Triple-Double Kidda daje Mavs 44. wygraną

30 punktów Jasona Terry’ego i kolejne w karierze (107) triple-double Jasona Kidda pozwoliło Mavericks na 7. wygraną z rzędu. Sixers postawili jednak poprzeczkę bardzo wysoko i do końca mieli bardzo duże szanse na sprawienie niespodzianki.

Jason Kidd, Jason Terry

Jason Kidd, Jason Terry. Fot. AP Photo/Matt Slocum

Dallas Mavericks (44-16) 23 28 28 22 101
Philadelphia 76ers (30-30) 22 22 33 16 93

Mavericks kolejny sezon z rzędu są niejako niezauważani pomimo bardzo dobrej gry. Znów mają świetny rekord (44-16) i wygrali 17 z ostatnich 18 spotkań. Mimo to nikt w nich nie widzi pretendentów do tytułu.

Trudno jest jednak niedocenić zespołu z takimi indywidualnościami jak Nowitzki, Kidd czy Terry wspartymi przez graczy pokroju Tysona Chandlera, Carona Butlera czy Shawna Mariona. Mavericks mają bardzo silną ławkę i mogą namieszać w playoff. Kto wie czy nie będą czarnym koniem tych rozgrywek. Rick Carlisle wykonuje kawał dobrej roboty.

Wracając do spotkania to poza wspomnianymi 30 punktami The Jeta i 13/10/13 J-Kidda, 22 punkty dorzucił Dirk Nowitzki. Double-double z ławki rezerwowych zaliczył Marion (10 punktów, 10 zbiórek). Dobrze zaprezentowali się także Haywood i Barea (po 7 punktów).

Dla Sixers miał to być test przed oczekiwanymi w Filadelfii playoffami. Trener Collins mówił, że Mavericks są zespołem o talencie pokroju Miami Heat na których jego zespół mógłby trafić w pierwszej rundzie. Test, mimo porażki, wypadł pomyślnie. 76ers walczyli na całego i pokazali, że należy im się miejsce wsród ósemki najlepszych zespołów swojej konferencji.

We played toe-to-toe with one of the best, one of the hottest teams in the league. I’m proud of them for that. Our guys are doing this for the first time. They’ve been at it for a while, they’ve been here a lot of times. That showed tonight.Doug Collins

Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobył Jodie Meeks (16). Rzucający obrońca miał solidne wsparcie w osobach Eltona Branda (12 punktów, 6 zbiórek), Andre Iguodali (15 punktów, 7 zbiórek) i Jrue Holidaya (14 punktów, 7 zbiórek, 6 asyst). Po Jrue widać, że gra przeciwko jednemu z najlepszych rozgrywających w historii ligi wyzwoliła w nim dodatkową motywację. Dobrze dla Sixers, że po kilku słabszych meczach w końcu się przebudził, bo jego dobra gra może okazać się kluczem do zabezpieczenia miejsca w playoff.

Ciekawostki:

  • Tyson Chandler skręcił prawą kostkę w czasie pierwszej połowy i nie powrócił do gry. Jego status przed kolejnym meczem jest niepewny.
  • Dla Kidda było to drugie triple-double w tym sezonie.
  • Trenerzy Collins (Wschód) i Carlisle (Zachód) dostali przed spotkaniem tytuły trenerów miesiąca.

Mavericks: Stojakovic 4, Nowitzki 22 (6zb), Chandler 2 (5zb), Kidd 13 (10zb, 13ast), Beaubois 6, a także Terry 30, Marion 10 (10zb), Haywood 7, Barea 7, Mahinmi 0

76ers: Brand 12 (6zb), Iguodala 15 (7zb), Hawes 7, Meeks 16, Holiday 14 (7zb, 6ast), a także Williams 5, Young 13 (7zb), Speights 4, Turner 7

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

2 komentarze

  1. Bart napisał(a):

    Fajnie fajnie:) ale Mavs są drużyną sezonu regularnego a nie PO… gdy obrona ‚zacieśni się’ i do tego przyjdzie dodatkowy stres to niestety chłopaki sobie nie poradzą… chyba, że mnie zaskoczą….:)

  2. Bob napisał(a):

    Szczerze na to liczę, bo to dobra drużyna no i mają najfajniejszego właściciela w całej lidze :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *