich minut ważył się występ Udonisa Haslema. Skrzydłowy ostatecznie wystąpił – nie był czynnikiem w czasie 3 minut gry (1 strata, 2 faule i 1 przewinienie techniczne), ale w kontekście kolejnych spotkań jego powrót może okazać się bardzo istotny.

Po fatalnym występie w G3 Big Three Heat postanowili dać prawdziwe show. Dwyane Wade i LeBron James mieli dodatkowe porachunki z Celtami. Flash przegrał w Bostonie ostatnie 11 spotkań, LBJ natomiast 13 z 15. Zmotywowanym przez Pata Riley’a graczom wygrana nie przyszła jednak łatwo. Celtics postawili bardzo twarde warunki.

Od początku spotkania bardzo agresywny był Paul Pierce. The Truth musiał nadrabiać za obolałego Rajona Rondo i nieskutecznego tego wieczoru Kevina Garnetta. Celtics brakowało strzelca z ławki rezerwowych. Sytuację ratował Delonte West (10 punktów), ale od Jeffa Greena i Glena Davisa możemy i powinniśmy wymagać więcej. Trener Spoelstra tymczasem przesunął do podstawowej piątki Joeala Anthony’ego przez co sam pozbawił się najbardziej energetycznego zmiennika. Big Three cały czas utrzymywali Heat w grze, a przy twardych graczach z Bostonu oznaczało to, że o wyniku miał zadecydować finisz.

Ostatnie minuty regulaminowego czasu gry to prawdziwa walka cios za cios. Żaden z zespołów nie był w stanie uzyskać większej przewagi. Przy remisie po 86 i 20 sekundach pozostających na zegarze piłka trafiła w ręce Jamesa. Grający świetne zawody gracz stracił piłkę na korzyść Ray’a Allena i decydujący rzut mieli Celtics. Pierce czekał, aż na zegarze pozostaną ostatnie sekundy i wtedy oddał rzut z odchylenia ponad rękami Jamesa. Na nieszczęście dla Bostonu spudłował i czekała nas dogrywka.

W niej przewaga Heat nie podlegała już dyskusji. Popis znów dali James i Wade. Najważniejsze punkty zdobył jednak Chris Bosh dobijając po niecelnym rzucie LBJ. Po tym trafieniu zawody zostały zakończone serią celnych rzutów wolnych Miami. Spotkanie nr 5 już w środę na Florydzie. O ile Ray Allen i jego koledzy mówią, że na to czekali cały sezon, to może być to robienie dobrej miny do złej gry. Podobnie jak Bryant w serii z Mavs nie mogli powiedzieć nic innego. Czy to koniec mistrzowskich C’s?

X-Factor

Big Three Heat. Innego po prostu nie było. Trójka z Miami totalnie zdominowała to spotkanie. Wade, James i Bosh uzbierali w sumie 83 z 98 punktów i 35 z 45 zbiórek. Przy takiej grze i dobrej obronie – Celtics musieli uznać wyższość gości.

Cytaty spotkania

Wednesday night will be our greatest challenge that we’ve had with this group so far. We’ll get their best games on Wednesday. And we have to be better. If we’re real about what we want to do, we have to beat the Boston Celtics at their best. Eric Spoelstra

We’re the guys. We’re the ones who get all the attention. We’re the ones that get all the praise. This team is going to go as far as us three takes it.Dwyane Wade

These are those moments. I look forward to it. Everybody on this team, we know what to do. We can’t talk about it; we just have to put our best foot forward. It’s not easy. It just makes it that much more special if we’re able to do it.Ray Allen

We just had poor execution down the stretch. It just carried into overtime, it seemed like. We feel like tonight we beat ourselves.Paul Pierce

Our goal was to come out and compete for two games and hopefully get one. And we accomplished that goal. We’re one more win away from our short-term goal, and we just have to keep playing together and keep the defensive frame of mind that we did for the last three quarters. – Chris Bosh

Najważniejsza statystyka

Zbiórki. Heat wygrali tą klasyfikację aż 45 do 28 (!). Inne ważne statystyki: punkty w pomalowanym +18 na korzyść gości, a także straty. Celtics zaliczyli ich 16 (z tego aż 4 w dogrywce) i nie dali sobie szansy na wygraną. Heat nie odstawali wiele w tym elemencie (17 – w tym kluczowa Jamesa w ostatnich sekundach regulaminowego czasu gry).

Kluczowy moment

Niecelny rzut Pierce’a na zakończenie regulaminowego czasu gry, który mógł dać Celtics wygraną i dobitka Bosha na 24 sekundy do końca dogrywki dająca pięciopunktowe prowadzenie Heat.

Najlepsi / najgorsi

Najlepszy gracz: LeBron James 35 punktów (12/28 z gry, 2/6 za 3 punkty), 14 zbiórek, 3 asysty, 3 przechwyty, 5 strat, bilans +7 w 50 minut gry (najwięcej spośród wszystkich graczy).

Najgorszy gracz: Kevin Garnett 7 punktów (1/10 z gry), 10 zbiórek, 2 asysty, 3 przechwyty, 2 bloki, 2 straty, bilans -10 w 41 minut gry – największy zawód po dominującym występie w meczu nr 3.

Kontuzje / gracze nieaktywni

Heat: Eric Dampier (poza składem, decyzja trenera), Jamaal Magloire (poza składem,decyzja trenera), Juwan Howard (decyzja trenera)

Celtics: Sasha Pavlovic (poza składem, decyzja trenera), Avery Bradley (poza składem, decyzja trenera), Troy Murphy (poza składem, decyzja trenera), Carlos Arroyo (decyzja trenera), Nenad Krstic (decyzja trenera), Von Wafer (decyzja trenera)

Filmowe podsumowanie spotkania

Ciekawostki

  • Big Three zdobyli 84,7% punktów Heat. To drugi najwyższy tego typu wskaźnik w sezonie jeżeli chodzi o pojedynczy występ trójki graczy.
  • Heat nie zaliczyli choćby jednej asysty w drugiej kwarcie.

Boxscore

Heat: Bosh 20 (12zb), James 35 (14zb, 5str), Anthony 4, Bibby 4, Wade 28 (9zb), a także Ilgauskas 2, House 0, Miller 0, Jones 2, Haslem 0, Chalmers 3

Celtics: Garnett 7 (10zb), Pierce 27 (8zb), J. O’Neal 8, Allen 17, Rondo 10 (5ast), a także S. O’Neal, West 10, Green 7, Davis 4

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

8 komentarzy

  1. Woy9 napisał(a):

    wrócił Haslem (choć tylko na 3 minuty), Brylantowy Par zrobił swoje (i to w pięknym stylu się włączył) i mamy chyba nowego Mistrza NBA (ciężko mi w to uwierzyć ale zgodnie z Twoim wcześniejszym zdaniem Magic,Lakers i Celtics zakmną pewną epokę) Umarł Król niech Żyje Król!!

  2. Bob napisał(a):

    Jeżeli dojdzie do finału Heat – Mavs to pomimo przewagi parkietu Miami stawiałbym na Dallas. Tak przynajmniej to widzę w tym momencie… No i nie możemy niedoceniać mimo wszystko Bulls – Thibs może wymyślić sposób na ograniczenie Big Three.

  3. Woy9 napisał(a):

    z tego co pamiętam, bo nie chce mi się szukać;-) , to MAVS łupnęli Heat dwa razy w sezonie.

  4. Bob napisał(a):

    O rozstawieniu decyduje bilans z sezonu zasadniczego. Za wikipedią: „The first two and the last two games of the series are played at the arena of the team who earned home court advantage by having the better record during the regular season.”

    Heat: 58-21
    Mavs: 57-25

  5. saturn napisał(a):

    Nie skreślajcie jeszcze tak całkiem Chicago. Z tego co pamiętam, to w RS Heat regularnie przegrywali z Bulls. Co prawda to nie PO, ale coś powinno sugerować. Bosh bardzo nielubi grać przeciwko Chicago, które ma mocnych wysokich, a walka na tablicach może mieć tu kluczową sprawę.

    Po za tym kto powiedział, że na zachodzie to będzie Dallas? Ja pod koniec RS nie stawiałem, że Niedźwiadki wejdą do PO, a teraz walczą o finał konferencji. Oni są nie obliczalni, skoro wygrali z Ostrogami to mogą z każdym.

  6. woy9 napisał(a):

    ale ja nie o tym..o Twoim „Jeżeli dojdzie do finału Heat – Mavs to pomimo przewagi parkietu Miami stawiałbym na Dallas”

  7. woy9 napisał(a):

    @Saturn: Bulls wygrali dwa razy z Heat, raz w Miami (po któreym to meczu nastąpił płacz)a drugi raz w Chicago z trudem i bez dwóch asów po stronie Żarów!

  8. GPRbyNBA napisał(a):

    no wiesz co woy! niegodziwcze jeden
    wątpić tak w swoją ukochaną drużynę :-p
    Jak podreperują skuteczność to mają szansę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *