Wizards pokonali rezerwowych Celtics

Johny Wall (24 punkty, 9 zbiórek) poprowadził swoich Wizards do wygranej w dogrywce. Było mu o tyle łatwiej, że Doc Rivers postanowił dać odpocząć 4 podstawowym graczom (Pierce, Garnett, Allen, Rondo). Mimo porażki Celtics mogą być zadowoleni. Zmiennicy – przede wszystkim Jeff Green i Glen Davis, a także wracający do zdrowia Jarmaine O’Neal pokazali, że można na nich liczyć.

Boston Celtics (55-26) 23 21 16 24 10 97
Washington Wizzards (23-58) 19 18 23 24 11 92

Rivers już przed meczem dał do zrozumienia, że Heat  zajmą drugie miejsce w Konferencji Wschodniej. Po meczu powiedział, że decyzję o odpoczynku dla swoich gwiazd podjął już po meczu w Miami argumentując to tym, że dla jego zespołu ważniejsze od rozstawienia może okazać się zdrowie kluczowych graczy. Rondo, Pierce, Garnett i Allen nie zagrają także w ostatnim spotkaniu sezonu zasadniczego (przeciwko Knicks), które będzie jednocześnie zapowiedzią pojedynku tych drużyn w playoff.

I usually don’t seek out — it comes from me all the time — but this was one where I asked a lot of questions to some players, all our coaches, to Danny, so this was a tough one, but this was the right one. At the end of the day for us, it’s got to be right for our team and whatever’s best for our team, even over seeding.Doc Rivers

Przy braku liderów wczorajsze spotkanie było testem dla zmienników. Trzeba przyznać, że wypadł on bardzo dobrze. Celtics – prowadzeni przez tercet Jeff Green (20 punktów, 15 zbiórek), Glen Davis (20 punktów) i Jarmaine O’Neal (15 punktów, 13 zbiórek, 5 bloków) udowodnili, że mogą być bardzo wartościowymi elementami w playoff. Dobrze zagrał także backcourt z Delonte Westem i Von Vaferem. Ze względu na powrót Jarmaine’a bardzo ograniczone zostały minuty Nenada Krstica i Troy’a Murphy’ego. Ten ostatni prawdopodobnie większość spotkań po sezonie zasadniczym spędzi w dresie głęboko na ławce wchodząc tylko gdy inni gracze będą mieli problemy z faulami.

Wizards wykorzystali brak podstawowych graczy do zmobilizowania się. John Wall powiedział, że odebrali to jako brak szacunku dla nich i stąd tak duża determinacja by grając o nic doprowadzić do dogrywki i ją wygrać. Poza Wallem dobre zawody zagrali Andray Blatche (16 punktów), JaVale McGee (13 punktów, 9 zbiórek, 5 bloków) i Jordan Crawford ( 17 punktów, 6 asyst, 5 strat).  Ten ostatni trafił rzut, który doprowadził do dogrywki, a w niej zdobył 3 punkty rzutem z dystansu, które przypieczętowały wygraną. Trzeba przyznać, że trener Saunders miał nosa sprowadzając tego gracza. Widać, że gdy da się mu więcej minut to może być ważną opcją w ataku swojej drużyny.

Ciekawostki:

  • Przy braku gwiazd graczem, Celtem który miał piłkę w najważniejszych momentach był Carlos Arroyo.
  • Jeff Green wyrównał swój rekord kariery zbierając wczoraj 15 piłek.
  • Delonte West skręcił kostkę w trzeciej kwarcie.  W tej chwili brak informacji na temat jego statusu.
  • Wczorajszy mecz obfitował w serie punktowe. Celtics potrafili zdobyć 15 kolejnch punktów, by po kilku minutach stracić 16.
  • Rivers powiedział, że Shaq na pewno nie zagra w meczu przeciwko Knicks.

Ps. Poniższy skrót warto zobaczyć choćby dla akcji Von Wafera z dogrywki – Where amazing happens :)

Celtics: Green 20 (15zb), Davis 20, J. O’Neal 15 (13zb, 5bl), West 11 (5zb, 5ast), Wafer 11, a także Arroyo 7, Murphy 4, Krstic 4 (5zb), Pavlovic 2, Bradley 0

Wizards: Evans 2 (5zb), Blatche 16, McGee 13 (9zb, 5bl), Crawford 17 (6ast, 5str), Wall 24 (9zb), a także Jianlian 6 (10zb), Owens 7, Jeffers 8 (5zb), Seraphin 2

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

2 komentarze

  1. Woy9 pisze:

    Celtowie wiele stracili w moich oczach, a przed sezonem szedłem w zaparte ,że zobaczymy ich w finale. Niestety włodarze klubu ‚przesrali’ sprawę – mocno mówiąc. Stracili nie tylko fotel lidera Wschodu, ale również drugie miejsce i przewagę własnego parkietu w konfrontacji z Heat. Allen nie jest w wielkiej formie, a Rondo gdzieś poniżej wysokich lotów z pierwszej części R.S.

    Na dzień dzisiejszy widzę ich maksymalnie w drugiej rundzie, przegrywających z Heat (2-4). Kto wie czy właśnie dzięki nie do końca przemyślanym ruchom, nie ujrzymy Miami w finale NBA. Nie wierzę by Bulls i Magic mogli zatrzymać Żar w finale konferencji.

    Taki wyimaginowany finał Spurs-Heat byłby bardzo ciekawy i mółgby być swoistym rewanżem Bronka na Ostrogach za pamiętny ‚sweep’ sprzed lat. Tylko komu bym ja wówczas kibicował..;)

  2. woy9 pisze:

    Cytuję (nie do ostaniego meczu R.S.. tylko co do play off;) : Zdaniem prezydenta klubu Danny’ego Ainge’a nie ma jednak powodów do paniki przed zbliżającą się fazą play-off. Shaquille O’Neal ma być gotowy na pierwsze spotkanie z New York Knicks.

    – Będzie trenował w czwartek i w piątek, co pozwoli mu na wyjście na parkiet w play-offs. Jestem przekonany, że do tego czasu będzie gotowy do gry – zapewnił Ainge.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *