Lakers pokonali miejscowych rywali

Los Angeles Clippers (21-38) do starcia z lokalnym rywalem przystępowali trochę osłabieni. Nie było już oddanego do Cleveland Cavaliers Barona Davisa, a nie było jeszcze pozyskanych Mo Williamsa oraz Jamario Moona. Lakers (41-19) nie mieli większych problemów z pokonaniem swoich przeciwników.

Los Angeles Clippers – Los Angeles Lakers 95:108 (31:30, 19:22, 17:33, 28:23)


Pierwsze dwie kwarty były jeszcze dość wyrównane. Różnice punktowe były niewielkie. Równo z syreną oznajmiającą koniec II kwarty fajną akcją popisał się DeAndre Jordan (4 pkt i 8 zb). Przeszedł połowę boiska i raczej zlekceważony przez obrońców zdobył punkty. Trzecia odsłona meczu była już zakończeniem wyrównanej walki. Ta część miała jednego bohatera. Był nim Kobe Bryant. Wcześniej miał problemy z bolącym łokciem, ale w III kwarcie nie było w ogóle tego widać. „Black Mamba” całkowicie przejął ten mecz. Zdobył łącznie 24 punkty oraz miał 5 asyst. W tej decydującej kwarcie zdobył 18 punktów z całego swojego dorobku. Można powiedzieć, że Kobe w pojedynkę pokonał Clippers, gdyż oni w tym czasie zdobyli tylko 17 punktów. Czwarta kwarta nie była w stanie już niczego zmienić.

O świetnym występie Bryanta, a właściwie świetnej III kwarcie, już pisałem, ale należy pamiętać, że nie grał on sam. Pau Gasol zdobył 22 punkty, a do tego miał 5 zbiórek i 4 asysty. Double-double na poziomie 16 punktów i 11 zbiórek zanotował Andrew Bynum. Z ławki dobrą zmianę dał Shannon Brown, który dostarczył 10 punktów i 5 asyst.

W Clippers bardzo dobrze spisał się Randy Foye, który zdobył 24 punkty. Największa gwiazda LAC, Blake Griffin, uzyskał 22 punkty oraz 10 zbiórek. Dobrą zmianę dał podkoszowy Chris Kaman. Zdobył 10 punktów i miał 9 zbiórek.

W najbliższą niedzielę Lakers zagrają na wyjeździe z Thunder i będzie ważny test dotyczący ich aktualnej formy. „Jeziorowcy” ostatnio wygrywają, ale mieli już w tym sezonie takie wahania formy, że ciężko coś przewidzieć. Na ten mecz pojedzie z zespołem Matt Barnes, ale prawdopodobnie jeszcze nie zagra.

Natomiast Clippers dzisiejszej nocy podejmą przebudowany Boston Celtics.

2 komentarze

  1. darkcore napisał(a):

    chłopaki jak wrzucacie jakiś opis to dołączcie do tego video skrót z meczu. pzdr

  2. Woy9 napisał(a):

    dodane.pozdro

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *