Zapowiedź: Lakers vs Mavericks

Los Angeles Lakers troszeczkę się pomęczyli z New Orleans Hornets, ale ostatecznie wywalczyli awans do kolejnej rundy.Podobnie było z Dallas Mavericks w konfrontacji z Portland Trail Blazers. Teraz obydwie ekipy staną naprzeciwko siebie i każdy z nich będzie chciała za wszelką cenę udowodnić swoją wyższość. Zapowiada się emocjonująca seria, bo żarty dawno się skończyły.

Jak było w sezonie regularnym?

Lakers grali z „Mavs” w sezonie regularnym trzykrotnie. Pierwsze starcie wygrali gracze z Dallas, ale w pozostałych dwóch górowali już „Jeziorowcy”. Po tych spotkaniach jednak zamiast wyników w głowie zapadła mi inna rzecz – niezwykle zażarta walka. Nie brakowało ostrych zagrań, a nawet przepychanek. Po meczach nie brakowało ciętych wypowiedzi trafiających w drugą stronę. Napięcie można było wyczuć w powietrzu. Jeśli tak było w sezonie regularnym to jak będzie podczas serii drugiej rundy Playoffs? Odpowiedzcie sobie sami na to pytanie…

 

PG: Derek Fisher vs Jason Kidd

Starcie weteranów. Kidd jest starszy, ale obydwaj mają już za sobą swoje najlepsze lata. Prawdziwe dinozaury. Fisher cały czas potrafi zaskoczyć, ale czołową postacią w Lakers z cała pewnością nie jest. Mimo wszystko jednak rozgrywający „Mavs” znajduje się na wyższym poziomie. Kidd w ważnych momentach potrafić oddać celny rzut, a nie ma co już wspominać o dobrych podaniach czy ogólnej organizacji gry.

 

SG: Kobe Bryant vs DeShawn Stevenson

Ta para raczej nie będzie toczyć ze sobą zbyt długich pojedynków. Na Kobe’go zapewne przez większość czasu będzie wypuszczony ktoś inny. W tej dwójce Stevenson nie ma raczej szans na wyrównaną rywalizację że swoim przeciwnikiem. Co by nie mówić, „Black Mamba” to zawodnik z najwyżej półki. Pozostaje tylko pytanie w jakiej formie będzie lider Lakers i czy z jego zdrowiem będzie wszystko w porządku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to Bryant pewnie napsuje dużo krwi całej ekipie Dallas.

 

SF: Ron Artest vs Shawn Marion

Zmierzą się ze sobą dwaj silni zawodnicy. Ostrych starć nie powinno brakować. Kto będzie lepszy? Ciężko powiedzieć. Zarówno Artest jak i Marion w jednym meczu potrafią zagrać bardzo dobrze, a w następnym być zupełnie niewidocznym. Punktować powinni na podobnym poziomie, ale Marion dodatkowo daje większą siłę na desce, co może okazać się niezwykle ważne w ostatecznym rozrachunku. Nie można jednak zapominać, że „Ron Ron” swoją defensywą może wręcz wybić koszykówkę z głowy.

 

PF: Pau Gasol vs Dirk Nowitzki

Bardzo ważne starcie. Czy Gasol zatrzyma Nowitzkiego? Nie wiem czy to jest możliwe. Dirk jest fundamentem Dallas i jeśli będzie miał trafiać to będzie to robił. Niemiec będzie czołową siła swojego zespołu i w dużej mierze od niego będą zależały poczynania „Mavs”. Z drugiej jednak strony Gasol też powinien swoje wnieść w ataku. Oczywiście pod warunkiem, że nie przejdzie obok meczu tak jak to było na początku rywalizacji z Hornets. Jeśli będzie aktywny w ataku i na deskach to będzie dużym wsparciem dla swojego zespołu, bo Nowitzkiego raczej i tak nie zatrzyma, więc nie można o tym myśleć.

 

C: Andrew Bynum vs Tyson Chandler

Chandler to bardzo ciekawy zawodnik. Myślę jednak, że przy Bynumie  ta jego „ciekawość” blednie. Center Lakers rozgrywa ostatnio bardzo dobre mecze. Potrafi pod koszem tworzyć różnice. Stał się wręcz drugą opcją „Jeziorowców” przy słabszej formie Gasola. Jest niezwykle ważnym elementem układanki Phila Jacksona. U Chandlera próżno szukać takich cech. Potrafi do gry zespołu wnieść sporo ciężkiej pracy, ale jest czołową postacią swojej ekipy. Jest tylko dodatkiem dzielnie walczącym pod koszem.

 

REZERWOWI:

Zarówno Lakers jak i „Mavs” posiadają na swoich ławkach zawodnika, który może wejść do gry i zdecydować o jej obliczu. W ekipie LAL jest to Lamar Odom, a w Dallas taką rolę odgrywa Jason Terry. Obydwaj zresztą zostali docenieni za swój wkład jako rezerwowych. Odom otrzymał nagrodę dla najlepszego rezerwowego w tym roku, a Terry dwa lata temu. Obrońca Dallas wchodzi do gry i potrafi dostarczyć mnóstwo punktów. Jest drugim strzelcem swojego zespołu, zaraz po Nowitzkim. Odom też potrafi zdobywać punkty. Może nie w takich ilościach, ale potrafi. Dodatkowo charakteryzuje go jeszcze inna rzecz. Zapewnia naprawdę solidne wsparcie na desce, co może okazać się kluczowe, oraz od czasu do czasu potrafi nawet rozegrać atak. Krótko mówiąc, jest to niezwykle uniwersalny zawodnik, który nieprzypadkowo został okrzyknięty najlepszym rezerwowym. W Lakers, oprócz Odoma, ważnym ogniwem na ławce jest trójka Panów na literę „B”. Są to Matt Barnes, Shannon Brown oraz Steve Blake. Potrafią wejść do gry z dużą dawką pozytywnej energii, trafić jakieś rzuty oraz przede wszystkim walczyć. Kto jeszcze czai się w Dallas? Jest niezwykle doświadczony Peja Stojakovic, który najlepsze lata ma za sobą, ale cały czas potrafi skarcić jakimś rzutem z dystansu. Jest też JJ Barea, który może narobić trochę szumu. Zastanawiam się jak z podkoszowymi Lakers poradzi sobie Brendan Haywood. Podejrzewam jednak, że to oni bezproblemowo poradzą sobie z nim.

 

PODSUMOWANIE:

To będzie zacięta i emocjonująca seria. Nie zabraknie twardej walki. Ważną rolę powinna odegrać gra pod koszem oraz wsparcie rezerwowych. Możliwe też, że obejrzymy prawdziwy pojedynek strzelecki liderów (Bryant vs Nowitzki). „Mavs” dużo tracą z powodu kontuzji Carona Butlera, który raczej nie wróci do gry w trakcie tej serii. Moim faworytem pozostają Los Angeles Lakers. Nie mogą sobie jednak pozwolić na przespanie jakiś spotkań tak jak to mają w zwyczaju w tym sezonie. Nie zdziwię się jeśli do zwycięstwa będą potrzebowali siedmiu spotkań, bo Dallas nie jest słabą ekipą. Typuję jednak, że skończą trochę szybciej. Moje przewidywania to 4:2 dla Lakers.


1 Odpowiedź

  1. suchy282 pisze:

    Zadecyduje rywalizacja pod koszem. Bynum vs Chandler to jest kluczowa rywalizacja tej serii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *