Cudowny comback Grizzlies!

Memphis wróciło z dalekiej podróży odrabiając 16 punktową stratę do Oklahoma City w meczu numer 3 i zapewniając sobie zwycięstwo w dogrywce 101-93. Rozstawieni z numerem 8 Grizzlies prowadzą w serii 2:1 i kolejny mecz grają na własnym parkiecie po tym jak już w pierwszym meczu wyrwali rywalom Home Court Advantage.


Stan I II III IV OT Wynik
Oklahoma City Thunder 1 20 31 25 10 7 93
Memphis Grizzlies 2 22 21 20 23 15 101

Przez pierwsze trzy kwarty zespół Thunder robił wszystko zgodnie ze swoimi założeniami na to spotkanie zagęszczając obronę w pomalowanym i wypracowując czyste pozycje rzutowe w ofensywie. Rozsądnie grał rozgrywający Oklahoma City Russell Westbrook, który już w pierwszej połowie rozdał 8 asyst i nie forsował niepotrzebnych rzutów, co często zdarzało mu się w tych playoffach. Jednak na 7:45 przed końcem czwartej kwarty przy 11 punktowym prowadzeniu gości na boisko powrócił Tony Allen. W tym momencie Kevin Durant miał 22 punkty i gdy zabrzmiał końcowy gwizdek dogrywki najlepszy strzelec NBA dwóch ostatnich sezonów nadal miał na koncie 22 punkty. Allen przejął ten mecz niesamowitą energią w defensywie udowadniając, że jest jednym z najlepszych obwodowych obrońców w lidze. Oklahoma przestała grać swoją ofensywę w głównej mierze za sprawą Westbrooka, który samodzielnie chciał utrzymać swój zespół w grze i oddawał złe rzuty jeden za drugim.

Tymczasem Allen grał świetną lockdown defence na Durancie odcinając go od podań i nie dając mu łatwych fauli gdy ten już miał piłkę w rękach zmuszając go przy tym do trudnych rzutów z odchylenia. W crunch timie lider Thunder miał 0-7 z gry i żadnego rzutu osobistego i spudłował rzut, który mógł dać jego ekipie zwycięstwo na 4 sekundy przed końcem przy stanie 86-86. Dodatkowo świetnie z ławki zagrał O.J. Mayo zdobywając 18 punktów, który dodał Memphis niezbędnej w tym meczu siły na obwodzie, gdy mieli problem ze zdominowaniem pomalowanego.  Zach Randolph dołożył monster double-double 21 punktów i 21 zbiórek mimo sporych problemów w ataku w pierwszej połowie, gdy świetną fizyczną obronę grali Serge Ibaka (6 bloków!) i Kendrick Perkins (13 zbiórek).

Warto też docenić pracę trenera Memphis Lionela Hollinsa, który świetnie wykorzystywał przewagi w metchupach. W końcówce spotkania wystawił Mayo na Westbrooka, gdy na boisku był mniej groźny w ataku Sefolosha i mógł kryć go Conley. Dał pograć także Irańczykowi Haddadiemu, gdy na początku spotkania Thunder grali wysokim składem, dzięki czemu odpoczęli kluczowi podkoszowi i to mogło również mieć znaczenie w dogrywce. Grizzlies stoją teraz przed szansą mając jeszcze dwa mecze w FedExForum w tej serii, aby jako pierwszy zespół w historii rozstawiony z numerem 8 wejść do finału Konferencji Zachodniej.

Highlights:

Boxscore:

Oklahoma City: Rusell Westbrook 23 (12 ast, 7 to), Kevin Durant 22 (12 reb), Serge Ibaka 14 (6 blk), James Harden 12, Kendrick Perkins 6 (13 reb), Thabo Sefolosha 6, Nick Collison 6, Nazr Mohammed 2, Eric Maynor 2

Memphis: Zach Randolph 21 (21 reb), Mike Conley 18, O.J. Mayo 18, Marc Gasol 16, Tony Allen 10, Hamed Haddadi 5, Darrell Arthur 5, Sam Young 5, Shane Battier 2, Greivis Vasquez 2

3 komentarze

  1. Mac pisze:

    Oklahoma totalnie zawaliła czwartą kwartę. „Miśki” w dogrywce były już na fali i dowiozły spokojne zwycięstwo. Mam wrażenie, że Westbrook chce z siebie zrobić wielkiego bohatera. Oddaje o wiele za dużo niepotrzebnych rzutów :/.

    Thunder powinni ten mecz wygrać, ale przegrali i teraz są w ciężkiej sytuacji…

  2. ronin24 pisze:

    Westbrook kompletnie nie kreował gry w czwartej kwarcie i oddawał nie potrzebne rzuty.Ja odniosłem wrażenie że stara się na siłę być liderem,a to chyba powinna być rola Duranta(świetnie pokryty przez Allena w IV kwarcie).

  3. woy9 pisze:

    Westbrook robi to trzeci raz w p.o. I trzy razy wowczas dostali w plecy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *