Celtics uratowali wygraną w Minnesocie

Prowadząc 23 punktami w trzeciej kwarcie Celtics byli na dobrej drodze żeby się odbudować po porażkach z Grizzlies i Bobcats. T’wolves nie zamierzali jednak odpuścić i w ostatniej odsłonie wyszli na prowadzenie. Ostatecznie Paul Pierce i ulubieniec miejscowych – Kevin Garnett pozwolili Bostonowi na przełamanie złej passy.

Kevin Garnett, Anthony Tolliver

Kevin Garnett, Anthony Tolliver. Fot. David Sherman/NBAE via Getty Images

Boston Celtics (51-21) 32 15 17 21 85
Minnesota Timberwolves (17-57) 13 21 28 20 82


Rzut za 3 punkty Anthony’ego Tollivera (16 punktów, 15 zbiórek) w połowie czwartej kwarty dał T’wolves prowadzenie 73-72. To wszystko po katastrofalnym początku spotkaniu – pierwsza kwarta przegrana aż 19 punktami, w drugiej przewaga urosła do 23 punktów. Nie można było tłumaczyć tego do końca nieobecnością Kevina Love’a (opuścił trzeci mecz z rzędu) ponieważ Celtics grali bez swojej najważniejszej postaci – Rajona Rondo.

I feel like we showed a lot of character. We could’ve just let them beat us by 60 points. But we fought back and gave ourselves a chance to win the last two minutes. Of course we wanted to win, but it didn’t turn out that way. A lot of guys played well, and we learned a lot from this game.Michael Beasley

Cytowany wyżej Beasley był najlepszym graczem gospodarzy. Zgromadził 28 punktów i zebrał 10 piłek.

Kontuzjowanego Rondo (uszkodził palec podczas sobotniego treningu) zastępował Delonte West (8 punktów, 5 asyst). To sprawiło, że ciężar kreowania akcji musieli na siebie brać pozostali liderzy zespołu z Bostonu. Próbował zwłaszcza Paul Pierce, ale z marnym skutkiem – zanotował aż 6 strat. The Truth odkupił się jednak zdobywając ważne punkty w tym kolejnych pięć po tym jak gospodarze wyszli na prowadzenie.

Dobrze punktował także fetowany przez kibiców Kevin Garnett (13 punktów, 13 zbiórek, 5 asyst). Pomimo gry dla rywali KG jest uwielbiany za grę w Minnesocie – 12 sezonów i ciągnięcie zespołu na własnych plecach zrobiło swoje.

W grze Celtics od pierwszego gwizdka widać było wpływ słów Doca Riversa, który nazwał swoich weteranów samolubnymi i obrażalskimi, którzy szukają wytłumaczeń porażek wszędzie poza samymi sobą.

I thought we had a terrific first quarter. The ball was hopping and we kept the game simple. But then we started outthinking ourselves out there.Doc Rivers

I loved the way that they got themselves back in the ballgame. They fought, they scratched, they clawed, they gave themselves a chance to win, and I was really proud of how they were able to do that.Kurt Rambis

Celtics: Garnett 13 (13zb, 5ast), Pierce 23 (7zb, 6str), Krstic 11 (6zb), Allen 11, West 8 (5ast), a także Arroyo 2, Pavlovic 0, Green 9, Davis 8 (6zb)

Timberwolves: Beasley 28 (10zb), Randolph 3, Milicic 15 (9zb), Ridnour 10 (8ast), Johnson 5, a także Tolliver 16 (15zb), Webster 3, Ellington 0, Flynn 2

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *