Bulls wyprzedzają Spurs dzięki Polakowi!

Derrick Rose i Tom Thibodeau mogą słać podziękowania do Marcina Gortata, bo nasz jedynak w NBA był bohaterem potyczki ze Spurs, która przyniosła w ostatecznym rozrachunku pierwsze miejsce w regular season dla Byków. Wygrana konfrontacja Słońc z Ostrogami oznaczała dwie ważne rzeczy. Po pierwsze Suns zakończyli sezon zasadniczy z 40. wygranymi na koncie, a udało im się to już 7.rok z rzędu. Po drugie, Bulls przy wygranej z Nets, po raz pierwszy od przełomu lat 1996/97 okazali się teamem numer jeden sezonu zasadniczego.

O prawdziwym pechu mogą mówić gracze trenera Popovicha. Prowadzili przez 99% sezonu by w ostatnim dniu stracić pole position. Ponadto zakończyli oni sezon z bilansem 61-21 i dwoma przegranymi z rzędu. Jeszcze gorsza informacja dla Spurs to kontuzja Manu Ginobiliego i mocno stłuczony łokieć!

Spurs mimo tej przegranej wcale nie musieli obawiać się o stratę pierwszego miejsca w tabeli Konferencji Zachodniej. W pierwszej rundzie play off trafią oni na Memphis Grizzlies, by w ewentualnym półfinale trafić na zwycięzcę potyczki Thunder i Nuggets.

W Chicago z kolei wielkie nadzieje i euforia bo chudszych latach zostały rozbudzone wielkie nadzieje kibiców Windy City i apetyty mocno urosły w trakcie konsumowania wielkiego wyniku w regular season. Fani Byków już widzą nagrodę MVP sezonu w rękach Derricka Rose’a ,a tryumf w kategorii Trenera Roku w dłoniach Toma Thibodeau. Byki zagrają z Pacers już w sobotę i będą zmierzać w kierunku pary Magic/Hawks.

Do meczów:

Marcin Gortat poprowadził Słońca do wygranej na własnym parkiecie, zdobywając 21pkt i 13zb. Polski środkowy Suns zaczął grę z wysokiego ‘c’ , a jego team prowadził już po pierwszej odsłonie 43-27. Ta kwarta to był mały szok dla Spurs, którzy noc wcześniej musieli uznać wyższość Mistrzów NBA – Lakers. Gracze Alvina Gentry’ego również zażegnali widma 5. porażki z rzędu..

Wracając do Gortata; 27-latek z Łodzi zakończył sezon ze średnimi: 10,2 pkt/ 7,9 zb/ 1,1 blk/ 0,5 przech/ 0,9 as podczas 25 minut na mecz. Łodzianin zakończył przygodę z NBA w kwietniu na pozycji numer 28 pod względem double double. Podwójne zdobycze dotyczyły punktów i zbiórek i padły łupem środkowego 24 razy. Pod tym względem Gortat wyprzedził E. Okafora i D. Rose’a a dzieli miejsce z E. Brandem i A. Bogutem.

Phoenix Suns' Steve Nash Drives

Innym i niesamowitym osiągnięciem popisał się Steve Nash. Kanadyjczyk dzięki 10 asystom wygrał klasyfikację najlepiej podającego w lidze, a uczynił to 5.raz w ostatnich 7.latach!

Suns dzięki postawie Gortata i Channinga Frye’a wygrali zbiórkę 51-49. Frye dołożył 9 odskoków. Po 17 oczek zdobyli – wspominany podkoszowy i eks gracz Knicks czy Blazers oraz Jared Dudley.

Wynik: Phoenix Suns – San Antonio Spurs 106:103

Punktowali: M. Gortat 21 (13 zb), J. Dudley 17 (8 zb), C. Frye 17 (9 zb) oraz T. Duncan 17 (12 zb), G. Neal 14, G. Hill 13, D. Green 13

MVP spotkania : M. Gortat (21/13 i 10/16 z gry)

Najgorszy występ: który to już raz od momentu transferu..A. Brooks (0/7 z gry i 4pkt/2as)

Byki nie wpadły w Sieci. Gracze z Chicago nie zlekceważyli dużo słabszych Nets i pokazali, iż prestiż to równie ważna sprawa. Podopieczni Toma Thibodeau walczyli do ostatnich minut o udane zakończenie sezonu i nawiązanie do Jordanowskich sezonów.

Dopiero ostatnia odsłona wyrównanego boju z outsiderem Eastern Conference, dała Bykom upragnione pierwsze miejsce wśród teamów NBA. Wcześniej Bulls mocno byli karceni przez indywidualne wyczyny Jordana Farmera (21pkt/12as) i Brooka Lopeza (17pkt). Obaj gracze mocno trzymali wynik po stronie ekipy Avery’ego Johnsona!

Miejscowi nie prezentowali się zbyt dobrze tego wieczoru. Gracze Tibsa stracili więcej piłek (13-11), trafiali słabiej z pola (43-45%) i nie znajdowali swoich ‚klepek’ przy rzutach zza łuku (33-40%).

Z dobrej strony, mocno ratując wynik, zaprezentował się Kyle Korver. Obwodowy strzelec Windy City Team zatarł fatalny występ z meczu przeciwko Knicks (0/6) i wyregulował celownik. Efekt 19 oczek i 7/13 z gry.
Dzięki jego postawie ławka Byków ograła gości 50:28 !!

Derrick Rose dodał 15 oczek i wspomógł swój zespół do wygrania 9. spotkań w serii. Z kolei Rasual Butler dodał 10 oczek i zapunktował trójką w najważniejszym momencie tj. koncówce czwartek kwarty!

I’m happy, I’m definitely happy, I wouldn’t like to be on a losing team, but what’s the point of celebrating now when you can get knocked out in the playoffs?”- D. Rose

Ciekawostka: T. Thibodeau został pierwszym head coachem po Paulu Westphalu (Suns w 1993), który wygrał sezon zasadniczy w swoim debiutanckim sezonie na ławce trenerskiej.

Wynik: Chicago Bulls – New Jersey Nets 97:92
Punktowali: K. Korver 19, D. Rose 15, L. Deng 11 oraz J. Farmar 21 (12 as), B. Lopez 17, J. Petro 13 (8 zb)

Gracz meczu: Kyle Korver (19 oczek i 4as)

Najsłabszy zawodnik: Keith Bogans (1/3 z gry i 3 pkt w 23min).

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

2 komentarze

  1. DeL pisze:

    szkoda ze nie przytoczono statsow Marcina po przenosinach do PHX, cos kolo 14pkt i 11zb chyba ma a to juz robi calkiem dobre wrazenie

    pozdrawiam

  2. woy9 pisze:

    Zgadza się ale wiesz próbowałem nieco ostudzić zapały na MIP nagrodę czy rezerwowego roku. Praktycznie nie do otrzymania są oba wyróżnienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *