Parker, Duncan i Ginobili rzucają 80 punktów by wygrać w Dallas

Determinacja w grze obronnej i świetny występ liderów Spurs dały im 55. wygraną w sezonie. Parker, Ginobili i Duncan nasłuchali się wystarczająco dużo od trenera Popovicha w trakcie trzech dni przerwy by chcieć zwycięstwa za wszelką cenę.

Tim Duncan, Dirk Nowitzki

Tim Duncan, Dirk Nowitzki. Fot. Danny Bollinger/NBAE via Getty Images

San Antonio Spurs (55-13) 30 20 23 24 97
Dallas Mavericks (48-21) 20 25 21 25 91

Za każdym razem gdy podnoszą się głosy, że Tom Thibodeau powinien zostać trenerem roku, odpowiadam że Greg Popovich robi to samo – z lepszym skutkiem i od wielu lat. Nie umniejszając zasługom Thibsa, szkoleniowiec Spurs i pasja z jaką prowadzi swoją drużynę jest niesamowite. Najlepiej było widać to wczorajszego wieczoru, gdy po 43 sekundach spotkania i przegrywaniu 2-0 wziął czas by wściekły zrugać swoich graczy za fatalną obronę! Dokładnie chodziło o to, że zabrakło rotacji i Nowitzki trafił z wolnej pozycji z około 6 metrów. Wystarczy dodać, że było to jedyne prowadzenie Mavericks w całym meczu…

When you have Pop in your ear for three days, it can be a long three days. In the film sessions we talked about not playing physical, not playing with intensity or playing good defense. Tonight we wanted to make sure we stayed in front of people and made sure their shots were hard.Tony Parker

Trzy dni odpoczynku i wysłuchiwania uwag Popovicha po porażce z Heat i Lakers zrobiło swoje. Liderzy Spurs – Tony Parker (33 punkty), Manu Ginobili (25 punktów, 5 asyst) i Tim Duncan (22 punkty, 8 zbiórek) wzięli dosłownie i w przenośni sprawy w swoje ręce by pokonać groźnych Mavs. Trójka zdobyła w sumie 82,4 % punktów swojego zespołu i mimo zmieniania ich obrońców byli nie do zatrzymania.

We all three played pretty well. It felt great. We needed to step up and have a good game. … We had a solid defensive game, and we didn’t take crazy shots. Defense was a big key today.Manu Ginobili

Mecz jednak nie był prosty i przyjemny dla gości. Dwa razy udawało im się zdobyć większe przewagi (nawet 18 w drugiej kwarcie) by za każdym razem dać się dogonić miejscowym. W ich szeregach brylował Dirk Nowitzki (23 punkty, 9 zbiórek), a także gracze rezerwowi Jason Terry (19 punktów, 5 zbiórek, 5 asyst), Shawn Marion (13 punktów, 5 zbiórek) i JJ Barea (13 punktów).  Marion świetnie zaczął zawody jednak nie wystąpił w drugiej połowie z powodu kontuzji nadgarstka.

Ciekawostki:

  • Żadna z drużyn nie zdobyła punktów przez pierwsze 3:29 ostatniej kwarty.
  • Prześwietlenie Shawna Mariona wykazało, że nie ma złamania i jego status to day-to-day.
  • Nowitzki trafił wczoraj 3 kolejne rzuty za 1pkt i jego seria trafień z linii rzutów wolnych bez pudła została przedłużona do 56.
  • Mavericks popełnili wczoraj 19 strat przy zaledwie 11 Spurs.

Spurs: Duncan 22 (8zb), Jefferson 3, McDyess 0 (6zb), Parker 33, Ginobili 25 (5ast), a także Bonner 0 (6zb), Hill 4, Neal 8, Blair 2, Anderson 0

Mavericks: Stevenson 3, Nowitzki 23 (9zb), Chandler 3 (5zb), Kidd 7 (5zb, 9ast), Beaubois 8, a także Terry 19 (5zb, 5ast), Marion 13 (5zb), Cardinal 0, Haywood 2, Barea 13, Mahinmi 0

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *