Tutaj zaczyna się droga przyszłych gwiazd

McDonald's All-American Austin Rivers will star for the U.S. team at the Nike Hoop Summit, but the basketball event will also give NBA scouts an up-close look at International players. (Associated Press Photo)

Austin Rivers (z piłką) jeden z największych talentów w USA fot. Associated Press

Jakiś czas temu odbył się mecz McDonald’s All-American gdzie zaprezentowały się największe talenty z amerykańskich szkół średnich. Postanowiłem obejrzeć ten mecz, aby przyjrzeć się zawodnikom, którzy w przyszłym sezonie znajdą się w NCAA i zrobić krótkie rozeznanie przed rozgrywanym dzisiaj o 4 czasu polskiego Nike Hoop Summit. Spotkanie jak można było się spodziewać było pełne widowiskowych zagrań, wsadów, rzutów za trzy i agresywnych penetracji. Defensywa? Zapomnijcie. Ostatecznie Wschód pokonał Zachód 111-96.

Nagrodą MVP spotkania podzielili się Jasmes McAdoo (#5 ESPNU 100, #8 The Rivals 150, #7 scout.com) oraz Michael Gilchrist (#3 ESPNU 100, #3 The Rivals 150, #4 scout.com). McAdoo od przyszłego sezonu skrzydłowy North Carolina zdobył 17 punktów i pokazał się jako niezły strzelec z półdystansu i dystansu. Gilchrist niedawny uczestnik nieoficjalnego meczu o mistrzostwo szkół średnich (jeszcze o tym napiszę), uzbierał double-double na poziomie 16 punktów i 12 zbiórek dokładając do tego 4 asysty. Przyszły zawodnik Kentucky robił na boisku wszystko prezentując swoje umiejętności zbierania, zdobywania punktów i podawania do partnerów. Z dobrej strony w drużynie Wschodu pokazał się też rzucający obrońca Bradley Beal (#4 ESPNU100, #7 The Rivals 150, #8 scout.com), który był MVP ubiegłorocznych Mistrzostw Świata U17, zdobywając 17 punktów i 4 asysty. Beal w przyszłym roku grał będzie dla Florida Gators.

W drużynie Zachodu świetne wrażenie zrobił na mnie first-pass point guard Myck Kabongo (#10 ESPNU 100,#24 The Rivals 150, #11 scout.com), który co prawda nie zdobył punktów z gry, ale pokazał świetną umiejętność widzenia wszystkiego na parkiecie zaliczając 5 asyst. To szybki, dobrze kozłujący zawodnik, który może minąć rywala one-on-one i dograć do lepiej ustawionego partnera. Drużna Texas Longhorn będzie miała z niego wiele pożytku o ile poprawi swoje braki i nie będzie forsował trudnych podań. Nie sposób nie wspomnieć również o Anthonym Davisie (#1 ESPNU 100, #7 The Rivals 150, #1 scout.com), który jeszcze nie dawno był rozgrywającym, o którym niewielu słyszało, a po tym jak urósł kilkadziesiąt centymetrów stał się silnym skrzydłowym, który jest uważany za jeden z największych talentów w swoim roczniku. Wcześniejsza gra na pozycji obrońcy dała mu świetne panowanie nad piłką jak na wysokiego gracza. Davis, który zdobył 14 punktów i miał 6 zbiórek oraz 4 bloki jest kolejnym talentem, który został zrekrutowany przez Johna Calipariego.

No i w końcu Austin Rivers (#2 ESPNU 100, #1 The Rivals 150, #3 scout.com), który będzie grał u Mike’a Krzyzewskiego w Duke. Nie zachwycił mnie w tym meczu. Zdobył 14 punktów pokazując swoje świetne umiejętności strzeleckie, miał też jedną świetną penetrację, gdy wszedł między dwóch obrońców i zakończył akcję reverse lay-upem. Nic więcej poza tym. Musi chyba popracować trochę nad decyzjami rzutowymi, bo kilka razy forsował akcje z trudnych pozycji. Ale może to tylko w tym meczu. Dobre wrażenie zrobił też na mnie Khem Birtch (#11 ESPNU 100, #10 scout.com) zdobywca 15 punktów, 10 zbiórek i 6 bloków, który zasili Pittsburgh.

Najwięcej swoich przyszłych reprezentantów w tym meczu miało Kentucky. W Wildcats zagra czwórka uczestników McDonald’s All-American: Anthony Davis, Michael Gilchrist, Marquis Teague i Kyle Wiltjer. Trójka zagra w przyszłym sezonie w Duke: Quinn Cook, Marshall Plumlee i Austin Rivers. Po dwóch zawodników miały uczelnie: Syracuse, Louisville, Ohio State i North Carolina. Warto dodać, że blisko 20 tys. kibiców oglądających w United Center spotkanie All-Amercian, to nowy rekord widowni na tym meczu. Dotychczas najwięcej kibiców oglądało najlepszych zawodników szkół średnich w 2003 roku kiedy wśród nich grał LeBron James.

 

6 komentarzy

  1. Bob pisze:

    Czy James McAdoo nie miał czasem jakiś słynnych przodków w NBA? :) Nazwisko dość znane…

  2. Alik pisze:

    Jego wujem jest Bob McAdoo

  3. Bob pisze:

    O właśnie, kolejna fala po Waltonie, Karlu, Wilkinsie i innych naciera – choć James chyba zapowiada się lepiej niż Ci wcześniej wymienieni…

  4. woy9 pisze:

    Ciekawe czy podczas turniejow McD. Big Macki są za free)

  5. bargnani pisze:

    Warto też dodać, że Austin Rivers to syn Doc’a ;)

  6. Alik pisze:

    Jeżeli już jesteśmy przy konotacjach rodzinnych to w tym meczu zagrali jeszcze Marquis Teague brat Jeffa rozgrywającego Atlanty Hawks, Marshall Plumlee, który dołączy do swoich braci Milesa i Masona w Duke i Cody Zeller, który jedyny z trójki braci został w rodzinnej Indianie (Tyler gra dla UNC, a Luke grał dla Notre Dame).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *