Dzienna porcja ciekawostek (8)

Co to była za noc! O ile Bulls pewnie pokonali Hawks, wygrywając defensywą, o tyle w LA i Staples Center byliśmy świadkami kolejnej sensacji. Dallas Mavericks po dwóch meczach na wyjeździe prowadzą 2-0.

* Atlanta Hawks po fantastycznym pierwszym meczu dzisiaj przegrali z Bulls, zdobywając zaledwie 73 punkty. Cóż, nie zawsze wszystko wpada, zwłaszcza przeciwko takiej defensywie, jaką tworzą Byki kierowane przez Trenera Roku, Toma Thibodeau. Jastrzębie zostały zatrzymane na zaledwie 33,8% trafień z gry. To najgorsza skuteczność rywali Bulls w play-offs, odkąd z Chicago odszedł MJ i trzecia najgorsza od sezonu 1995/96. Gorzej przeciwko Bykom rzucali tylko Jazz (30%) i.. Hawks (30,8%).

Chicago wyrównanie w tej serii zawdzięcza również Derrickowi Rose’owi (25/6/10), który otrzymał statuetkę MVP sezonu 2010/11. Wiele osób porównuje go do Allena Iversona, który MVP został w 2001 roku. Być może te porównania są trafione, biorąc pod uwagę słabą skuteczność Rose’a (10-27). Sprawia to, że to nie Rose był najlepszym graczem tego meczu. Joakim Noah (19 pkt, 14 zb) był bardziej równy, a jego przeciwnicy – Smith i Horford – spisali się dzisiaj bardzo słabo, natomiast match-up Rose’a, Jeff Teague (21 pkt), może mieć powody do zadowolenia.

Joakim Noah poza 19 punktami i 13 ‚deskami’, przechwycił również 3 piłki. Wcześniej tylko dwóch graczy Byków zanotowało takie statystyki w meczu play-offs. Mowa tu o Michaelu Jordanie (40/15/6 w 1989 roku) i Cliffordzie Ray’u (19/15/3 w 1974).

* Dallas Mavericks pokonali Los Angeles Lakers 93:81 i prowadzą 2-0 po dwóch meczach w LA, seria przenosi się do Dallas.

Ktoś by powiedział – zapowiada się powtórka Finałów 2006 (Miami po 0-2 wyszło na 4-2), jednak trzeba zauważyć, że:

– Mavs nigdy nie przegrali serii, którą wygrywali 2-0 po dwóch meczach na wyjeździe.

– W Finałach 2006 Mavericks mieli przewagę własnego parkietu

Poza tym, ich rywale od 1977 roku (Blazers) nigdy nie przegrali dwóch pierwszych meczów w serii, w której mieli HCA. Jednak Jeziorowcy w tej chwili są po prostu w dołku. Kobe Bryant nie ma wsparcia, Pau Gasol znów jest soft, co wykorzystuje Dirk Nowitzki (24/7). Nawet Andrew Bynum (18/13) chwilami nie był w stanie powstrzymać Niemca.

Szanse na come-back są, ale dość małe. Tylko trzy ekipy w historii wygrały serię, w której przegrywały 0-2 po dwóch meczach u siebie. Co ciekawe, wśród nich są Lakers (1969), a poza tym Rockets (1994) i Mavs (2005).

Lakers w drugiej polowie zdobyli tylko 32 punkty, co jest ich najgorszym wynikiem w drugiej połowie meczu PO od 2004 roku. Nie mogli wstrzelić się zza łuku (2-20), a ich jedyna skuteczna broń – Bynum (8-11 FG) – była rzadko wykorzystywana. Bynum otrzymał piłkę tylko 15-krotnie na 78 possesions rozegranych z nim na parkiecie (19,2%). W drugiej połowie Bynum miał tylko trzy ‚touches’ na 33 possesions, wyłączając ofensywne zbiórki.

Nagrody dnia

MVP: Joakim Noah (CHI) – 19 pkt, 14 zb

Drugie miejsce: Dirk Nowitzki (DAL) – 24 pkt, 7 zb

 

Najlepszy występ w przegranym meczu: Jeff Teague (ATL) – 21 pkt

Drugie miejsce: Andrew Bynum (LAL) – 18 pkt, 13 zb

 

Najlepszy rezerwowy: JJ Barea (DAL) – 12 pkt

 

Piątka dnia: Jeff Teague – Kobe Bryant – Luol Deng – Dirk Nowitzki – Joakim Noah

Najlepsi

punkty: Derrick Rose (25)

zbiórki: Noah, Horford (14)

asysty: Derrick Rose (10)

przechwyty: Johnson, Bryant (5)

bloki: Josh Smith (4)

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

1 Odpowiedź

  1. woy9 pisze:

    O come backu Rockets z Suns napisalem w recapie Maca.Rick Carlisle nie wygral do tej pory z Jacksonem wygrywajac pierwszy mecz.Noah mial 14zb)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *