Liczby i nagrody dnia – 4 marca

A w dzisiejszych ‚Liczbach i nagrodach dnia’: udany debiut dla Barona Davisa i Cavs, kolejne double-double Kevina Love’a i triple-double Andre Iguodali, a także przypomnienie tego, co działo się dziś na innych parkietach.

10

Tyle występów 20/20 ma już w tym sezonie na koncie Kevin Love. Dziesiątym występem był mecz z Philadelphią (przegrany przez Wolves 100:111), w którym Love zanotował 21 punktów i 23 zbiórki (cała drużyna MIN – 42 zb). Kontynuował zatem swoją serię double-doubles, która trwa już od 49 spotkań. W całym sezonie ma już 58 double-doubles.

Kevin Love był oczywiście najlepszym zawodnikiem swojej drużyny. Poza nim dumny z siebie może być szczególnie Nikola Pekovic, który w ciągu 14 minut zdobył 16 punktów. Poza Czarnogórcem double-digits mieli Michael Beasley (16 pkt, 4 zb) i rezerwowi: Lazar Hayward (11 pkt, 6 zb) i Anthony Randolph (12 pkt), a bliscy tego dokonania byli Luke Ridnour (8 pkt, 10 ast, 4-11 FG) i Wayne Ellington (9 pkt, 4-13 FG).

Koszykarzom z Minnesoty na wyjazdach nie wiedzie się najlepiej. Przegrali aż 26 z 31 wyjazdowych spotkań. W przypadku 76ers sytuacja jest odwrotna. Szóstki dobrze czują się na własnym parkiecie, a dowodem tego jest wygranie aż 20 z 30 meczów w Wells Fargo Center.

Mimo swojego wyczynu Kevin Love nie był najlepszym graczem w tym spotkaniu. Był nim zdecydowanie Andre Iguodala (22 pkt, 13 ast, 10 zb), który zanotował drugie triple-double w tym sezonie i szóste w karierze. Poza nim najlepszym graczem gospodarzy był Elton Brand (21 pkt, 10-16 FG), który zdobył aż 17 punktów w pierwszej połowie, a także duży wkład w wygraną mieli rezerwowi: Thaddeus Young zdobył 16 punktów (8-13 FG) zebrał 8 piłek i dodał do tego po dwie asysty, bloki i przechwyty, Lou Williams zdobył 12, a Evan Turner 10 punktów. Jodie Meeks zdobył 12 punktów.

Ciekawostka: Sixers po dzisiejszej wygranej mają już bilans 31-30, mają więc ponad 50% zwycięstw.

85

Taki numer nosi teraz Baron Davis, który w pierwszym swoim meczu w barwach Cavaliers zdobył 18 punktów i 5 asyst, a także trafił ‚daggera’ na 11 sekund do końca, dzięki czemu przewaga Cavs zwiększyła się do 4 punktów. To był dobry mecz w wykonaniu Cavaliers, którzy po raz 11. z rzędu wygrali z Knicks (trzykrotnie w tym sezonie). Kawalerzyści ostatni raz ulegli Knicksom w grudniu 2007 roku.

Davis, razem z Luke’em Harangody’m (18 pkt) i Christianem Eyengą (13 pkt) stanowili o sile ławki rezerwowych gości. Ci gracze dobrze zastąpili swoich startujących w pierwszej piątce kolegów, którzy także spisali się dobrze: JJ Hickson zdobył 23 punkty i zebrał 8 piłek, Samardo Samuels uzyskał 15 oczek i 6 zbiórek, Anthony Parker zdobył 13 punktów, 7 asyst i także trafił ważną trójkę, a Ramon Sessions miał 11 punktów i 6 asyst – samo to brzmi przyzwoicie, ale szybki rzut oka na skuteczność – 4-15 z gry! Sessions przyzwyczajał nas do lepszych występów – ciekawe, czy z Davisem stworzą bardzo dobry duet rozgrywających. To okaże się w następnych spotkaniach.

Gracze New York Knicks zagrali – jak zwykle – świetnie w ofensywie. Amare Stoudemire zdobył 41 punktów (season-high) i zebrał 9 piłek, trafił też na 7.5 sekund do końca trójkę, która zmniejszyła stratę do jednego punktu i dała Knicksom nadzieję. Carmelo Anthony zdobył 29 punktów, trafiając 10 z 16 rzutów. 17 punktów dodał Landry Fields, a jedenastoma oczkami w tym meczu może pochwalić się Toney Douglas. Mimo to nie udało się wygrać, być może zabrakło Chauncey’a Billupsa, który nie zagrał dziś z powodu stłuczonego uda.

Ciekawostka: Cavaliers odrobili 12-punktową stratę, przeprowadzając w czwartej kwarcie run 24-8

Ciekawostka druga: Cavaliers przełamali 26-meczową serię porażek na wyjeździe, która była najgorszą w historii NBA.

Ciekawostka trzecia: Cavaliers pokonali Knicks już po raz trzeci w tym sezonie. Wygrane z Knicks stanowią 25% wszystkich zwycięstw Cavs (12 w tym sezonie)

A co stało się dziś jeszcze na parkietach NBA?


– Dallas Mavericks pokonali Indianę Pacers 116:108. Ich seria zwycięstw liczy już 8 spotkań. Dirk Nowitzki zdobył 29 punktów, trafiając 10 z 12 rzutów, a Jason Terry z ławki dodał 21 oczek. Jason Kidd zrównał się z Garym Paytonem pod względem największej liczby przechwytów w karierze. Obaj panowie zajmują teraz trzecie miejsce na tej liście z 2445 przechwytami na koncie. Drugi jest Michael Jordan (2514), a na pierwszym miejscu jest John Stockton z aż 3265 ‚stealami’.

– New Orleans Hornets pokonali na wyjeździe Memphis Grizzlies 98:91. W pierwszych minutach meczu z powodu kontuzji z parkietu musiał zejść David West. Chris Paul sam bardzo dobrze sobie poradził, zdobywając 23 punkty i 14 asyst. 13 ze swoich 15 punktów w czwartej kwarcie zdobył Willie Green. W dzisiejszym meczu w barwach Grizzlies zadebiutował Ishmael  Smith – w 9 minut zdobył 4 punkty, miał zbiórkę i asystę. Grizzlies, którzy są liderami w zdobywanych punktach z pomalowanego, dziś zdobyli zaledwie 36 takich punktów. Hornets pozwalają średnio na 38 punktów z trumny.

– Golden State Warriors ulegli Celtom z Bostonu 103:107 mimo 41 punktów (28 w drugiej połowie) Monty Ellisa. Wojownicy w tym meczu w ogóle nie objęli prowadzenia. Po 27 punktów zdobyli Paul Pierce i Ray Allen (trafił 7 pierwszych rzutów), a z ławki eksplodował niedawno pozyskany Jeff Green, który zdobył 21 punktów. 26 punktów i 12 zbiórek zdobył David Lee z Warriors, którzy przegrali 5 z 6 ostatnich spotkań, a Boston wygrał 7 z ostatnich 8 meczów.

Nagrody dnia

MVP: Andre Iguodala (PHI) – 22 pkt, 10 zb, 13 ast

Drugie miejsce: Chris Paul (NOH) – 23 pkt, 14 ast, 5 zb

Honorable mention: Kevin Durant, Russell Westbrook, Dirk Nowitzki

 

Najlepszy występ w przegranym meczu: Monta Ellis (GSW) – 41 pkt, 6 zb, 4 ast

Drugie miejsce: Amare Stoudemire – 41 pkt, 9 zb

Honorable mention: Kevin Love, DeMar DeRozan, LeBron James

 

Rookie of the Day: Damion James (NJN) – 15 pkt, 7 zb

Drugie miejsce: Landry Fields (NYK) – 17 pkt, 6 zb

 

Sixth Man of the Day: Matt Bonner (SAS) – 18 pkt, 5 zb, 6-7 3pt (musiałem mu dać tę nagrodę, wybaczcie :))

Drugie miejsce: Corey Maggette (MIL) – 21 pkt, 9 zb

Honorable mention: Jason Terry, Thaddeus Young

 

Najlepsi

Najlepszy strzelec: Monta Ellis, Amare Stoudemire (41 pkt)

Najlepszy zbierający: Kevin Love (23 zb)

Najlepszy asystujący: Rajon Rondo (16 ast)

Najlepszy przechwytujący: Carlos Delfino, Rajon Rondo (5 stl)

Najlepszy blokujący: Andrew Bynum (6 blk)

Najwięcej trafionych rzutów na stuprocentowej skuteczności: Dwight Howard (8-8 FG)

 

 

 

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *