LBJ daje Heat prowadzenie 2-0

LeBron James był liderem Heat we wczorajszym spotkaniu. Skrzydłowy zmienił w tej roli Dwyane’a Wade’a, który mógł się bardziej skoncentrować na pilnowaniu Ray’a Allena. Wyszło świetnie – RayRay zdobył zaledwie 7 punktów i wraz z innymi graczami starej Wielkiej Trójki staje przed bardzo trudnym zadaniem odrobienia strat na własnym terenie.

Nazwa drużyny Stan I II III IV Wynik
Boston Celtics 0 26 16 25 24 91
Miami Heat
2 27 20 25 30 102

Kilka słów o meczu

We wczorajszym spotkaniu wszyscy oczekiwali dużo lepszego występu trzech z czterech liderów Celtics. Wszystko przez słabe występy w pierwszym meczu wszystkich poza Ray’em Allenem. KG nie był w stanie zdominować Bosha, Rondo miał cały czas problemy z faulami i nie potrafił złapać rytmu, a Pierce grał nierówno by na 7 minut przed końcem spotkania wylecieć za drugie przewinienie techniczne.

Jedynie Rondo potrafił się zrehabilitować. Rozgrywający, który ma bodaj największą przewagę na swojej pozycji w serii, zdobył 20 punktów i dołożył 12 asyst oraz 6 zbiórek. Szczelnie kryty przez Wade’a – Allen nie miał już dobrych pozycji do rzutu, a nawet jeżeli takie się zdarzały to pudłował (2/7 z gry, 7 punktów). Paul Pierce miał więcej problemów pod swoim koszem próbując zatrzymać LeBrona dlatego też nie był w stanie przekroczyć progu 50% skuteczności. Garnett był bardziej agresywny – oddał aż 20 rzutów, ale trafił zaledwie 8 i zebrał tylko 6 piłek. Dodatkowo nie oddał choćby jednego rzutu wolnego, a w pamięci kibiców zostanie przede wszystkim potężny blok jaki zaliczył na nim LBJ.

Przy świetnym występie Jamesa, Wade’a i Bosha (w sumie 80 oczek) Heat nie potrzebowali punktów rezerwowych. Najlepiej wśród nich zaprezentował się niezawodny Joel Anthony, który raz za razem podrywał kibiców z krzeseł. To głównie dzięki niemu Heat wygrali klasyfikację bloków 9-2, a także pozstawili rywali na linii zaledwie 22 razy (przy 36 Heat).

Teraz zespoły czeka kilka dni przerwy. Przerwy, która z pewnością bardziej przyda się graczom Celtics. Mecz nr 3 w Bostonie odbędzie się dopiero w niedzielę.

X-Factor

Joel Anthony. Trzeba docenić wysiłek jaki wkłada w każde spotkanie. Wczoraj zagrał 35 minut, zdobył 6 punktów, zebrał 5 piłek (2 w ataku), miał asystę i 3 bloki. To właśnie Anthony jest graczem, który najbardziej ożywia trybuny. Po każdym jego udanym zagraniu przez AA Arena przetaczała się fala braw i okrzyków. O tym jak kibice doceniają grę Kanadyjczyka najlepiej świadczą okrzyki MVP gdy staje na linii rzutów wolnych.

Cytaty spotkania

LeBron was physically, mentally, and emotionally tough for us tonight. That set the tone for everybody and Dwyane, obviously, on both ends of the court. – Eric Spoelstra

Feel good about it. Series is far — far, far, far — away from over. It’s really just beginning for us. (…) That’s our staple. We know the only way for us to win games, especially in the playoffs, is to play defense. Everyone has each other’s back. If one guy gets beat, another steps up. They made a run, a heck of a run … but we just kept grinding, kept playing our principles, and we finally wore them down. – LeBron James

They’re both playing very well. They’ve proven that they do this. They’re going to get points, and I believed that going into the series. But they can’t be so efficient getting ’em. (…) Nothing we can do about it. We’ve got a third game and we’ve got to take care of that. Whatever the past is, it is. They’ve won two games at home. But we can’t allow them to play like this, or it’s going to be tough at our place. – Doc Rivers o duecie Wade – LBJ

Being down 2-0 doesn’t scare any of us, doesn’t make us nervous. It’s just an opportunity to come out shining. – Ray Allen

At the end of the day, we don’t really play this game for individual awards. He has two MVP trophies, which is awesome. I have a finals MVP trophy. Our body of work speaks for itself. What we’ve done in this game speaks for itself. – Dwyane Wade o nagrodzie MVP dla Rose’a i tym dlaczego gracze Heat dostali tak mało głosów.

Najważniejsza statystyka

Punkty Big Three. LeBron James, Dwyane Wade i Chris Bosh w sumie zdobyli 80 punktów, przy zaledwie 36 oryginalnych Big Three (Kevin Garnett, Paul Pierce, Ray Allen).

Kluczowy moment

Gdy Celtics wyrównali wynik meczu (80-80) na 7 min 30 sek do końca po rzutach wolnych Pierce’a, Heat błyskawicznie zwarli szeregi. Za trzy punkty po podaniu Wade’a trafił Mario Chalmers i to zapoczątkowało serię 14-0, która doprowadziła spotkanie do końca.

Najlepsi / najgorsi

Najlepszy gracz: LeBron James – 35 punktów (14/25 z gry, 2/4 za 3 punkty), 7 zbiórek, 2 asysty, 1 przechwyt, 1 blok, bilans +10, 44 minuty gry – zdecydowanie najlepszy, miał fantastyczne zagrania pod obiema obręczami (w obronie np. blok na KG).

Najgorszy gracz: Ray Allen – 7 punktów (2/7 z gry, 1/2 za 3 punkty), 5 zbiórek, 2 asysty, 1 przechwyt, 1 strata, bilans -15, 34 minuty gry – po tym jak był najlepszym graczem meczu nr 1 Dwyane Wade wziął się do roboty. Obrona Flasha była na tyle dobra, że Allen praktycznie nie był czynnikiem we wczorajszym spotkaniu.

Kontuzje / gracze nieaktywni

Celtics: Shaquille O’Neal (poza składem, kontuzja), Sasha Pavlovic (poza składem, decyzja trenera), Avery Bradley (poza składem, decyzja trenera), Carlos Arroyo (decyzja trenera), Troy Murphy (decyzja trenera)

Wg słów Doca Riversa w meczu nr 3 Shaq będzie miał status day-to-day, czyli o jego występie zadecyduje tuż przed meczem. Paul Pierce naciągnął ścięgno achillesa w trakcie pierwszej połowy, ale rozbiegał uraz i nie widać przeszkód przed występem w G3. Rajon Rondo rozpoczął zawody z bólem pleców. W czasie przerw pomocy udzielał mu masażysta.

Heat: Udonis Haslem (poza składem, kontuzja), Eric Dampier (poza składem, decyzja trenera), Juwan Howard (decyzja trenera), Jamaal Magloire (decyzja trenera), Eddie House (decyzja trenera)

Mario Chalmers doznał urazu kolana po tym jak upadł na niego Glen Davis. Chalmers przyznał potem, że nie jest to groźna kontuzja. Obawy co do jego stanu zdrowia wzięły się stąd, że stracił dużą część sezonu zasadniczego właśnie przez to kolano.

Filmowe podsumowanie spotkania

Ciekawostki

  • LBJ w czasie 44 minut gry nie zanotował choćby pojedynczej straty. Całkiem nieźle jak na gracza tak mocno kontrolującego piłkę.
  • Celtics w swojej historii 9 razy przegrywali 0-2 w serii best of seven. Jedynie raz (w 1969 roku przeciwko Lakers) udało im się odrobić straty i wygrać.
  • Ani James ani Wade nie przegrali nigdy serii playoff prowadząc 2-0.
  • Mike Bibby zaliczył wczoraj 100 przechwyt w playoff (zagrał 87 spotkań)

Boxscore

Celtics: Garnett 16 (6zb), Pierce 13 (5zb), J. O’Neal 8 (9zb), Allen 7 (5zb), Rondo 20 (6zb, 12ast), a także West 10, Krstic 0, Wafer 0, Green 11, Davis 6

Heat: Bosh 17 (11zb), James 35 (7zb), Ilgauskas 2, Bibby 8, Wade 28 (8zb), a także Miller 3, Jones 0, Anthony 6 (5zb), Chalmers 3

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

3 komentarze

  1. Woy9 pisze:

    rzecz numer 1 to dawno nie widziałem tak słabych Celtów w meczu o stawkę. oni dla mnie są w rozsypce..na dodatek psychika im siada co widać po Pierce’ie i Rondo…fakt numer 2 to nie pamiętam od czasów Byków by w spotkaniach topowych i faworyzowanych teamów, któryś się podniósł w walce wagi ciężkiej. Byki kiedyś odrobiły straty do Knicks z 0-2 do 4-2 (1993), ale czy zrobią to Celtowie, nawet na stan 4-3?! ciekawe co na to Kendrick Perkins, którego team doprowadził do remisu;)

    Tak na koniec dodam, że w przypadku lock outu i zmian w przepisach przydałoby się coś zrobić z tym zwalnianiem i wykupem graczy. dla przykładu Mike Bibby przy normalnym kontrakcie nigdy by nie zagrał w Heat..inna sprawa po co Riversowi i Ainge’owi Murphy skoro praktycznie nie gra..

  2. klin pisze:

    załamałem się tym meczem.. bylo w miare wyrownanie do polowy 4 kwarty gdzie zremisowali, ale pozniej to juz seria miami. gdzie slynna obrona C’s? KG dobrze zaczal spotkanie, zebral 4 pilki w 1 kwarcie, by skonczyc caly mecz z 6. Allen i Pierce byli niewidoczni.
    Boston jako druzyna sa lepsi od Miami. Natomiast widze, ze nie graja swojej koszykowki, tak jak na poczatku sezonu. Jesli nie zmieni sie ich podejscie do gry, zgranie, motywacja to goodbye Doc, Shaq, and Big Three, bo nie wierze, ze kiedys jeszcze uda im sie siegnac po puchar.

  3. pipen pisze:

    Według mnie najbardziej widac przygotowanie motoryczne i przewagę fizyczną Lbj i wadea na trójką z bostonu. To decyduje, oni są w swoim primie,a big trio najlepsze lata za sobą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *