Jazz wyłączony w Oklahomie

Utah Jazz (36-36)
25 20 24 25 94
Oklahoma City Thunder (46-24)
32 18 28 28 106

Bez większych problemów Oklahoma City Thunder pokonała swoich kolejnych rywali. Ostatnio niespodziewanie ulegli Toronto Raptors, ale najwidoczniej ta porażka nie zwiastowała jakieś czarnej serii. Utah Jazz, mimo że się starała, musiała opuścić parkiet hali „Oklahoma City Arena” ze spuszczoną głową.

W tym meczu nie było pogromu, ale to „Grzmoty” niemal cały czas trzymały rękę na pulsie. Utah Jazz była na prowadzeniu tylko przez chwilę. Miało to miejsce po wsadzie Paula Millsapa na początku III kwarty. Po tym zagraniu goście wyszli na jeden punkty, ale błyskawiczna odpowiedź w dwóch akcjach Russella Westbrooka przywróciła porządek na parkiecie.

Thunder podwyższyli jeszcze obroty w ostatniej odsłonie spotkania. W połowie tej ostatecznej kwarty ich przewaga sięgała nawet 18 punktów. To wyraźnie pokazywało, kto jest tego dnia lepiej dysponowany.

Gospodarze zostali poprowadzeni do tego zwycięstwa przez swój niezawodny duet. Russell Westbrook zdobył 31 punktów, a do tego miał 5 asyst i 4 zbiórki. Kevin Durant rzucił 29 punktów. Dwukrotnie trafił za trzy. Obydwa miały miejsce jeden po drugim w IV kwarcie, gdy Thunder wyrabiali swoją najwyższą przewagę. Kilka akcji tego duetu było naprawdę niesamowitych.

Nie można jednak zapominać o dobrych występach innych zawodników. Serge Ibaka zaliczył double-double. Zdobył 15 punktów i zebrał 13 piłek. Miał też 4 bloki. Niektóre jego zbicia piłki wyglądały jak siatkarskie zagrania. Kolejny raz nie zawiódł również James Harden. Tym razem dołożył 11 punktów. Ciężko sobie przypomnieć, kiedy ten zawodnik ostatni raz zdobył jednocyfrową ilość punktów. Po sprawdzeniu tej informacji mogę powiedzieć, że miało to miejsce 13 lutego w przegranej konfrontacji z Golden State Warriors (Harden zdobył wtedy 8 punktów). Ostatni występ przeciwko Jazz był jego 17 z rzędu, gdy zdobywał dwucyfrową ilość punktów. Inny rezerwowy, który też całkiem nieźle się zaprezentował jest Nazr Mohammed. Doświadczony center zdobył 10 punktów.

Po stronie Utah Jazz czołowymi postaciami byli gracze podkoszowi. Al Jefferson zanotował 32 punkty oraz 12 zbiórek, ale i tak nie zdołał poprowadzić zespołu do zwycięstwa. Paul Millsap zdobył 18 punktów i miał 7 zbiórek. To jednak też nie wystarczyło.

C.J. Miles dołożył jeszcze 11 punktów, ale na słabiutkiej skuteczności z gry wynoszącej 2/12. Odrobinkę mniej punktów zdobył Earl Watson, ale on nie oddawał tylu niepotrzebnych rzutów. Zdobył 10 punktów.

Niezbyt szczęśliwie zakończył się ten mecz dla Andreia Kirilenko i to nie tylko ze względu na porażkę. Rosyjski koszykarz doznał urazu i to wykluczyło go z dalszej gry. Zdołał rozegrać 14 minut i w tym czasie zdobył 3 punkty (1/5 z gry) oraz miał 2 przechwyty.

2 komentarze

  1. Marek napisał(a):

    Zapraszam na mój kanał dodaje jak tylko szybko można skróty meczy może sie przydadzą :) http://www.youtube.com/user/nbarec

  2. Bob napisał(a):

    Dzieki i jak najbardziej skorzystamy :) Nie wiem czy nawet dzisiaj do jednego z moich wpisow nie wykorzystalem Twojego kanalu :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *