NCAA Flash – 13 kwiecień

Tym wpisem rozpoczynam nowy cykl na enbiej.pl poświęcony krótkim informacjom z NCAA. Będą informacje z parkietów, ale także o wszystkim co dzieje się wokół nich, bo NCAA to nie tylko March Madness, ale także wiele innych ciekawych kwestii, którymi chciałbym się z Wami podzielić. O czym będzie w pierwszym wpisie? Dowiecie się, czy Shelvin Mack z Butler wystartuje w drafcie, gdzie zagra Michigan State z North Carolina, kto zdobył nagrodę Johna R. Woodena i wiele więcej. Zapraszam więc do lektury i podzielenia się swoimi opiniami na temat tej formy newsów z NCAA.

Jimmer Fredette, rzucający obrońca BYU, zdobył nagrodę Johna R. Woodena dla najlepszego zawodnika akademickiego roku wyprzedzając w głosowaniu Kembę Walkera z UConn. Na dalszych miejscach znaleźli się kolejno Jared Sullinger, Nolan Smith i Derrick Williams. Fredette został pierwszym zawodnikiem Brigham Young, od czasów Danny’ego Ainge, który zdobył tą nagrodę w 1981 roku. Pobił też rekord Ainge’go w sumie zdobytych punktów w karierze na uczelni kończąc karierę akademicką z 2599 punktami. To koniec „Jimmermani” w NCAA, ale Fredette z pewnością zobaczymy w górnej połowie pierwszej rundy tegorocznego draftu i być może w NBA zrobi równie wspaniały show.

Michigan State i North Carolina zagrają w Dniu Weterana w Carrier Classic. Będzie to pierwszy mecz NCAA rozegrany na…. pokładzie lotniskowca. Komisja Sportu San Diego otrzymała już potwierdzenia od obu zespołów i czeka na ostateczną decyzje US Navy. Mecz odbędzie się 11 listopada, ale jak na razie nie wiadomo jeszcze na którym z 11 lotniskowców amerykańskiej floty.

Niekwestionowany lider zespołu Butler Shelvin Mack chce sprawdzić swoją pozycję w drafcie do NBA zanim podejmie ostateczną decyzję co do swojej przyszłości. Na razie nie zatrudnił agenta, co pozwoli mu powrócić na kolejny sezon do zespołu dwukrotnych wicemistrzów NCAA, gdyby do 8 maja zmienił zdanie. Jego kolega z zespołu Ronald Nored powiedział, że Mack obiecał mu, że razem zakończą swoje kariery na uczelni. Mack potwierdził te doniesienia, ale nikt w Butler nie będzie go zatrzymywał jeżeli zdecyduje się pójść śladami Gordona Haywarda obecnie coraz lepiej grającego swingmana Utah Jazz.

UNLV zatrudniło jako trenera swojego byłego zawodnika Dave’a Rice, który był graczem mistrzowskiej drużyny Runnin’ Rebels z 1990 roku. Rice już zapowiedział, że będzie chciał powrócić do gry up-tempo, z której zespół słynął, gdy odnosił największe sukcesy pod wodzą Jerry’ego Tarkaniana. Czyżbyśmy byli świadkami odrodzenia UNLV? Rice był w Rebels asystentem przez 11 lat podczas, gdy głównym trenerem był Tarkanian i trzech innych coachów. Historia drużyny UNLV jest na tyle ciekawa, że poświęcę jej w przyszłości odrębną notkę, w końcu byli tymi złymi jeszcze przed Fab Five.

Trener drużyny Connecticut Huskies, która wygrała tegoroczny Tournament, Jim Calhoun nie zdecydował jeszcze czy pozostanie w UConn na kolejny sezon, aby spróbować obronić tytuł. Jak na razie robi dalej swoje przygotowując zespół na kolejny sezon, ale jak powiedział nie zdecydował się jeszcze na żaden z kierunków. Calhoun ma już 68 lat i prowadzi zespół Huskies od 25 lat, w tym czasie zdobył w NCAA trzy tytuły mistrzowskie oraz został członkiem NCAA Hall of Fame . Jego odejście zakończyłoby pewną erę (jeśli nie dynastię) w Connecticut, które za jego kadencji miało jeden z najlepszych programów koszykówki akademickiej w Stanach.

Freshman i jeden z liderów Baylor Perry Jones III pozostanie na uczelni na swój drugi rok. Jones był w swoim zespole drugim strzelcem ze średnią 13.9 ppg oraz drugim zbierającym ze średnią 7.2 rpg. Pomimo jego niezłej gry zespół Baylor odpadł już w 1 rundzie Big12 Championship z Oklahomą i nie dostał się do Tournament zamykając sezon bilansem 18-13. Jones był typowany do wyboru z wysokim numerem w tegorocznym drafcie, a jego decyzja zaskoczyła nawet jego kolegów z drużyny. Dodatkowo skrzydłowy Baylor będzie musiał pauzować w pierwszych pięciu spotkaniach przyszłego sezonu w ramach kary za przyjmowanie nielegalnych korzyści zanim został zawodnikiem NCAA.



Jeden z ostatnich zawodników w tegorocznym naborze do NCAA, który notowany był w pierwszej setce talentów niski skrzydłowy Otto Porter (#31 ESPNU) wybrał uczelnię Georgetown odrzucając oferty Kansas i Missouri. W swoim ostatnim sezonie w szkole średniej notował 29.9 ppg i 12.9 rpg. Został też zaproszony do udziału w meczu Jordan Brand Classic, który odbędzie się 16 kwietnia.

2 komentarze

  1. bargnani napisał(a):

    Tak odnośnie sprawy z Jonesem – myślę, że jego decyzja o tym by nie wchodzić do tegorocznego draftu, a może inaczej – to, że chciał w nim wziąć udział było spowodowane jego niepewnością co do kary. Chłopak mógł bać się, że ban obejmie dłuższy okres czasowy więc teoretycznie mógłby się zastopować, a kiedy okazało się, że to tylko 5 spotkań jego plany się zmieniły.

    To tylko moje przypuszczenia – nie wiem kiedy zapadł wyrok w tej sprawie, ale spekulowało się, że PJ chce uciec do NBA w obawie przed dalszymi problemami z zawieszeniem w NCAA. Wygląda więc na to, że nie spodziewał się tak łagodnego wyroku.

    Tak odnośnie Jimmera – to pewny chłopak, każdy może być pewny jego możliwości, dlatego zastanawiam się ile zespołów przerżnie w tym drafcie szukając jakiejś perełki, która okaże się niewypałem, a może ktoś jednak nie będzie ryzykował i weźmie go od razu? (chodzi mi o top 10) Ten temat na pewno nadaje się do dłuższej dyskusji. O wiele dłuższej.

  2. woy9 napisał(a):

    Widze tu sporo wiedzy u gracza Raptors.najs

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *