Dzienna porcja ciekawostek (7)

O ile wczoraj byliśmy zasypani niespodziankami, o tyle dziś dwie wyżej rozstawione drużyny – Heat i Thunder – wygrały swoje spotkania. Heat przed wyjazdem do Bostonu prowadzą 2-0, natomiast Grzmoty wyrównały.

* Boston Celtics znowu przegrali z Heat (102:91). Przegrali oba mecze w AAA, jedyną ich nadzieją jest to, że mecz trzeci i czwarty odbędą się w TD Garden.

Dzisiejszy mecz, choć rozstrzygnięcie było takie samo, różnił się jednak nieco od niedzielnego starcia obu drużyn. ‚Odjazd’ Heat nastąpił dopiero w czwartej kwarcie, a nie już w pierwszej połowie, jak ostatnio. Zadecydował run 14-0, który Żary przeprowadziły w połowie ostatniej odsłony. Do tamtego momentu Celtics wyglądali całkiem dobrze, ale znowu brakowało kogoś mocnego pod koszem. Jest i, póki nie wróci Shaq, będzie to duży problem dla Celtów. Przypomnijmy, że w trzech wygranych C’s przeciwko Heat w RS w rosterze tych pierwszych był Shaq lub Perkins, natomiast w trzech porażkach Celtów z Miami (1 w RS, 2 w PO) nie grał żaden z tych panów.

LeBron James nie grał dziś drugich skrzypiec (35 pkt) – to zajęcie pozostawił Wade’owi (28), choć w poprzednim meczu role były zamienione. To dobrze dla Erika Spoelstry, gdy dwójka jego gwiazd gra bardzo dobrze, ale też godzi się z byciem nie zawsze pierwszą opcją. Tą w danym meczu jest ten, kto jest w większym gazie lub kto ma gorszego obrońcę. James był kryty przez Pierce’a i to właśnie na nim zdobył 10 punktów z rzędu dla Heat. Pierce jest jednak trochę usprawiedliwiony – doznał urazu ścięgna Achillesa. Zaś Rajon Rondo, który grał z kontuzją pleców (20/12/6) spisał się dziś o niebo lepiej, aniżeli w meczu pierwszym. To nie wszyscy Celci z kontuzjami – także Ray Allen zmagał się z urazem klatki piersiowej.

Tyle samego podsumowania, natomiast czas na ciekawostki. A tych nie brakuje:

Tylko cztery drużyny w historii play-offs wygrały półfinał Konferencji, przegrywając w nim 0-2. Byli to: Rockets (1994 i 1995), Lakers (2004) i Spurs (2008).

Kluczem do zwycięstwa okazała się lepsza postawa gwiazd. Wielka Trójka Heat zdobyła w sumie 80 punktów, zaś Big Three Celtics uzbierała ich tylko 36. Wymusili przede wszystkim mniej wolnych od trójki Miami (32-4). Statystyki podreperował trochę Rondo, ale w starciu z Miami potrzeba nie tylko jednej gwiazdy.

Paul Pierce ma już 4259 rozegranych minut play-offs. Dziś wyprzedził w tabeli najlepszych Celtów w tym aspekcie Dennisa Johnsona (4258) i zajmuje siódme miejsce. Z kolei Mike Bibby zanotował dziś setny przechwyt w swojej karierze w play-offs, potrzebował na to 87 gier.

LeBron James zdobył 35 punktów nie popełniając żadnej straty. Został on drugim graczem Heat, który w meczu play-offs zdobył właśnie tyle punktów, nie notując strat. Przed nim zrobił to Dwyane Wade (41 pkt, 2009 r.)

Celtics zakończyli 9-meczową serię zwycięstw w meczach, przed którymi przegrywali w serii. To najdłuższa taka seria w historii NBA. Po raz ostatni Celtics przegrali taki mecz w 2004 roku, gdy zostali zesweepowani przez Pacers.

* Memphis Grizzlies zatrzymani. Thunder pokonali ich 111:102 i wyrównali stan serii na 1-1. Serii, która przenosi się do Memphis, gdzie Grizzlies nie przegrali jeszcze w tych PO. Gdyby Grzmoty przegrały to spotkanie, trudno byłoby im wyjść ze stanu 0-2 z drużyną tak mocną u siebie, jak Memphis. Zresztą, jak czytaliście wcześniej, tylko 4 drużyny dokonały tej sztuki. Thunder musieli więc ten mecz wygrać. A z Grizzlies najprościej wygrać, ograniczając ich największy atut – Zacha Randolpha (2-13 FG) – i drugi największy ostatnio atut – Marca Gasola (3-9 FG). Właśnie ten duet doprowadził w niedzielę do porażki Thunder.

Poza ograniczeniem podkoszowych OKC dostali wielkie wsparcie od rezerwowych – Harden i Maynor zdobyli razem 36 punktów i świetnie wspomogli Duranta i Westbrooka (razem 50 pkt). Harden i Maynor przeszli do historii organizacji – po raz ostatni dwójka rezerwowych z Sonics/Thunder zdobyła w meczu PO min. 15 punktów, gdy w 1997 roku dokonali tego Sam Perkins i David Wingate przeciwko Suns.

Nagrody dnia

MVP: LeBron James (MIA) – 35 pkt, 7 zb

Drugie miejsce: Russell Westbrook (OKC) – 24 pkt, 6 ast

 

Najlepszy występ w przegranym meczu: Mike Conley (MEM) – 24 pkt, 8 ast

Drugie miejsce: Rajon Rondo (BOS) – 20 pkt, 12 ast, 6 zb

 

Najlepszy rezerwowy: James Harden (OKC) – 21 pkt

Drugie miejsce: Eric Maynor (OKC) – 15 pkt

 

Piątka dnia: Mike Conley – James Harden – LeBron James – Chris Bosh – Marc Gasol

Najlepsi

punkty: LeBron James (35)

zbiórki: Chris Bosh (11)

asysty: Rajon Rondo (12)

przechwyty: Maynor, Harden, Westbrook (3)

bloki: Marc Gasol (5)

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *