Magia zdemolowała Jastrzębie. Orlando nadal w grze.

Czy mecz numer 6 da nam półfinalistę?

Pierwsze dwadzieścia cztery minuty potyczki numer pięć, pomiędzy Jastrzębiami i Magikami, pokazały prawdziwą siłę Magii. Zespół Stana Van Gundy’ego przy dopingu własnej publiki w Amway Center, zatarł złe wrażenia z poprzednich dwóch spotkań rozgrywanych na wyjeździe w Atlancie.

Miejscowi przede wszystkim ograniczyli poczynania dwóch najgroźniejszych strzelb ze strony rywali, Joe Johnsona i Jamala Crawforda. Obaj superstrzelcy i bohaterowie trzech wygranych dotychczas spotkań, trafili ledwo 4 rzuty z gry, oddając aż 20. Ich skuteczność z gry miała wpływ na fatalną postawę całej ofensywy Hawks tj. 36% z gry. Ponadto defensywa gospodarzy zmusiła gości do wielu niecelnych rzutów zza łuku. Gracze Larry’ego Drew trafili tylko 4 z 16 prób spoza linii 7,24 m.

Domownicy przede wszystkim, będąc pod ścianą, zmienili obraz swojej gry w ataku i (również w skutek fauli Dwighta Howarda) przenieśli ciężar zdobywania punktów – jeszcze bardziej – na obwód. Magicy rozgrywali perfekcyjne spotkanie, tracąc ledwie 5 piłek. Dla porównania ich przeciwnicy mieli 11 strat. Te dwa czynniki i wyraźna przewaga Magic to zasługa powracającego po jedno meczowym zawieszeniu Jasona Richardsona (17pkt i 3x3pkt). Również swój duży wpływ na wynik wywarł duet rozgrywających Nelson – Arenas (łącznie 18pkt/9as/7zb/3przech/ przy dwóch stratach).

„We’re a good shooting team. This is more of us than what we showed in the first four games. … This isn’t an aberration. We’ve been doing this for four years. The first four games were the aberration.” Stan Van Gundy.

Z dobrej strony również zaprezentował się odkupujący swój poprzedni, słaby występ – Ryan Anderson. Biały podkoszowy Magic również trafił trzy razy zza łuku – dokładając 11pkt i 7zb. W sumie przy czterech celnych rzutach zza łuku rywali, gospodarze trafili jedenaście prób za trzy punkty. Do jego poziomu dopasował inny gracz – reedem teamu;) – J.J. Reddick. Biały obwodowy Orlando, również zatarł poprzedni gorzki występ – notując 14 pkt i 6/8 z gry. Ogólnie rzecz biorąc Stan Van Gundy bardziej korzystał z usług swojej ławki i rezerwowi dobrze mu się odpłacili!

Josh Smith był najjasniejszą postacią wśród przyjezdnych z 22pkt. Jednak jego dyspozycja nie uchroniła gości przed najniższą dyspozycją rzutową w tej serii..Zresztą po tak słabym stracie i wyniku 35-58 ciężko komukolwiek byłoby wrócić do gry! 14 zbiórek Al’a Horforda było najlepszym pojedynczym wynikiem gracza podczas tego spotkania, ale jego zdobycz również nie uchroniła Hawks od przegranej bitwy na tablicach (43-48).

We’re in a situation where we still feel good about ourselves. We’ll go back home. We still have an opportunity. Our fans are gonna be behind us, just as their fans were behind them. So we’re gonna put this game behind us as fast as we can.”Larry Drew.

Istotny fakt: ławka Magic zdobyła aż 49 oczek, co jest ich swoistym rekordem w tegorocznych play off. Co ciekawe, podczas poprzednich czterech spotkań ustrzelili oni tylko 69 oczek..

Najważniejszy moment meczu: druga kwarta i dwa zabójcze zrywy Magii. Pierwszy tuż po starcie drugiej odsłony – w nieco ponad dwie minuty Anderson i Richardson rzucili trzy trójki do gniazda Jastrzębi. 17-36 po trzeciej trójce.

Kolejny zryw na cztery minuty przed końcem pierwszej połowy – Jay-Rich osłabia rywala trafiając serię dwóch rzutów zza łuku (52-28 dla Magic). Nikt wówczas nie wątpił ,że Hawks jeszcze podniosą się i wrócą do gry!

Najsłabszy występ: Joe Johnson (2/12 z gry i 5 pkt)

MVP spotkania – wspólnie: Jason Richardson (17pkt) i J.J. Reddick (14pkt)

Wynik: 101:76 (26:13, 32:22, 21:18, 22:23)

Orlando: Jason Richardson 17, J.J. Redick 14, Ryan Anderson 11, Jameer Nelson 9, Brandon Bass 9, Hedo Turkoglu 9, Gilbert Arenas 9, Dwight Howard 8, Quentin Richardson 7, Chris Duhon 5, Earl Clark 2, Malik Allen 1.

Atlanta: Josh Smith 22 (11 zb), Marvin Williams 12, Al Horford 9 (14 zb), Jamal Crawford 8, Kirk Hinrich 6, Joe Johnson 5, Jeff Teague 5, Zaza Pachulia 4, Josh Powell 2, Damien Wilkins 2, Hilton Armstrong 1, Jason Collins 0.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

5 komentarzy

  1. klin napisał(a):

    nie wiem co jest w tym topicu z komentarzami, ale co pisze to sie nie wyswietla, a zaznaczylem maly blad, ktory napisales. nie wiem czy to wy jako moderatorzy cenzure wprowadzacie czy o co chodzi? poprzednio napisalem wiadomosc i sie nie wyswietlila, gdy chcialem napisac ja ponownie dostalem informacje ze taki post juz istnieje. no ale nic nie ma.

    • Woy9 napisał(a):

      daj jeszcze raz co chciałeś . to automat czasami takie numery robi. komentów nie kasujemy;)

  2. klin napisał(a):

    chcialem tylko zaznaczyc (juz nie pamietam co pisalem :D) ale chyba chodzilo o to, ze to lawka magic zdobyla 49 pkt” a nie jak napisales „Istotny fakt: ławka Hawks zdobyła aż 48 oczek” :) juz mi sie nie chce boxow sprawdzac, ale jastrzebie kolo 34 zdobyly ;d jesli sie myle to biada mi!

  3. woy9 napisał(a):

    słusznie , dzięki za korektę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *