Grizzlies o krok od sensacji!

Fantastyczna postawa gości w drugiej połowie sprawiła, że San Antonio są o krok od eliminacji. Spurs pomimo dobrego występu Tony’ego Parkera nie byli w stanie przeciwstawić się wyrównanej drużynie z Memphis. Teraz czeka ich bardzo trudne zadanie wygrania pozostałych trzech spotkań.

Nazwa drużyny Stan I II III IV Wynik
San Antonio Spurs 1 26 24 15 21 86
Memphis Grizzlies
3 21 27 30 26 104

Kilka słów o meczu

Spurs przed tym meczem wiedzieli, że muszę wziąć się do roboty. Dobry początek spotkania i pierwsze prowadzenie po dwóch kwartach w tej serii miało być tego symptomem. W końcu doczekaliśmy się lepszego występu Tony’ego Parkera, który poprawił skuteczność i wyglądał jak lider drużyny. Francuz zdobył 8 z pierwszych 10 punktów drużyny i dał im szybkie prowadzenie. Niestety dla San Antonio w tegorocznej pierwszej rundzie dobrze może grać tylko jeden z ich Big Three. Po występach na miarę oczekiwań Duncana i Ginobili’ego wczoraj była kolej Parkera. Jednak przy braku wsparcia wiadomo było, że to nie będzie łatwe spotkanie.

Nie wiem co trener Hollins powiedział swoim graczom w przerwie. Wiem za to jedno – podziałało. Grizzlies wybiegli na parkiet jakby chcieli rozszarpać gości. Zaczęli od serii punktowej 14-0 i wygrali trzecią kwartę aż 30 – 15. To sprawiło, że objęli prowadzenie, którego nie oddali do końca. Co ważniejsze zadecydował o tym wysiłek całego zespołu, a nie pojedynczych gwiazd. Gospodarze są pewni w tym momencie, że robiąc dodatkowe podanie do lepiej ustawionego partnera nie strzelają sobie w stopę. Wczoraj jedynie „drewniany” Hamed Haddadi nie zapunktował w ich obozie, a znamienne jest aż 9 punktów (4/4 z gry) Gravisa Vasqueza.

35 urodziny Tima Duncana nie okazały się dla niego specjalnie szczęśliwe. Weteran uzbierał zaledwie 6 punktów. To właśnie brak wkładu jego i Jeffersona w grę ofensywną najbardziej zabolał Spurs. San Antonio znane kiedyś ze świetnej obrony gubiło się na zasłonach i pozwalało na rzuty z otwartych pozycji. Dodatkowo po raz pierwszy w tej serii Grizzlies mieli przewagę pod względem wykonywanych rzutów wolnych. Wszystkie te powody w sumie sprawiły, że teraz zwycięzcy Konferencji Zachodniej mają nóż na gardle. Czy uda im się obronić?

Cytaty spotkania

It was an incredible performance in the third and fourth quarter. We outscored them 30-15 and from the second quarter on, our defense just kept getting better and better.Lionel Hollins

I know a lot of people didn’t expect us to be here. It’s not like we were expected to be up 3-1 at this point. In our locker room, we’re just playing it game by game. We want to come into San Antonio looking to end it there. We’re focused and want to be able to move onto the next round. Mike Conley

Obviously, the whole team is very frustrated. I mean we go through a whole season and get that first seed, and now we’re just one game away to be eliminated so it’s most important for us to focus on Game 5. That’s the most important thing to get Game 5 and try to get another chance to get a win here.Tony Parker

We looked bad. They are a young squad. They are playing at home … for many of them the first time playing in the playoffs, so they had all the juice and we didn’t. Manu Ginobili

We smell blood. We’ve just got to jump on them. This is just the beginning. We ain’t done nothing yet. We’ve still got one more game to win. We’ve got to get ready. It’s going to be a tough game. We’re going to San Antonio. The fans are waiting for them to come back. It’s going to be a game we’re going to have to be mentally prepared. Zach Randolph

Najważniejsza statystyka

Skuteczność za trzy punkty. Dla Spurs – najlepszego zespołu pod względem skuteczności z dystansu w sezonie zasadniczym – to co się dzieje w serii z Grizzlies jest nie do pomyślenia. Wczoraj kolejny raz ich strzelcy wyborowi nie mogli wejść w rytm rzutów za trzy punkty co sprawiło, że całe zawody zakończyli ze skutecznością zaledwie 5/18 (27,8%). Dla porównania w RS trafiali na poziomie 39,7%.  Nieudane rzuty sprawiają, że gra San Antonio się zawęża, a to nie pozwala im na typową dla siebie grę inside-out. Dodatkowo – straty. Goście mieli ich aż 17 (sam Parker 7) przy tylko 8 graczy z Memphis.

Kluczowy moment

Początek trzeciej kwarty, który gospodarze zaczęli od zrywu 14-0. Poprawili przy tym przede wszystkim grę w obronie pozwalając Spurs na skuteczność na poziomie 37,8%. Dla porównania goście w pierwszej połowie trafiali ponad połowę swoich rzutów (55%). Po takim starcie i odzyskaniu przewagi do gry włączyli się fani. Niesieni ich dopingiem gospodarze nie pozwolili San Antonio na zbliżenie się i odnieśli pewne zwycięstwo.

Najlepsi / najgorsi

Najlepszy gracz: Lionel Hollins i kibice. Potraktuję ich jako szóstego i siódmego zawodnika. Trener Grizzlies zmotywował ich w taki sposób, że Ci nie mogli się doczekać wybiegnięcia na parkiet. Chętnie podkreślali to w pomeczowych wywiadach. Kibice zgromadzeni w FedEx Forum byli natomiast tak zaangażowani, że ich pupilom nie wypadało przegrać tego meczu.

Najgorszy gracz: Tim Duncan i Richard Jefferson. Obaj byli mało agresywni w grze. W sumie doświadczeni gracze uzbierali zaledwie 6 punktów (wszystkie Duncan) i mieli skuteczność 3/11 z gry.

Kontuzje / gracze nieaktywni

Spurs: Do gry pomimo początkowych wątpliwości powrócił Antonio McDyess. Środkowy zagrał 19 minut (4 punkty, 4 zbiórki) i wygląda na to, że z jego zdrowiem wszysko jest w porządku. Uraz ma natomiast wpływ na grę Ginobili’ego. O ile jego zaangażowanie się nie zmieniło to skuteczność z gry już tak. Argentyńczyk grając w opasce na łokciu trafia zdecydowanie poniżej swojej średniej – wczoraj tylko 5/13 z gry.

Grizzlies: brak

Filmowe podsumowanie spotkania

Ciekawostki

  • Grizzlies mają szansę być drugą drużyną od czasu powiększenia NBA, która w pierwszej rundzie wyeliminuje rywali rozstawionych z nr 1.
  • Spurs tymczasem będą próbować uniknąć drugiej w ostatnich trzech latach porażki 1-4 w pierwszej rundzie.
  • Gospodarzy wspierała fantastyczna publiczność, która żywiołowo reagowała na każdą udaną akcję. Zaledwie po raz 6. w tym sezonie w Memphis sprzedano wszystkie bilety.
  • Spurs przegrali 15 z ostatnich 18 spotkań na wyjeździe w playoff.
  • Tiago Splitter zajął wczoraj miejsce w rotacji DeJuana Blaira. Brazylijczyk zagrał dobre spotkanie i możemy spodziewać się, że minuty jego gry wzrosną.

Boxscore

Spurs: Duncan 6 (7zb), Jefferson 0, McDyess 4, Parker 23 (7str), Ginobili 14, a także Bonner 4, Novak 0, Hill 10, Green 2, Neal 11, Splitter 10 (9zb), Blair 2

Grizzlies: Randolph 11 (9zb), Young 8, Gasol 9 (9zb), Allen 12, Conley 15 (7ast), a także Battier 9, Powe 2, Arthur 14, Vasquez 9, Smith 4, Mayo 11, Haddadi 0

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

6 komentarzy

  1. Woy9 pisze:

    ewentulana porażka Spurs byłaby sensacją na miarę przegranej Supersonics z Nuggets w 1994;) Kto wie czy przy podobnym wyniku w parze Magic – Hawks całkiem realny nie stałby się finał ‚wymarzony’ przeze mnie Bulls – Thunder!!
    Bulls po Hawks (myślę, że Byki nie zawiodą) trafiliby na Heat/Celtics a Thunder po Grizzlies (wierzę, że ich pokonają) biliby się z Lakers/Mavs.

  2. roosterMan pisze:

    stawiam ze spurs i tak przejda dalej.

  3. Bob pisze:

    Moim zdaniem mecz w San Antonio bedzie najwazniejszy. Nie chodzi mi nawet o wygrana Spurs (bo byc po prostu musi), ale o jej styl. Jezeli odzyskaja rytm gry (rzuty z dystansu, wymuszanie fauli i przewaga na desce) to sa w stanie odwrocic losy rywalizacji. Jezeli zas dojdzie do walki do samego konca to w Memphis seria sie zakonczy.

  4. klin pisze:

    jestem pelen podziwu dla niedzwiedzi, maja teraz ogromna przewage psychiczna, a spurs musza postawic wsyztsko na ostatnia karte jesli chca jeszcze powalczyc. ale jednak grizzlies potrzebuja 1 wygranej, a nie 3 aby przejsc dalej :)

  5. hajnel29 pisze:

    go spurs go, pliiizzzzzz

  6. Krzychair pisze:

    Spurs chyba się nastawili na spacerek w pierwszej rundzie, w tu taki zgryz…
    Już po ptakach. Duncan cały sezon miał słaby – najsłabszy w karierze i nie zanosi się żeby nagle zaczął grać świetnie, Manu ma kontuzję a Parker gra świetnie ale nigdy dwa razy po rząd (przynajmniej ostatnio). o Jeffersonie to można tylko napisać, że jak poszedł do San Anonio to przestał zdobywac punkty. Dziwię się, że ta drużyna po sezonie zasadniczym ma najlepszy bilans na zachodzie – jak to zrobili pozostanie tajemnicą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *