Nike Hoop Summit 2011 – scout report

Wiem, że wszyscy już żyją playoffami, ale w koszykówce akademickiej też dzieją się ciekawe rzeczy, a ja w końcu miałem okazję obejrzeć Nike Hoop Summit i zobaczyć jak prezentują się największe talenty koszykarskie na świecie. Kilku zawodników pokazało się naprawdę z dobrej strony i będą z pewnością ciekawymi opcjami w kontekście gry w NCAA i wyboru w drafcie w najbliższych latach. Dla dopełnienia obrazu obejrzałem kilka filmików z treningów dostępnych w internecie co pozwoli mi szerzej spojrzeć na grę niektórych zawodników. Trzeba pamiętać, że to są wciąż młodzi goście, którzy mają jeszcze wiele przed sobą, a ich kariery mogą potoczyć się w różny sposób. Dość wprowadzenia – do rzeczy.

Gwiazdy meczu:

Bismack Biyombo (Kongo) – Zrobił chyba największe wrażenie na scoutach podczas meczu dominując fizycznie nad ‚chłopcami’ z zespołu USA. Świetny w obronie dzięki swojemu olbrzymiemu zasięgowi i dobremu wyjściu w powietrze może zablokować każdy rzut (zanotował rekordowe 10 bloków!). Nieźle też zbiera, wykorzystując swoje warunki fizyczne do zastawiania rywali. Jest przy tym dynamiczny i szybko porusza się na stopach. Jego najsłabszą stroną są manewry podkoszowe w ataku, Biyombo nie ma praktycznie w ogóle zagrań w post-up. Słabo wykonuje też osobiste (2/8 z linii) i nie widziałem go w meczu w próbie rzutu z półdystansu, co przy silniejszych i większych centrach w NBA może zrobić z niego gracza łatwego do odparcia w ataku. Tym nie mniej ma świetne możliwości rozwoju i może stać się drugim Sergem Ibaką. Zresztą występ Ibaki w Nike Hoop Summit w 2008 roku nie wywołał nawet w części takich emocji jak Biyombo w tym roku. Może zostać wybrany w górnej połowie pierwszej rundy tegorocznego draftu chyba, że pojawią się dalsze wątpliwości co do jego faktycznego wieku.

Austin Rivers (USA – Duke) – He can shoot! Jest pewny siebie, potrafi zachować zimną krew i ma niezwykle szybki rzut. To wszystko sprawia, że jest zabójczo groźny z każdego miejsca na parkiecie. Poza tym świetnie kozłuje i dobrze kontroluje swoje ciało podczas penetracji. Pozwala mu to kończyć nawet najtrudniejsze wejścia bądź odgrywać z pod obręczy do lepiej ustawionych na obwodzie partnerów.  Jest opanowany i potrafi wytrzymać presję w końcówce akcji, co może zrobić z niego niesamowicie niebezpiecznego clutch playera. Już teraz jego zasięg rzutu sięga poza linię rzutów trzypunktowych w NBA. W swojej grze jest bardzo rozsądny oddając rzuty z dobrych pozycji co pozwala mu grać na wysokiej skuteczności (3-na-4 za 3) . Ma w sobie to coś co może zrobić z niego gwiazdę.

Anthony Davis (USA – Kentucky)- Davis posiada niesamowitą mieszankę wzrostu, atletyzmu, zasięgu i umiejętności. Co prawda było widać jego braki siłowe zwłaszcza, gdy grał przeciwko Biyombo, ale mimo tego odwalał solidną robotę w post defence. Widać, że wiele jeszcze musi się nauczyć w grze jako środkowy, ale ma spory zestaw unikalnych umiejętności jak na wysokiego gracza, które dają mu przewagę nad rywalami. Pokazał się z dobrej strony jako zawodnik kończący akcje dynamicznie atakując obręcz i zdobywając większość swoich punktów po wsadach. Wykręcił niezłe statystyki zdobywając 16 punktów i 10 zbiórek mimo tylko 23 minut gry.

Michael Gilchrist (USA – Kentucky) – Wszechstronny zawodnik dysponujący coraz lepszym rzutem z wyskoku. Jego atletyczność, defensywny instynkt i szybkość czynią z niego świetnego obrońcę. Jest przy tym twardym zawodnikiem nie bojącym się kontaktu fizycznego, co potrafi wykorzystać pod oboma koszami. Dobrze gra w kontrataku dzięki swojej szybkości i sile. Ma niesamowity potencjał, ale wciąż jest jeszcze zawodnikiem nieociosanym i musi nabrać płynności w swojej grze.

Mateusz Ponitka (Polska) – Pokazał się z bardzo dobrej strony oddając pewne rzuty z dystansu i udowadniając, że jest dobrym strzelcem. Poza tym dobrze spisywał się w kontratakach grając walecznie i agresywnie. Miał kilka dobrych wejść pod kosz po pump fake’ach wchodząc w kontakt z rywalami i kończąc skutecznie pod obręczą. W ofensywie był bardzo aktywny cały czas szukając czystych pozycji. Podobało mi się to jak komunikował się z partnerami z drużyny. Już od samego początku meczu rzucał uwagi do swoich kolegów i wydaje mi się, że był dobrym liderem na parkiecie. Grał bardzo mądrze i pewnie kilka razy popisując się efektownymi zagraniami. Ponitka był również agresywny w obronie co pozwalało ukryć jego braki w szybkości. Ma też nie najlepszy kozioł nad którym musi jeszcze popracować ,  aby łatwiej wypracowywać sobie czyste pozycje do rzutu. Bez tego nie ma co marzyć o grze w NBA.

Solidne występy:

Dario Saric (Chorwacja) – Mimo średnich statystyk najmłodszy zawodnik Nike Hoop Summit pokazał w tym spotkaniu olbrzymi talent. To oczywiste, że brakuje mu mięśni, ale ma jeszcze czas żeby popracować nad swoją siłą. Ma naturalną umiejętność dogrywania do partnerów i świetnie czyta grę. Pokazał też niezły rzut kończąc mecz z 3 trafieniami na 6 oddanych rzutów.

James McAdoo (USA – North Carolina) – Zawodnik o świetnych warunkach fizycznych, który jest bardzo produktywny po obu stronach parkietu. McAdoo jest świetnie przygotowany motorycznie, ale musi jeszcze popracować nad swoim rzutem. Nie miał tak świetnego występu jak w McDonald’s All-American, ale nadal prezentował świetny atletyzm i wyglądał na najlepiej fizycznie przygotowanego do gry w NBA z całej drużyny amerykańskiej.

Bradley Beal (USA – Florida)- Świetny technicznie rzut, doskonałe wyjście w powietrze i bardzo dobry ruch bez piłki. W tym meczu nie miał zbyt często piłki w swoich rękach stąd nie był też zbyt widoczny, ale jest naturalnym strzelcem i powinien bez problemu radzić sobie na kolejnych poziomach.

Kyle Wiltjer (Kanada – Kentucky) – W starciu z atletycznymi graczami USA uwidoczniły się jego braki fizyczne i w tym meczu pokazał się z dobrej strony jako strzelec dystansu (2-na-6 za 3) choć słabiej było już na półdystansie (5-na-15 z gry). Jak na gracza podkoszowego słabo spisywał się w pomalowanym.

Tony Wroten (USA – Washington) – Jest niesamowicie szybki i z łatwością wypracowuje sobie i partnerom pozycje do rzutu po dryblingu. Ma przy tym świetną court vision i lubi grać ryzykownie, ale generalnie jest rozsądnym rozgrywającym.

Davis Betrans (Łotwa) – Dobry strzelec z dystansu, ale o tym było wiadomo już wcześniej. Poza tym w spotkaniu nie dał nic więcej zespołowi. Jednak przy swoich 208 cm z takim rzutem jest wciąż interesującym zawodnikiem.

Poniżej oczekiwań:

Przemysław Karnowski (Polska) – Pomimo świetnej gry na treningach w samym spotkaniu wyglądał na zagubionego zarówno w obronie jak i w ataku. Nie potrafił wykorzystać swoich warunków fizycznych pod koszem i mecz zakończył bez punktów i zbiórek.’

Lucas Nogueira (Brazylia) – Jak na zawodnika, który chce wziąć udział w tegorocznym drafcie nie wyglądał specjalnie efektownie. Być może to przez świetny występ Biyombo. Nogueira ma na pewno świetne warunki fizyczne (jest po prostu długi), ale ponadto nic nie pokazał.

1 Odpowiedź

  1. bargnani pisze:

    Biyombo po NHS zaliczył chyba największy awans w tegorocznych mock’ach. Z tego co pamiętam klasyfikowano go mniej więcej w przedziale 25-40, a teraz jest pewniakiem do lottery z dużymi szansami na TOP 10.

    Jedyne co mnie zastanawia to czy nie będzie z nim podobnie jak z Thabeetem, notabene też świetnym blokerem (w UConn też odwalił triple-double z 10 blokami), ale pomiędzy nimi jest ogromna różnica wzrostu więc może to dobry znak.

    Ciekawa kwestia to też jak porównają go zespoły z graczami zupełnie odmiennymi na jego pozycji jak Valanciunas czy Motiejunas i kto na tym jak wyjdzie, ale chłopak ma warunki by zostać następcą Mutombo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *