Dzienna porcja ciekawostek (10)

Dwa rozegrane dziś spotkania były do siebie trochę podobne. W obydwu meczach silni skrzydłowi poprowadzili do zwycięstw swoje drużyny, które były niżej notowane – mowa tu o Zachu Randolphie i Memphis Grizzlies oraz Kevinie Garnett’cie i Boston Celtics. Niedźwiadki w serii z Thunder wyszły na prowadzenie 2-1, zaś Celtics uniknęli stanu 0-3, z którego chyba by już nie wyszli.

* 21. To była dziś szczęśliwa liczba Zacha Randolpha. 21 punktów, 21 zbiórek, prowadzenie w serii 2-1. Jeżeli Z-Bo kręci takie cyferki, obecni Grizzlies nie mogą przegrać. I tak też było – po dogrywce Memphis okazało się lepsze od Thunder, wygrywając 101:93.

Chociaż do rozstrzygnięcia potrzeba była dogrywka, ten mecz nie był wcale bardzo wyrównany. Przynajmniej nie w pierwszych trzech kwartach – po ich upływie Thunder prowadzili 13 punktami, wszystko było OK, wystarczyło tylko dowieźć tę przewagę i pierwsza porażka Grizzlies w FedEx Forum w tych PO stałaby się faktem. Ale nie dowieźli. Memphis wygrali czwartą odsłonę 23:10, kończąc ją runem 15-4.10 punktów Thunder to trzeci najgorszy wynik w czwartej kwarcie meczu play-offs od 2005 roku. Najgorszym rezultatem jest 6 punktów Cavaliers w 2007 roku.

W dogrywce było już po wszystkim, Grizzlies rozpędzili się i w ten sposób wygrali swój pierwszy domowy mecz w półfinałach Konferencji w historii organizacji. W dodatkowych pięciu minutach bohaterem był oczywiście Z-Bo, który zdobył wtedy 7 punktów i 7 zbiórek. Kolejna szczęśliwa liczba?

Randolph swoim występem wpisał się do historii nie tylko swojej organizacji. Poza tym, że był to pierwszy występ 20/20 zawodnika Grizzlies w play-offs, to jeszcze Z-Bo dokonał tej sztuki po raz pierwszy od 2010 roku – gdy Carlos Boozer, jeszcze jako Jazzmen, zdobył 22/20 przeciwko Nuggets.

O ile Randolph był bohaterem, to nie byli nimi zdecydowanie Kevin Durant i Russell Westbrook. Ten ‚superduet’ w ostatnich 17 minutach meczu (czwarta kwarta+dogrywka) spudłował 14 z 17 rzutów (ponadto Westbrook miał aż 5 z 7 swoich strat). Szczególnie w pięciu ostatnich minutach i dogrywce ta dwójka zawiodła: Durant (w poprzednich 7 meczach w tym czasie trafił 11 z 21 rzutów) spudłował wtedy wszystkie 7 rzutów, a Westbrook (7-27 FG) nie trafił ani jednej z trzech prób.

Mecz czwarty również odbędzie się w FedEx forum, gdzie Grizzlies wygrali wszystkie cztery rozegrane w tych PO mecze. Co ciekawe, w poprzednich latach Memphis przegrali u siebie wszystkie sześć spotkań. W ogóle – Grizzlies są jedną z najmocniejszych ekip we własnej hali. Od 1 stycznia tylko Bulls i Spurs byli tak dobrzy u siebie (Bulls 27-3, Spurs i Grizzlies 25-5) To nie jedyna dobra wiadomość dla Niedźwiadków, bowiem drużyna, która wygrała mecz trzeci rozgrywany we własnej hali, remisując wcześniej w serii 1-1, w 70,7 przypadków wygrywała całą serię.

* Trzy powody dla których Celtics musieli wygrać ten mecz:

– przegrywali w serii 0-2

– grali w TD Garden

– Shaq wrócił i dawał nadzieję kolegom
To wystarczyło, by zmotywować Celtów, którzy wygrali dziś z Miami Heat 97:81 i przegrywają w serii zamiast 1-2 zamiast 0-3.

W trakcie meczu doszedł jeszcze jeden motywujący czynnik – powrót po bolesnej kontuzji Rajona Rondo. TD Garden natychmiast zaczęło kipieć energią, którą C’s przełożyli na punkty, defensywę i w efekcie wygraną. Właśnie takiej energii brakowało Kevinowi Garnettowi (28/18), który po tym, jak w Miami trafił 11 rzutów z gry, dzisiaj miał aż 13 trafień. KG był bezsprzecznie najlepszym graczem tego meczu. Zaliczył najlepszy statystycznie mecz w PO od 2004 roku, a także miał drugi play-offowy występ 25/15 odkąd przybył do Bostonu.

Razem z Garnettem sprawy w swoje ręce postanowiła wziąć pozostała dwójka z Big Three Celtics. Efekt? 70 punktów (w G2 36) zdobytych przez trio KG-Truth-Ray przy 44 oczkach Lebrona-Wade’a-Bosha, co jest najgorszym wynikiem tego tercetu w tym sezonie.

Rajon Rondo jest bardzo trudny do zastąpienia i jego kontuzja będzie dużym wyzwaniem dla Celtics. Rondo musi teraz uważać na siebie, bo właśnie wczoraj przekonaliśmy się, jak dużo znaczy dla Celtics. Po podaniu od niego Celtics oddali 6 trójek, z których trafili 5, a w całej serii ta statystyka wynosi 15-19 3pt. Natomiast jeżeli rzut za trzy nie jest poprzedzony podaniem do Rajona, to skuteczność takich prób wynosi zaledwie 35%.

Nagrody dnia

MVP: Kevin Garnett (BOS) – 28 pkt, 18 zb

Drugie miejsce: Zach Randolph (MEM) – 21 pkt, 21 zb

 

Najlepszy występ w przegranym meczu: Dwyane Wade (MIA) – 23 pkt, 6 zb, 7 ast

Drugie miejsce: Mario Chalmers (MIA) – 17 pkt

 

Najlepszy rezerwowy: Joel Anthony (MIA) – 12 pkt, 11 zb

Drugie miejsce: Mario Chalmers (MIA) – 17 pkt

 

Piątka dnia: Mario Chalmers – Dwyane Wade – Paul Pierce – Kevin Garnett – Joel Anthony

Najlepsi

punkty: Kevin Garnett (28)

zbiórki: Zach Randolph (21)

asysty: Russell Westbrook (12)

przechwyty: Mario Chalmers (3)

bloki: Serge Ibaka (6)

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *