3,2,1 – START!

Już tylko trzy dni dzielą nas od zakończenia kolejnego Regular Season w NBA. Teraz nie ma już faworytów ani przegranych. Liczy się tylko walka o miejsce przed playoffs i zwycięstwo w indywidualnych nagrodach dla zawodników. Mimo to zostało jeszcze kilka spotkań, które mogą dać odpowiedzi na ciekawe pytania.

Boston Celtics – Washington Wizards

Celtowie są coraz dalej zajęcia drugiego miejsca na Wschodzie i będą musieli nieźle się namęczyć, żeby w spotkaniu z Wizards zachować choć minimalne szanse na osiągnięcie tego celu. Boston gra ostatnio strasznie nierównie i przegrał 6 z 11 spotkań, mimo dobrej formy Pierce’a. Najlepszy strzelec Celtów mimo 34 lat na karku wciąż potrafi przesądzić o wyniku spotkania. Do formy powoli powraca też Rajon Rondo, który jednak będzie miał ciężkich przeciwników w postaci Johna Walla i Jordana Crawforda. Wizards nie dość że pokonali Hawks, to jeszcze mają w drużynie kilku zawodników, po których nikt nie spodziewał się rewelacji. Jeffers, Owens i przede wszystkim Blatche sprawiają, że w przyszłym sezonie Czarodzieje mogą myśleć o playoffs

Golden State Warriors – Denver Nuggets

Już nikt w Denver nie pamięta o Anthonym, a po tym, co ostatnio zrobił Lawson, to właśnie on jest teraz na ustach wszystkich fanów Nuggets. W końcu nie co dzień trafia się dziesięć trójek z rzędu, prawda? No, a jeśli JR Smith dorzuci kilka swoich trójek, to kolejne zwycięstwo gotowe! Tym bardziej, że po przeciwnej stronie zabraknie najlepszego strzelca Wojowników Monty Ellisa. Obrońca został sponiewierany w spotkaniu z Kings i raczej na pewno nie wystąpi w pojedynku z Denver. Wtakiej sytuacji jeszcze więcej zależeć będzie od Davida Lee, który jest co prawda w formie, ale czy da radę poprowadzić team do zwycięstwa?

Oklahoma City Thunder – Sacramento Kings

Thunder walczą o drugie miejsce I przy małej dozie szczęście może im się udać. Wystarczy tylko wygrać ostatnie spotkania i liczyć na potknięcia Mavs i Lakers. Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że Kevin Durant wciąż walczy o koronę króla strzelców w NBA i na pewno będzie chciał powtórzyć ubiegłoroczny sukces. Drużyna Królów nie może mówić o emocjach związanych z playoffs, ale za to ma sporo emocji związanych z przenosinami teamu do Anaheim. Przed wyprowadzką zespół na pewno będzie chciał spisać się dobrze i pozostawić miłe wspomnienia w Sacramento. A najbardziej mogą przyczynić się do tego Cousins i Thornton, którzy grają całkiem przyzwoicie w drużynie nie mającej szans na wywalczenie żadnego sukcesu.

Pozostałe spotkania:

Miami Heat – Atlanta Hawks

Charlotte Bobcats – New Jersey Nets

Orlando Magic – Philadelphia 76ers

Cleveland Cavaliers – Detroit Pistons

Toronto Raptors – Milwaukee Bucks

Utah Jazz – New Orleans Hornets

Dallas Mavericks – Houston Rockets

Minnesota Timberwolves – Phoenix Suns

 

Wojciech Gackowski

Wojciech Gackowski (rocznik 89', 6-0ft) - na boisku często biegam jako zawodnik na pozycjach 1-4, ale tak naprawdę od zawsze byłem combo guardem. Nie lubię błyszczeć w ataku i wolę podać koledze jakiegoś no-look-passa niż punktować jak szalony. W obronie nieustępliwy i wygadany jak Iman Shumpert. Kiedy nie gram dla wyniku uwielbiam z kolegami urządzać sobie konkursy rzutów za trzy i bardzo często w nich wygrywam. Przygodę z NBA zacząłem od finałów roku 1996, kiedy Bulls zmierzyli się z Seattle Supersonics. Miłość do tych drugich pozostała we mnie do dzisiaj, tylko, że w miejsce Paytona i Kempa, kibicuję Westbrookowi i Durantuli. Od zawsze jestem też niepoprawnym fanem LALakers i Kobego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *